Centrum Kultury „Synagoga” w Koronowie to już fakt [zdjęcia]

Adam Lewandowskiadam.lewandowski@pomorska.pl
Ratowanie zabytku z roku 1856 kosztowało ponad 1,7 mln zł. Dotacje nie przekroczyły dotąd 200 tysięcy złotych. Prace trwały pięć lat. Efekt przerósł oczekiwania. Na otwarciu burmistrz Stanisław Gliszczyński przyjął gratulacje od wicemarszałka Zbigniewa Ostrowskiego, były też gratulacje starosty bydgoskiego Wojciecha Porzycha. Nie brakowało słów zachwytu. Bo obiekt jest naprawdę piękny...***Tak prezentuje się wnętrze Centrum Kultury „Synagoga”. Wieść gminna głosi, że 28 września obradować tu będzie rada miejska... Adam Lewandowski
Ratowanie zabytku z roku 1856 kosztowało ponad 1,7 mln zł. Dotacje nie przekroczyły dotąd 200 tysięcy złotych. Prace trwały pięć lat. Efekt przerósł oczekiwania.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie Lewandowski, chce Pan mi wmówić, że u kumpla na weselu Rabin grał na bębenku.

G
Gość

Kto to odebral ? W imieniu kogo ?

2307

Na tym sponsoringu zawsze do przodu wychodzi. I sponsorów było więcej ale przed szereg sie nie pchali.

G
Gość

i tu mamy problem

G
Gość

Różnie to bywa, dla jednych sukces dla drugiego tragedia, jeszcze inny poprawia się estetycznie moralnie w Politycznym nagłaśnianiu sukcesu. Sponsorów w Koronowie nie brakuje, Bank Spółdzielczy i Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska, to jedyni sponsorzy biorący udział prawie we wszystkim co dotyczy Koronowa. I tu powstaje pytanie bo pan redaktor często pokazuje nam tak zwane sukcesy przedstawia autorów tych sukcesów, ale mało widzimy tych innych stron Koronowa, my zwykli mali ludzie, chcemy innych działań władzy za naszą kasę, pisał pan o ulicy Kotomierskiej na wysokości sklepu "GS" nagle powstało przejście dla pieszych ale zapomniano o inwalidach i wózkach, od ponad 6 miesięcy podania tej wiadomości nic się nie zmienia. Rozumię droga Krajowa, nie gmina a starostwo albo sponsor, któremu ktoś dał przyzwolenie. Ale kiedy przedstawiciele starostwa i gminy gratulują sobie sukcesu, to ja jako czytelnik zadaje sobie pytanie czym jest sukces, remont za publiczne pieniądze ma być osobistym sukcesem dla burmistrza, i nikt tu nie wspomina o mieszkańcach bo to dzięki tym ludziom można coś budować, a jak ci ludzie z tej Kotomierskiej mają na co dzień przechodząc na druga stronę. Aby było pikantniej pan redaktor pisał niedawno o ulicy Plażowej, pisząc szkoda że nie połączy się z ul Zbożowa kostką brukową. I tu pana redaktora wyprzedzę wiadomościami ul Zbożowa jadąc od strony Al leje Wolności przecina się z ulica Targową gdzie nie wiadomo z jakich przyczyn jeden ze stałych sponsorów przykleił się swoją drogą prywatną o długości ponad 40 metrów wyłożoną kostką brukową taką jak pan burmistrz kocha w ul Targową. Pytanie do państwa dlaczego nikt w Koronowie nie chce odpowiedzieć Panu Marianowi dlaczego nie ma tu oznakowania i jak to możliwe, że nasz wieczny sponsor stworzył takim działaniem skrzyżowanie, które nie jest oznakowane i prywatne, bo przepisy mówią wyraźnie jasno kto ma pierwszeństwo kiedy nie ma znaków drogowych. Pan Marian twierdzi że jechał samochodem od strony piekarni zbliżył się do utwardzonego skrzyżowania dróg z drogą Targową ta przecina Zbożową nie opisaną drogą z Koski brukowej wyjeżdżał pojazd. Pan Marian zgodnie z przepisami zatrzymał się, został wyzwany przez osobę podobna do Jacka Gmocha z wyglądu, który twierdził że to on ma pierwszeństwo, pomijając to przykre zdarzenie postanowiłem odszukać właściciela tej drogi i znalazłem "GS" Samopomoc Chłopska, jak by tego było mało strony Google wskazały mi Pana Prezesa tej spółdzielni, tam się dowiedziałem, ze Pan prezes były radny specjalizuje się w pracy chronionej, a szczególności inwalidami ucieszyło mnie to bardzo chciałem odwiedzić Pana prezesa i zapytać o tą drogę ale niestety mogłem tylko sam tam wejść, bo kolega inwalida musiał zaczekać na zewnątrz bo nie było podjazdu do nowo oddanego budynku biura Pana prezesa dlatego zrezygnowałem nie zostawię chłopa na zewnątrz a sam spijał kawę.

Dodaj ogłoszenie