https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Chojnice - Emsdetten. Bracia kurkowi razem świętują stulecie stowarzyszenia

Maria Eichler
Chojniccy bracia świętowali razem z kolegami z Emsdetten.
Chojniccy bracia świętowali razem z kolegami z Emsdetten. Nadesłane
Nie zabrakło chojniczan na uroczystościach związanych ze stuleciem bractwa kurkowego w Emsdetten.

Na zaproszenie niemieckiego bractwa kurkowego Holingen do Emsdetten wybrali się ich koledzy z Chojnic. Okazja była nie byle jaka, bo bractwo liczy już sobie sto lat, a obchody trwały trzy dni! W mieście jest dziewięciu królów seniorów, a seniorem jest ten, który minimum dwadzieścia pięć lat temu wystrzelał królestwo. Uroczystości są malownicze, bo przez trzy dni po Emsdetten spaceruje barwny korowód dwustu braci, którzy chodzą w towarzystwie orkiestr od króla do króla i raczą się piwem oraz napojami chłodzącymi. - Zabawa jest świetna, nikt się nie upija - zapewnia Grzegorz Wirkus, uczestnik wydarzeń.

Chojniczan zaprosił na to święto Reinhold Wietkamp, świeżo upieczony honorowy obywatel Chojnic, który też jest królem seniorem, a tytuł wystrzelał przed 40 laty.

Była wizyta w ratuszu u burmistrza Georga Moenikesa, który jest członkiem bractwa, a są one w Niemczech bardzo popularne. Zdarza się, że w niektórych miastach jest ich po kilkanaście. - I co ważne, należy do nich sporo młodych ludzi - zauważa Wirkus.

Sam był pod wrażeniem, jak pięknie bracia maszerują, a ostatniego dnia pobytu zachwycił się polonezem, który został wykonany jako ukłon w stronę gości z Chojnic.

Chojniccy bracia mogą więc brać przykład od Niemców i częściej pokazywać się w mieście, nie tylko na uroczystej intronizacji nowego króla i na oficjalnych uroczystościach.

Czytaj e-wydanie »
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska