Konkurs promuje te miejscowości, które wprowadzają wiele przyjaznych rozwiązań w strefie publicznej, zapewniając mieszkańcom wygodne i przyjemne życie, w ładnym otoczeniu, wśród zieleni. Do finału zakwalifikowały się: Gorzów Wielkopolski, Chełmno, Gliwice, Ciechanów i Chojnice.
Na konkursową galę do Warszawy pojechał wiceburmistrz Jan Zieliński. - Jechałem w niewiadome - opowiada. - A spotkała mnie taka przyjemność! Radość szczególna, bo pomnożona przez czterdzieści tysięcy, bo pewnie cieszą się wszyscy chojniczanie.
Chojnice dostały najwięcej głosów w konkursie internetowym. Nie znamy dokładnej liczby, ale podobno było to trzykrotnie więcej niż dostały wszystkie startujące w konkursie miasta.
Na pamiątkę tego faktu wiceburmistrz przywiózł statuetkę i już teraz zaprasza do oglądania programu "Kawa czy herbata" w TVP, którego emisja nastąpi 13 czerwca od godz. 6.30. Będzie tam relacja z gali i komentarze po niej.
Drugim zwycięzcą, wskazanym przez jury został Gorzów Wielkopolski.
- Dedykujemy ten sukces wszystkim mieszkańcom - komentuje burmistrz Arseniusz Finster. - Bo to także ich zasługa, że nasze miasto się zmienia, pięknieje. To chojniczanie ożywiają wiele miejsc i sprawiają, że nie tylko materia miasta jest inna, ale także jego duch.
Jak dodaje, ma świadomość, że jest jeszcze wiele do zrobienia, bo oprócz ładnych miejsc są i takie, które wołają o pomstę do nieba. Trzeba się jednak cieszyć z każdej zmiany na lepsze, na przykład z tego, co dzieje się teraz w parku 1000-lecia. - Jest już zegar słoneczny, na ławeczce można usiąść obok Juliana Rydzkowskiego, jest Kopernik - podaje przykłady burmistrz. - Jarek Kret, jak ostatnio kręcił o nas film, to w parku przeżył szok, tak tu się zmieniło.
Gdyby więc Julian Rydzkowski mógł to zobaczyć, pewnie bardzo by się ucieszył.
Czytaj e-wydanie »