Aż chce się pić wodę z Brdy

Marek Weckwerth
To odcinek Brdy poniżej zapory w Smukale, a zatem w granicach administracyjnych Bydgoszczy.
To odcinek Brdy poniżej zapory w Smukale, a zatem w granicach administracyjnych Bydgoszczy. M. Weckwerth
Dziś będzie o zachwycie nad czystością wody, zielenią i świeżym zapachem łąk. Wiadomo, że z tym bywa różnie, że normy zanieczyszczeń są niebezpiecznie przekraczane.

A jednak ten, kto płynie Brdą czy Wdą, kto zna nadnoteckie łąki, może szeroko rozłożyć ramiona i czerpać z dobrodziejstw natury. Chciałoby się pić tę wodę i jeść te soczyste trawy. Na zachwycie wszak poprzestańmy, choć może nie do końca - sam widziałem w minioną sobotę kajakarza pijącego wodę prosto z Brdy.
- Tylko raz, gdy maszerowaliśmy z żoną po górach, piłem tak krystaliczną wodę ze strumienia i jeszcze napełniłem butelkę - mówi spotkany przez reportera "Pomorskiej" kajakarz z Inowrocławia. - Ale to były góry, a tu niby zwykła rzeka i to w granicach Bydgoszczy. To absolutna rewelacja.

Racja to, bo mowa o odcinku rzeki między Smukałą Dolną a mostem na Węźle Zachodnim. To już granice administracyjne Bydgoszczy. Bystrą wodę "czeszą" tu długie warkocze wodnych traw, na dnie widać złoty piasek, muszelki, kamyki. Przy brzegach inne rośliny wodne, a na nadbrzeżnych drzewach słuchać ptasie trele.

Przeczytaj także: Rzeka Brda brudna i zarośnięta. Widok ten oburza mieszkańców Bydgoszczy
Ten odcinek rzeki znajduje się w strefie ochronnej ujęcia wody dla miasta Bydgoszczy, toteż cała dolina podlega szczególnej ochronie. Nie wolno się tu nawet kąpać, choć wielu mieszkańców osiedli Smukała, Opławiec, Jachcie, Czyżkówko zażywa wodnych uciech w upalne dni.

Czystość wody to jedno, a drugie urzekający pięknem krajobraz. Wszak to głęboka dolina, tu i ówdzie podcięta piaszczystymi urwiskami, w dużej części zalesiona. Bliżej centrum miasta pojawia się więcej działek rekreacyjnych, zabudowań, ale w zdecydowanej większości jednorodzinnych.

Wędkarze uznają ten odcinek za górski i takież ryby - pstrąga potokowego , troć wędrowną i sandacza - tu łowią.

Brda jest czysta także powyżej Bydgoszczy, a szczególnie na terenie Borów Tucholskich. Każdy ekolog może się poczuć jak w niebie podziwiając dopływy Brdy w Tucholskim Parku Krajobrazowym: Raciąską Strugę, Bielską Strugę, Szumionkę.

Podobnie czystością zachwyca Wda - drugi pod względem popularności w regionie szlak kajakowy i także płynący przez Bory Tucholskie.

Drwęca nie jest tak krystalicznie czysta jak Brda i Wda, bo leży nad nią znacznie więcej miast, a i tereny rolnicze są większe. Jej stan bakteriologiczny jest dobry, ale fizykochemiczny niezadawalający.

Mimo to Drwęca w Lubiczu jest drugim w województwie powierzchniowym ujęciem wody pitnej (dla Torunia). Sama zaś dolina Drwęcy to w całości rezerwat ichtiologiczny (najdłuższy w Polsce), a przy tym niezwykły korytarz ekologiczny wyróżniający się bogactwem gatunków zwierząt i roślin.

I jeszcze na Noteć spójrzmy. Czystość wody pozostawia tu wiele do życzenia, ale Dolina Środkowej Noteci i Kanału Bydgoskiego objęta jest jako obszar chroniony programem Natura 2000. Chroni się tu krajobraz - głęboką i rozległą dolinę - i ptaki. Zieleń i zapach nadbrzeżnych łąk i pastwisk są wyjątkowe. Takich nie ma nigdzie w Polsce. A na odległych, wysokich brzegach znajdują się rezerwaty przyrody.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie