Bydgoszczanka została zwolniona, ponieważ... zaczęła chorować. Dziś nie ma nic!

Hanna Walenczykowska
Hanna Walenczykowska
Zdarza się, że wypadek przy pracy kończy się niepełnosprawnością i utratą źródła utrzymania.
Zdarza się, że wypadek przy pracy kończy się niepełnosprawnością i utratą źródła utrzymania. Polska Press
Bydgoszczanka przeżyła wypadek przy pracy. Została zwolniona, ponieważ... zaczęła chorować.

Siedem lat temu, w pewnej bydgoskiej firmie, na śliskiej posadzce przewróciła się nasza Czytelniczka.

- Sprzątaczka umyła podłogę, poślizgnęłam się i przewróciłam. Okazało się, że złamałam szyjkę kości udowej – wspomina. - Miałam wtedy 50 lat. Złamanie było poważne, dlatego lekarze postanowili, że połączą kości trzema śrubami.

Kości nie zrastały się, minęło wiele miesięcy zanim Czytelniczka mogła wrócić do pracy. Po powrocie okazało się, że firma jest w trakcie przekształcania. Zaproponowano bydgoszczance pracę na podobnym stanowisku, ale w Grudziądzu. Nasza rozmówczyni zgodziła się.

- Dojeżdżałam służbowym samochodem ponad 90 kilometrów w jedną stronę – tłumaczy. - Po kilku tygodniach zaczęłam mieć problemy, bolała mnie noga, bolał kręgosłup. Nie dałam rady. Postanowiłam zbudować wszystko od początku. Zmieniłam pracę.
Był 2015 rok. Badania wykazały, że śruby przemieściły się, jedna z nich drażniła tkanki miękkie. Wszystkie należało wyjąć operacyjnie.

- Bałam się – mówi bydgoszczanka – nowa praca, nowe obowiązki. Powinnam iść na dłuższe zwolnienie. Nie poszłam, żeby nie stracić pracy.

Czytelniczka pracowała na podstawie umów na czas określony, nie chciała ryzykować tego, że kontrakt nie zostanie przedłużony. Niestety, jej stan się pogarszał, noga stała się krótsza. Wyznaczono termin operacji – wyjęcie śrub miało odbyć się we wrześniu 2019 r. Zabieg przeprowadzono. Jednej z trzech śrub nie można było wyjąć. W tym czasie dostała wypowiedzenie.

- Kuleję, bo mam nogę krótszą o 2,5 centymetra – podkreśla nasza rozmówczyni. - Z domu wychodzę o kulach, boję się, że upadnę…

Bydgoszczanka zwróciła się do ZUS o wypłatę świadczenia rehabilitacyjnego. Niestety, lekarz orzecznik odrzucił jej wniosek.
Odwołała się.

- Straciłam wszystko; zdrowie, pracę, nie mam pieniędzy na życie – dodaje Czytelniczka.

ZUS wyjaśnia

Poprosiliśmy o wyjaśnienie obowiązujących zasad.

- Lekarz orzecznik dokonuje oceny niezdolności do pracy, ustala jej stopień, datę powstania, trwałość lub przewidywany czas trwania, poziom zdolności do samodzielnej egzystencji lub celowość przekwalifikowania zawodowego, a także związek przyczynowy pomiędzy niezdolnością do pracy (lub śmiercią) a określonymi okolicznościami – wyjaśnia Krystyna Michałek, Rzecznik Regionalny ZUS Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Lekarz orzecznik i komisja lekarska wydaje orzeczenie na podstawie dokumentacji medycznej i zawodowej dołączonej do wniosku oraz po przeprowadzeniu bezpośredniego badania stanu zdrowia osoby, w stosunku do której ma być ono wydane.

- Orzeczenie może być wydane bez badania bezpośredniego, wyłącznie na podstawie dokumentacji – jeżeli jest ona wystarczająca do dokonania ustaleń orzeczniczych – tłumaczy Krystyna Michałek. - Lekarz orzecznik i komisja lekarska przed wydaniem orzeczenia mogą uzupełnić dokumentację dołączoną do wniosku, w szczególności o opinie lekarza konsultanta lub psychologa albo o wyniki badań dodatkowych lub obserwacji szpitalnej. Lekarz konsultant i psycholog wydają opinie na podstawie bezpośredniego badania stanu zdrowia oraz analizy dokumentacji medycznej i zawodowej.

Odwołanie od orzeczenia

Postępowanie orzecznicze w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych jest dwuinstancyjne. Środki odwoławcze od orzeczenia lekarza orzecznika (wydanego w I instancji) to: sprzeciw (przysługuje osobie zainteresowanej, w terminie 14 dni od dnia doręczenia orzeczenia) oraz zarzut wadliwości (przysługuje Prezesowi Zakładu, w terminie 14 dni od daty wydania orzeczenia).
W przypadku wniesienia sprzeciwu lub zgłoszenia zarzutu wadliwości sprawę rozpatruje komisja lekarska (w II instancji). Orzeczenie komisji lekarskiej stanowi podstawę do wydania decyzji w sprawie świadczeń.

Jeżeli wnioskodawca nie zgadza się z orzeczeniem lekarza orzecznika - może się od niego odwołać. W tym celu musi wnieść sprzeciw od orzeczenia lekarza orzecznika do komisji lekarskiej w ciągu 14 dni od dnia jego otrzymania.

Do złożenia sprzeciwu wobec decyzji lekarza orzecznika służy formularz OL-4, który jest dostępny w każdej placówce ZUS, a także na stronie internetowej Zakładu. Komisja lekarska nie rozpatruje sprzeciwu wniesionego po terminie. W uzasadnionych przypadkach ZUS, na wniosek osoby zainteresowanej, może przywrócić termin na wniesienie sprzeciwu.
 
Osobie zainteresowanej, która nie zgadza się z orzeczeniem komisji lekarskiej, przysługuje odwołanie do sądu. Odwołanie takie należy wnieść po wydaniu przez ZUS decyzji w sprawie świadczenia, wydanej na podstawie tego orzeczenia, w terminie 30 dni od dnia doręczenia decyzji.
 

Świadczenie rehabilitacyjne

- Jeśli stan naszego zdrowia nie pozwala nam na powrót do pracy, a kończą się 182  dni okresu  zasiłkowego (a jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana gruźlicą lub występuje w trakcie ciąży - 270 dni) warto zapytać lekarza czy możemy kontynuować terapię w ramach świadczenia rehabilitacyjnego. Warunek jest jeden – stan naszego zdrowia musi rokować, że po rehabilitacji wrócimy do pracy - podkreśla Krystyna Michałek.
 
Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje ubezpieczonemu, który po wyczerpaniu zasiłku chorobowego jest nadal niezdolny do pracy, a dalsze leczenie lub rehabilitacja lecznicza przywróci  możliwość wykonywania zatrudnienia.

Trzeba pamiętać, że świadczenie rehabilitacyjne przysługuje dopiero po wykorzystaniu całego limitu zwolnienia lekarskiego. Jest więc jakby kontynuacją zasiłku chorobowego. Nie można otrzymywać go zamiast lub w trakcie chorobowego. Żeby zachować ciągłość wypłaty świadczeń wniosek musi trafić do ZUS, co najmniej 1,5 miesiąca przed zakończeniem zwolnienia.

Komu przysługuje świadczenie rehabilitacyjne

Świadczenie przysługuje osobom objętym ubezpieczeniem chorobowym lub wypadkowym – jeżeli przyczyną niezdolności jest wypadek przy pracy lub choroba zawodowa. By ubiegać się o świadczenie trzeba więc, nie tylko być ubezpieczonym w ZUS, ale i opłacać składki na te dwa rodzaje ubezpieczeń. Świadczenie rehabilitacyjne może nabyć nie tylko pracownik, ale również np. zleceniobiorca lub osoba prowadząca działalność gospodarczą – jeżeli podlegali ubezpieczeniu chorobowemu.
 
O świadczenie rehabilitacyjne może także starać się osoba, która już po zakończeniu chorobowego ubiegała się o rentę z tytułu niezdolności do pracy, ale lekarz orzecznik ZUS uznał, że stan jej zdrowia rokuje odzyskanie zdolności do pracy i w związku z tym wystarczające będzie przyznanie mu tego świadczenia, a nie renty.
 
Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje przez okres niezbędny do przywrócenia zdolności do pracy, nie dłużej jednak niż przez 12 miesięcy. Oceny stanu zdrowia dokonuje lekarz orzecznik ZUS działając w ramach I instancji.  Jeśli nie zgadzamy się z orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS, możemy w terminie 14 dni od daty doręczenia orzeczenia złożyć sprzeciw. Zostaniemy wezwani na badanie przez komisję lekarską ZUS, a wydane przez nią orzeczenie będzie podstawą do wydania  decyzji.
 
Płatnikiem świadczenia może być albo pracodawca, albo oddział Zakładu Ubezpieczeń Społecznych tak jak w przypadku zasiłku chorobowego.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Bydgoszczanka została zwolniona, ponieważ... zaczęła chorować. Dziś nie ma nic! - Express Bydgoski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Za zdrowy dla ZUS-u, za chory żeby pracować, pozostaje pomoc od bogatej rodziny, albo na ulicę i nikogo to nie obchodzi, czy ktoś będzie żył i za co, a MOPS też się wywinie od pomocy, bo jest sporo przepisów, żeby pozbyć się intruza, szukającego pomocy.

A
Arero
13 lutego, 6:53, Gość:

Działania sędziego skomentował na Twitterze były senator PO, Robert Smoktunowicz. "Panie sędzio Juszczyszyn, już jest to mocno śmieszne... Zjedz pan snickersa..." – napisał prawnik, który zasiadał w Senacie V i VI.

Chyba Ci się artykuły pomieszały.

B
Bydziak

Przecież nie od dziś wiadomo, że ZUS jest jak Bóg. Nie ma nikogo ponad nimi i dziennie uzdrawia więcej osób niż Jezus przez całe życie i kolejne 2000 lat.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3