Bydgoszczanin zbiera bombki choinkowe z czasów PRL. Ma ich aż 600! [zdjęcia]

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Maciej Falowski od trzech lat mieszka w Bydgoszczy i ma pasję, która pochłonęła go bez reszty. Zbiera bombki choinkowe z czasów PRL. Jego kolekcja obecnie liczy 600 ozdób.Zobacz więcej zdjęć bombek z niedalekiej przeszłości >>>
Maciej Falowski od trzech lat mieszka w Bydgoszczy i ma pasję, która pochłonęła go bez reszty. Zbiera bombki choinkowe z czasów PRL. Jego kolekcja obecnie liczy 600 ozdób.Zobacz więcej zdjęć bombek z niedalekiej przeszłości >>>Dariusz Bloch
Udostępnij:
Bolek i Lolek, Jacek i Agatka czy Ptyś i Balbina - tu wcale nie chodzi o tytuły bajek dla dzieci sprzed lat, lecz o bombki choinkowe z czasów PRL, które kolekcjonuje 28-letni Maciej Falowski. To hobby tak go wciągnęło, że założył nawet dwie grupy w mediach społecznościowych poświęcone tym świątecznym ozdobom.

Zobacz wideo: Nowa jadłodzielnia WSG w Bydgoszczy.

Maciej od 3 lat mieszka w Bydgoszczy. Przeniósł się tu z Sępólna Krajeńskiego, gdzie ukończył szkołę w zawodzie kasjer-sprzedawca i liceum uzupełniające. Obecnie pracuje w wyuczonym zawodzie, czyli jako kasjer w jednym z bydgoskich marketów popularnej sieci handlowej, a po godzinach... z namiętnością poświęca się swojej pasji i zbiera ozdoby choinkowe z lat PRL-u. Niektóre mają ponad 50 lat!

Aktualnie jego kolekcja liczy 600 bombek choinkowych

- Miałem ich więcej, bo aż 800, ale musiałem dokonać selekcji, bo mieszkam w kawalerce w centrum Bydgoszczy. Przechowuję je w kartonach z przegródkami na szafie i zaczęło robić się ciasno - śmieje się Maciej.

Ozdoby są w różnych kształtach. Wśród nich znajdują się, m.in. pajacyki, muchomorki, koszyczki, torebki, łabędzie, parasolki, mikołaje, babuszki, a nawet cztery szpice.

- Szczególnie cenne są dla mnie te z bajkowymi postaciami takimi, jak np. Bolek i Lolek, Jacek i Agatka czy Ptyś i Balbina - zaznacza kolekcjoner.

Bombki choinkowe z czasów PRL-u okazją do dyskusji

Maciek pochodzi z Radońska. To wieś w powiecie sępoleńskim w województwie kujawsko-pomorskim.

- Wychowywałem się tam przez 20 lat. W domu mieliśmy choinkę ustrojoną we współczesne bombki, ale uwielbiałem zaglądać do sąsiadów, bo na Boże Narodzenie ich drzewka w domu przyozdobione były pięknymi bombkami z czasów PRL-u. Te ozdoby choinkowe zawsze mi się podobały. Było w nich coś magicznego. To moje hobby traktuję, więc trochę jak sentymentalny powrót do lat dzieciństwa.

Wszystko zaczęło się 4 lata temu. - W 2017 roku znalazłem aukcję na OLX-ie poświęconą właśnie takim starym bombkom choinkowym. Zauważyłem też, że wiele osób szczególnie starszych wraca wspomnieniami do lat, gdy w takie bombki przyozdabiało się choinki. Niemal z każdą wiąże się jakaś historia. Potem w internecie przeczytałem artykuł, w którym jakiś pan opowiadał, że po śmierci swojej babci porządkował jej rzeczy i na strychu znalazł piękne bombki choinkowe z dawnych lat. To dało mi kopa do działania.

Maciej założył najpierw zamkniętą grupę dyskusyjną na Facebooku. - Nazwałem ją "Bombki z PRL-u" - mówi. - Działa od września 2017 r. i liczy już 4 tys. członków. Ludzie piszą tu o świątecznych ozdobach sprzed lat, np. o lampkach choinkowych, które za pomocą klipsa były mocowane do gałązek choinki, o ozdobach w kształcie pajacyków, sopli, grzybków czy koszyczków. Internauci chętnie dzielą się tymi wspomnieniami. Te ozdoby może nie zawsze wyglądały bardzo estetycznie, czasem były kiczowate, ale miały swój niepowtarzalny urok. Współczesne bombki ich nie przypominają. Wielu pisze też wprost, że dziś dzieci takich ozdób nie znają. Grupa również jest inspiracją dla wielu firm produkujących bombki, które chętnie czerpią inspirację z dawnych wzorów.

Dzięki tej pasji poznał wielu ciekawych ludzi

28-latek nie poprzestał tylko na grupie dyskusyjnej. - Rok temu utworzyłem też na Facebooku grupę sprzedażową "Bombki z PRL-u sprzedaż, kupno, wymiana". Grupa ma już 3,8 tys. członków - mówi Maciej. - Bombki z dawnych lat wcale nie są tanie. Ich ceny poszły w górę. Niedawno widziałem na jednej z aukcji taką ozdobę - żołnierzyka w cenie 330 zł. Są osoby, które mają po kilka egzemplarzy jakiś bombek i chcą się nimi wymieniać. Ja też to robię. Kupuję również takie ozdoby, czasem przekazują mi coś znajomi i koleżanki z pracy, które wiedzą, że zbieram bombki, ale bywa i tak, że znajduję stare ozdoby choinkowe wystawione przy wiatach śmietnikowych, bo ktoś chce się ich pozbyć.

Kolekcjoner zaznacza też, że zmienił się styl wykonania i malowania bombek.

- Te współczesne są bardzo precyzyjnie wykonane. Robione za pomocą maszyn i form. Malowane ręcznie lub ozdabiane przez kalkomanię. A w PRL-u to były bombki z tzw. wolnej ręki. Kształt uzyskiwano przez rozgrzanie i wydmuchanie szkła. Często były też tzw. klejonki, czyli miały doklejane elementy.

Maciej projektuje też bombki. - Sam wymyślam postaci i wysyłam zdjęcia do jednej z firm, z którą współpracuję. Koleżanka-dekoratorka ozdabia je wzorami i motywami z czasów PRL-u - mówi 28-latek.

Swoją kolekcję, mimo małego mieszkania, nadal chce powiększać. - Nie zrezygnuję z tego hobby - mówi. - No i co ważne, dzięki tej pasji poznałem wielu ciekawych ludzi.

Wideo

Materiał oryginalny: Bydgoszczanin zbiera bombki choinkowe z czasów PRL. Ma ich aż 600! [zdjęcia] - Express Bydgoski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie