Ceny pszenicy rosną, bo zapotrzebowanie na rynku jest duże. Wpływ na sytuację ma koronawirus

Agata Wodzień
Agata Wodzień
Od połowy marca 2020 po spadkach na początku miesiąca ceny pszenicy pną się w górę. Nie są jeszcze wyższe od tych sprzed roku, ale o blisko 1/5 wyższe w porównaniu z wiosną 2018. - Przyczyną wzrostu jest silny wzrost popytu w obawie o negatywne implikacje sytuacji związanej z koronawirusem, głównie odnoszący się do zakłóceń w łańcuchach dostaw - tłumaczy Mariusz Dziwulski z Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO Banku Polskiego. Analizę przygotowała dla nas również Marta Skrzypczyk, ekspertka banku BNP Paribas. Co z eksportem i co dzieje się na europejskim i światowych rynkach?

Eksport pszenicy i meslin w styczniu 2020 według wstępnych danych ZSRIR wyniósł 605,6 tys. ton, rok temu było to niecałe 219,4 tys. ton. Spora różnica jest także w imporcie: styczeń 2020 - 84,5 tys. ton, styczeń 2019 - niespełna 137,4 tys. ton. Jak dane będą wyglądały w kolejnych miesiącach? Ograniczenia spowodowane koronawirusem mogą sporo namieszać.

Ceny pszenicy w kwietniu 2020 w kraju oraz regionie Kujaw i Pomorza

Pszenica konsumpcyjna 5 kwietnia średnio w Polsce kosztowała 793 zł za tonę, a paszowa 799 zł/t (netto), wynika z danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Tendencję wzrostową widać od połowy marca. Na targowiskach według tego samego źródła pszenica kosztowała od 670 do tysiąca zł za tonę, średnio 845 zł/t w notowaniach z 13 marca. Autorzy raportu zaznaczyli, że "Ze względu na bardzo małe obroty, ceny na targowiskach za okres 23 - 27 marca 2020 r. nie będą prezentowane.

Ceny pszenicy są porównywane z tymi sprzed roku o tej porze (o 13-1,5% niższe niż na początku kwietnia 2019 roku), ale zdecydowanie wyższe od tych z pierwszych dni kwietnia 2018. Pszenica konsumpcyjna jest droższa o 17,5%, paszowa o 19,3%. Dane: ZSRIR. Dla porównania cena żyta konsumpcyjnego 5 kwietnia była o 19,5% niższa niż przed rokiem (564 zł/t), a paszowa o 21,8% (560 zł/t).

- Dynamika cen skupu pszenicy przyspieszyła istotnie w marcu. Po chwilowych spadkach ceny wzrosły do poziomów najwyższych w sezonie 2019/20 – podaje Mariusz Dziwulski, ekspert PKO Banku Polskiego.

Co decyduje o aktualnej sytuacji na rynku zbóż - dlaczego ceny pszenicy rosną?

Mariusz Dziwulski: - Z jednej strony w kierunku wzrostów oddziałuje narastający na światowym rynku zbóż protekcjonizm, m.in. wprowadzenie limitów eksportowych dla rosyjskich zbóż czy też wstrzymanie przez Kazachstan eksportu mąki pszennej. Z drugiej strony, wiele krajów, będących czołowymi importerami, zwiększyło zakupy zbóż, zabezpieczając się przed ewentualnym, przyszłym problemem w dostawach. To przekłada się na wzrost zainteresowania pszenicą unijną.

Według tygodniowych danych KE, unijny eksport pszenicy od 1 lipca 2019 do 5 kwietnia wzrósł o 65% r/r do blisko 24,8 mln t. Sprzedaż pszenicy z Polski na rynki pozaunijne wzrosła w marcu aż 3,5-krotnie w relacji rocznej. Sprzedaży z Polski sprzyjają również zmiany na rynkach walutowych. Osłabienie złotego zwiększa konkurencyjność polskich zbóż na rynku międzynarodowym.

 

Reakcja na rozprzestrzenianie się koronawirusa przekłada się na ceny zbóż

- Rynek zbóż jako jeden z pierwszych zareagował na informacje o rozprzestrzenianiu się choroby COVID-19 - komentuje Marta Skrzypczyk, Dyrektor Biura Analiz Sektora Rolno-Spożywczego banku BNP Paribas. - W pierwszej fazie, m.in. pod wpływem dynamicznie taniejącej ropy, ceny ziarna na giełdach światowych zaczęły spadać. Od 20 lutego br. do 16 marca br. indeks globalnych cen zbóż i oleistych opracowywany przez Międzynarodową Radę Zbożową (IGC) obniżył się o ponad 6% do 182 punktów. Niemniej, w drugiej połowie marca, zboża zaczęły ponownie drożeć. Początkowo zmiany widoczne były na giełdach amerykańskich i były pochodną gwałtownego wzrostu popytu ze strony mieszkańców Stanów Zjednoczonych na mąkę oraz inne, trwałe artykuły zbożowe (w USA dopiero w drugim tygodniu marca nastąpił szybki przyrost nowych przypadków zakażenia wirusem). Wobec tych zawirowań część krajów należących do liczących się eksporterów zbóż, wyszła z propozycją wprowadzenia ograniczeń eksportowych, w celu ochrony rynku wewnętrznego - wyjaśnia ekspertka.

Ceny pszenicy rosną, bo zapotrzebowanie na rynku jest duże. Wpływ na sytuację ma koronawirus
pixabay.com/suraj

Marta Skrzypczyk wymienia reakcje rynków:

  • Ministerstwo Rolnictwa w Rosji przedstawiło projekt ustanowienie kontyngentu limitującego eksport zbóż (pszenicy, kukurydzy, żyta i jęczmienia) w kwietniu-czerwcu br. do 7 mln t.
  • Ministerstwo Gospodarki Ukrainy zakłada ograniczenie eksportu pszenicy w całym sezonie 2019/20 do 20,2 mln t (dodajmy jednak dla porównania, że prognozy IGC zakładały, że eksport tego zboża wyniesie 20,0 mln t).
  • 9 kwietnia br. do tych krajów dołączyła Rumunia. Minister Spraw Wewnętrznych poinformował o wprowadzeniu zakazu eksportu pszenicy i innych zbóż z tego kraju poza kraje UE, który ma obowiązywać do połowy maja br.

Ekspertka wskazuje, że to z tego wynika utrzymujący się duży popyt importowy na zboże unijne. - Przetargi otworzyły Arabia Saudyjska, Egipt, Algieria. Korzysta na tym przede wszystkim Francja, która w marcu br. wyeksportowała 1,63 mln t pszenicy, czyli najwięcej dla tego miesiąca od 10 lat.

Osłabienie złotego wpłynęło na eksport pszenicy

Marta Skrzypczyk dalej tłumaczy sytuację na rynku zbóż: - Ze względu na silne osłabienie złotego (z około 4,3 na początku marca br. do nawet 4,6 na początku kwietnia), konkurencyjna stała się też polska pszenica. Według informacji Sparksa, w marcu br., jej eksport drogą morską wyniósł około 588 tys. t. Dla porównania, w marcu 2019 r. było to 202 tys. t. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w kwietniu wyeksportowane zostanie dodatkowe 300 tys. t. Sprzedaż odbywa się jednak nie tylko drogą morską. Duże zapotrzebowanie na polską pszenicę zgłaszają Niemcy, choć problemy z dostępnością kierowców oraz ziarna na zachodzie kraju utrudniają większy wywóz. Niemniej powyższe oznacza, że w całym sezonie 2019/20 eksport pszenicy może przekroczyć 3 mln t wobec 1,7 mln t w sezonie ubiegłym. Ostatnio tak dobry wynik mieliśmy w sezonie 2016/17.

Tym samym jej bilans staje się napięty, a ceny stopniowo rosną. Od początku do końca marca br. ceny skupu pszenicy w Polsce wzrosły przeciętnie o 7% do 787 zł/t. Z kolei ceny pszenicy oferowane przez eksporterów z dostawą do portów (w kwietniu br.) wynosiły około 900-910 zł/t. Z drugiej strony, w tym samym czasie żyto, jęczmień czy pszenżyto nieznacznie potaniały.

Wyzwaniem jest dziś logistyka

Koronawirus i towarzyszące mu środki ostrożności utrudniają wymianę towarów. - Wydaje się, że obecnie największym wyzwaniem na rynku zbóż oraz oleistych (i nie tylko) są kwestie logistyczne, będące pochodną upowszechniania się środków kwarantanny i ograniczeń w przemieszczaniu się. Może to powodować czasowe niedobory niektórych towarów - uważa Marta Skrzypczyk z banku BNP Paribas.

- Nie powinno jednak mieć istotnego przełożenia na podaż ziarna. Wprawdzie problemy w transporcie mogą utrudniać dystrybucję środków produkcji rolnej i zakłócać wiosenne prace polowe, niemniej według czołowych agencji analitycznych, zbiory zbóż w nadchodzącym sezonie 2020/21 będą wyższe niż w bieżącym. IGC ocenia je na rekordowe 2223 mln t, tj. o 48 mln t więcej od wielkości produkcji w sezonie 2019/20. Oczywiście szacunki te są obarczone dużym ryzykiem błędu nie tylko ze względu na czynniki pogodowe, ale też postęp i czas trwania pandemii - zaznacza komentatorka rynkowej sytuacji.

Co dalej? - Samo rozprzestrzenianie się wirusa przekłada się obecnie na wzrost popytu na produkty zbożowe, niemniej przewidywane osłabienie gospodarcze może w dłuższej perspektywie istotnie ograniczyć ich wykorzystanie, zwłaszcza w przypadku produktów przemysłowych. Nie jest też wykluczone, że spadnie zużycie zbóż na pasze.

Marta Skrzypczyk: Oceniamy, że w nadchodzącym sezonie 2020/21 wielkość eksportu w nadchodzącym sezonie będzie w większym stopniu wynikiem zbiorów ziarna w Rosji, UE, w samej Polsce, niż problemów związanych z COVID-19.

Ceny pszenicy w Kujawsko-Pomorskiem

Na koniec wspomnijmy ceny z punktów slupu w województwie kujawsko-pomorskim, notowane przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego: W pierwszych 10 dniach kwietnia ceny pszenicy konsumpcyjnej wahały się od 720 do 820 zł za tonę i osiągały średnią 759 zł/t. W marcu średnia cena w regionie wynosiła 736 zł, w lutym 720, a w styczniu tego roku 715 zł.

Pszenica paszowa w kwietniu w regionie była wycenia w firmach skupujących na 690-790 zł/t, w marcu od 670 do 730 zł/t.

Źródła: ZINTEGROWANY SYSTEM ROLNICZEJ INFORMACJI RYNKOWEJ MRiRW, KPODR, komentarze dla Strefy Agro

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Brexit zmieni zasady handlu polską żywnością

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.