Chcemy jeść żywność bio, a gospodarstw ekologicznych ubywa. Także w województwie kujawsko-pomorskim

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
Niektórych rolników do pracy w ekologii zniechęciła biurokracja
Niektórych rolników do pracy w ekologii zniechęciła biurokracja Lucyna Talaśka-Klich
Polska ma ogromny potencjał w produkcji żywności ekologicznej, a pomimo tego liczba gospodarstw produkujących w zgodzie z naturą systematycznie spada. Dotyczy to także woj. kujawsko-pomorskiego.

- Mam stałych klientów, którzy wiedzą, że produkuję żywność bez syntetycznej chemii, ale nie będę już starał się o ekologiczny certyfikat, bo biurokracja jest zbyt dokuczliwa - mówi rolnik z Kujaw, który twierdzi, że „wypadł z ekologicznych statystyk” z własnej woli, a nie dlatego, że nie spełnił wymogów.

Polska wieś oczami cudzoziemców

Niektórzy rolnicy byli ekologiczni głównie dla punktów

W 2019 roku - jak wynika z danych GUS - w Polsce znajdowało się 15,3 tys. gospodarstw ekologicznych. W woj. kujawsko-pomorskim w minionym roku było ich 387 (dane Urzędu Statystycznego w Bydgoszczy), w tym 331 z certyfikatem (pozostałe były w tzw. okresie konwersji). To znacznie mniej niż np. w 2016 roku, gdy tych gospodarstw było u nas 470 (z certyfikatem - 292).
- Jeszcze kilka lat temu nie brakowało takich gospodarzy, którzy wchodzili w ekologię tylko dlatego, żeby dostać dodatkowe punkty starając się o unijne dopłaty - dodał rolnik z Kujaw.

- Tak rzeczywiście bywało, bo niektórzy uzyskiwali dodatkowe punkty ubiegając się na przykład o pomoc na modernizację - przyznaje Agnieszka Dobosz-Idzik, kierownik Działu Rolnictwa Ekologicznego i Ochrony Środowiska w Kujawsko-Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego. - Kolejny Program Rozwoju Obszarów Wiejskich te nieco zafałszowane dane zweryfikował. Ubyło rolników, którzy korzystali z dopłat tylko do trwałych użytków zielonych, pozostali ci gospodarze, którzy rzeczywiście chcą produkować żywność bio.

Rośnie skala produkcji ekologicznej i powierzchnia upraw

Agnieszka Dobosz-Idzik zwraca uwagę, że powierzchnia użytków rolnych uprawianych przez kujawsko-pomorskich rolników ekologicznych w 2019 r. (7733 ha - ogółem, z certyfikatem - 6502 ha) wzrosła w porównaniu z rokiem 2018 (wówczas było to 7655 ha - ogółem, z certyfikatem - 5781 ha).

- Chociaż spada liczba gospodarstw ekologicznych, to przynajmniej przybywa rolników, którzy produkują większe partie surowca - mówi Emil Świniarski, rolnik ekologiczny i przetwórca (firma Bioo Food w Ciechocinie, pow. golubsko-dobrzyński). - Ich gospodarstwa są większe, bardziej wyspecjalizowane. Dla przetwórstwa to akurat jest dobre, bo partie towaru od takich dostawców są bardziej jednorodne, łatwiej kontrolować i weryfikować taki produkt.

Pan Emil ubolewa, że gospodarstw ekologicznych jest u nas znacznie mniej niż w krajach Europy Zachodniej, które bardzo stawiają na produkcję żywności bio. I choć mamy duży potencjał, możemy przegrać tę bitwę o rynek. Tym bardziej, że już dziś importujemy dużo żywności ekologicznej np. z Niemiec i z Austrii.

Polska na końcu stawki bo udział gospodarstw ekologicznych w ogólnym areale rolnym jest niewielki

- Przyszłość produkcji ekologicznej w Polsce może zależeć m.in. od wsparcia krajowego, od tego, czy będzie dobrze funkcjonować przetwórstwo surowców bio, baza produkcji nasiennej - dodaje doradca KPODR. - Bardzo ważne jest także edukowanie konsumentów. No i ceny powinny być takie, by zapewniały opłacalność produkcji, a kupujący mogli je zaakceptować.
Łukasz Gębka, prezes Farmy Świętokrzyskiej zauważa, że widać rosnącą specjalizację i rozwój tych gospodarstw, które na rynku zostały.

Eksperci Farmy Świętokrzyskiej zwracają uwagę, że chociaż liczba gospodarstw ekologicznych w naszym kraju spada, ich areał oraz wydajność produkcji rosną. W 2019 roku powierzchnia ekologicznych użytków rolnych wynosiła 507,6 tys. ha (o niemal 5 proc. w porównaniu do poprzedniego roku). Podają oni dane Eurostatu podsumowujące 2018 rok: „(...)w Unii Europejskiej udział gospodarstw ekologicznych w ogólnym areale rolnym wynosi 7,5 proc. Dominuje pod tym względem Austria (24,1 proc.), następnie Estonia (20,6 proc.) oraz Szwecja (20,3 proc.). Polska w tym zestawieniu znajduje się przy końcu stawki z udziałem na poziomie 3,3 proc.(...)”

To też może Cię zainteresować

- Niektórych rolników do pracy w ekologii zniechęciła biurokracja - uważa Mieczysław Babalski z Pokrzydowa (k. Brodnicy), prekursor rolnictwa ekologicznego w Polsce. - Miało być więcej uproszczeń, a biurokracji przybywa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie