Mieszkańcy bloku przy ul. 3 Maja w Brodnicy usłyszeli huk. Kto wyjrzał przez okno mógł dostrzec, że w ich blok mieszkalny uderzył samochód osobowy.
Krótko przed północą brodniccy policjanci otrzymali zgłoszenie kolizji drogowej przy ul. Mazurskiej. Po dotarciu na miejsce zastali rozbitego opla vectrę, zaparkowanego na ścianie budynku przy ul. 3 Maja, uszkodzoną barierę ochronną na sąsiedniej ulicy Mazurskiej i czterech pijanych mężczyzn przy samochodzie. Na szczęście nikomu nic złego się nie stało.
W pierwszej wersji sugerowano, że najmłodszy z uczestników 21-letni mężczyzna siedział za kierownicą. Później jednak nie było chętnego do przyznania się do kierowania oplem vectrą.
Cała czwórka trafiła do policyjnego aresztu. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości mężczyzn. 23-letni pasażer opla wydmuchał 1,36 promila. Dwaj bracia w wieku 26 i 29 lat pili równo, bo alkomat wykazał po 2,37 promila alkoholu w wydychanym powietrzu u każdego z nich.
Czterech kompanów od kieliszka dochodzi do siebie w policyjnych celach. Po wytrzeźwieniu stróże prawa wyjaśnią, który z pijanych mężczyzn siedział za kierownicą auta.
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do dwóch lat więzienia. Sprawcę poniesie też odpowiedzialność za spowodowanie kolizji.