Bezrobotny otwiera firmę. Urząd Pracy rzuca mu kłody pod nogi

(dan); fot. sxc
Liczba wniosków jest wyższa niż możliwości finansowe PUP
Liczba wniosków jest wyższa niż możliwości finansowe PUP
- Przeszkody, jakie urzędnicy rzucają nam pod nogi są nie do przeskoczenia - wyznaje pani Aldona. Chciała otworzyć sklep. Nie zrobi tego.

Od wielu lat poszukuje pracy. Bezskutecznie. Dlatego postanowiła otworzyć swój własny sklep z odzieżą używaną. - Takich punktów w Inowrocławiu jest sporo. Klientów na tanią odzież jednak nie brakuje. Sklepy funkcjonują całkiem dobrze, nawet gdy jest ich kilka obok siebie - opowiada pani Aldona.

Przeczytaj: Długotrwale bezrobotni. Lenie, darmozjady, oszuści czy ofiary systemu kapitalistycznego?

Nie ma pieniędzy na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Postanowiła więc powalczyć o dotację z Powiatowego Urzędu Pracy. Na miejscu przekonała się jednak, że nie jest to takie proste. - Potrzebuję dwóch żyrantów, którzy zarabiają po 1800 złotych brutto. Ponadto muszę w dniu składania wniosku mieć lokal, w którym po otrzymaniu dotacji prowadziłabym sklep. Nie wynajmę jednak pomieszczenia, skoro nie mam pewności, czy otrzymam oczekiwane pieniądze - wyznaje.

Czytaj też: Nie tworzymy tu przedszkola dla dziadków! - usłyszał 59-latek, gdy poprosił w jednej z firm o pracę. Co o tym sądzicie?

Przemysław Stefański, dyrektor PUP w Inowrocławiu, przyznaje, że wnioskodawca musi przedstawić zabezpieczenie zwrotu pieniędzy w przypadku, gdy wykorzysta je niezgodnie z przeznaczeniem lub firma funkcjonować będzie krócej niż rok. Tłumaczy, że żyranci są najlepszą formą zabezpieczenia, ale nie jedyną. Dodaje, że wnioskodawca nie musi mieć swojego lokalu. Musi jednak przedstawić chociaż umowę przedwstępną, iż jakieś pomieszczenie będzie mógł wykorzystać na potrzeby swojej firmy.

Czytaj: Pracownikom urzędów pracy grozi bezrobocie

- Dysponujemy publicznymi pieniędzmi. Musimy więc je zabezpieczyć. Mieliśmy już kiedyś skrajny przypadek, w którym bezrobotny otrzymaną przez nas dotację w całości przeznaczył na cele konsumpcyjne - tłumaczy dyrektor. Dodaje jednak, że mimo przeszkód, które musi pokonać bezrobotny, PUP co roku zarzucany jest wręcz prawidłowo zabezpieczonymi wnioskami. Z prowadzonych przez urząd statystyk wynika, że 80 procent firm utrzymuje się dłużej niż rok. Natomiast 60 procent firm, które powstały w ostatnim 5-leciu nie dość, że dalej funkcjonują, to na dodatek zatrudniają pracowników.

Przeczytaj również: Bezrobotni: Nie ma pracy! Pracodawcy: Nie ma dobrych pracowników

Aktualnie liczba wniosków jest wyższa niż możliwości finansowe PUP. Najaktywniejsza jest młodzież w wieku do 25 lat. Urząd poszukuje natomiast osoby niepełnosprawne oraz po 50. roku życia. Chętnych z tych grup brakuje, a muszą się znaleźć, by urząd mógł uzyskać dotację z Unii Europejskiej na ten właśnie cel.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Askakaska

Czy dotacje dla bezrobotnych już zniknęły? Czy nadal można je wziąć?

l
lilenka

Przecież Urząd Pracy daje 20 tys zł na otwarcie działalności- bezrobotni.waw.pl/zasilek-na-otwarcie-dzialalnosci-gospodarczej Czy to mało?

f
folek

Nie ma co się oszukiwać, nasze urządy i prawo nie ułatwiają prowadzenia firmy. Dlatego warto czasem poczytać porady dla firm: mspinfo.pl/category/ubezpieczenia/ by wiedzieć w jaki sposób radzić sobie z takimi problemami lub jak ich unikać.

Dodaj ogłoszenie