Bydgoszcz. Pieszy miał czerwone, prawie wszedł pod koła auta

Michał Sierek
Michał Sierek
Udostępnij:
Niewiele brakowało, a w piątek w Fordonie doszłoby do potrącenia pieszego. Na przesłanym do naszej redakcji nagraniu widać, jak przez pasy (jest na nich sygnalizacja) przechodzi mężczyzna. Wszedł na przejście, mimo że auta miały zielone światło. Kierowca zareagował w ostatniej chwili.

Jak pisze nasz Czytelnik, do zdarzenia doszło w piątek, 17 stycznia, około godziny 15.20 przy Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w Fordonie. Kierowca (miał zielone światło) w pierwszej chwili mógł nie widzieć pieszego, bo z prawej strony stało kilka aut. Na szczęście w porę zorientował się, zwolnił i lekko odbił w lewo. Również pieszy, gdy zobaczył auto, stanął. Wideo można obejrzeć poniżej.

***

Statystyka wypadków z udziałem pieszych

W 2018 roku odnotowano 7 548 wypadków z udziałem osób pieszych (23,8% ogółu), w których zginęło 803 pieszych (28,1% ogółu), a 6 918 pieszych odniosło obrażenia ciała (18,5% ogółu).

Najczęściej do wypadków z osobami pieszymi w 2018 roku dochodziło w obszarze zabudowanym, jednakże skutki wypadków mających miejsce w obszarze niezabudowanym były tragiczniejsze, gdyż prawie w co trzecim wypadku zginął człowiek, zaś w obszarze zabudowanym w co dwunastym. Poza obszarem zabudowanym drogi nie są oświetlone, dlatego też piesi są mniej widoczni, szczególnie podczas złych warunków atmosferycznych.

Do największej liczby wypadków z udziałem pieszych dochodziło w piątki. W dniach tych miało miejsce 1 319 wypadków (17,5% ogółu wypadków z udziałem pieszych), w których 144 osoby zginęły (17,9%), a rannych zostało 1 201 osób (17,4%).

Głównymi przyczynami potrąceń pieszych było nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściach dla pieszych. Zwrócić należy uwagę na to, że potrącenia pieszych, których przyczyną było niedostosowanie prędkości, charakteryzowały się tragicznymi skutkami, a w co piątym wypadku zginął człowiek.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział jakiś czas temu zmiany w prawie, które spowodują, że pieszy stojący przed przejściem, na którym nie ma sygnalizacji, będzie miał pierwszeństwo. Opisywany przez nas przykład pokazuje, że nawet najlepsze przepisy nie zastąpią zdrowego myślenia.

Wideo

Materiał oryginalny: Bydgoszcz. Pieszy miał czerwone, prawie wszedł pod koła auta - Express Bydgoski

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Szkoda, że hamował.

G
Gość

Szkoda że to nie trafił.

G
Gość
20 stycznia, 10:08, B.:

Widać, że to starszy mężczyzna. Możliwe, że chory. Zapewne nie zauważył czerwonego światła. Niestety takie sytuacje będą codziennością. Ludzi starych i schorowanych przybywa.

Serio. A mi się wydaje, ze zauważył tylko jak każdemu staremu na emeryturze się spieszyło bo nie ma czasu i nie będzie stał na czerwonym jak reszta hołoty. Nie raz widuję jak przed przejściem dla pieszych czeka grupa osób aż zapali się zielone, a jakaś babcia czy dziadek świadomie wchodzą na jezdnię. Ten nie zauważył światła, ale pędzące auto zauważył i zdążył się zatrzymać przed nim, a później jak gdyby nigdy nic poszedł dalej. Nie przesadzajmy z tymi chorobami osób starszych. Większość tego typu zachowań jest świadomych. Gorzej, ze to później kierowca na taką osobę na sumieniu. Pomijam już problemy związane z takim zdarzeniem dla kierowcy oczywiście.

G
Gość

Rodzina często akceptuje wady wzroku, słuchu u bliskich. Natomiast często one żyją w samotności i radzą sobie same na co dzień. Tu mamy przykład - zombie, któremu niestety kiedyś szczęścia zabraknie.

A
Alek

Według ważności oznakowania dróg, światła mają wyższą rangę od oznakowania poziomego. Przy palących się światłach czerwonych pasy przestają być przejściem. Jak jednak wymagać od starszego człowieka znajomości przepisów ruchu drogowego gdy część młodszych jeżdżących rowerami ma mgliste pojęcie o przepisach ruchu drogowego. Później po potrąceniu pretensje do kierowcy, że nie przewidział chociaż "świętą krowę" widział.

G
Gość

"Trąbicie" na lewo i prawo, że pieszy na przejściu ma pierwszeństwo,

to po co patrzeć na sygnalizację. MAM PIERWSZENSTWO, to kierowca ma uważać.

B
B.

Widać, że to starszy mężczyzna. Możliwe, że chory. Zapewne nie zauważył czerwonego światła. Niestety takie sytuacje będą codziennością. Ludzi starych i schorowanych przybywa.

Dodaj ogłoszenie