Sandecja to pierwszy z siedmiu rywali, którzy stają na drodze Chojniczanki w walce o awans do Lotto Ekstraklasy. Drużyna z Nowego Sącza ma, jak dotychczas, udaną wiosnę. Zdobyła już 21 punktów. Gross z nich jednak na własnym stadionie. Za to Olimpia Grudziądz, Górnik Zabrze i GKS Tychy pokazały, że piłkarzy z Nowego Sącza można pokonać.
Więcej wiadomości sportowych, zdjęcia, wideo, relacje live na www.pomorska.pl/sport
- Nastroje w ekipie są dobre i przede wszystkim bojowe - mówi „Pomorskiej” trener Piotr Gruszka. - Chcemy zwyciężyć i wrócić na fotel lidera. A wygrana u siebie jest nam podwójnie potrzebna, bo w tym roku nie daliśmy kibicom wystarczającej satysfakcji. Czy z tego faktu zagramy pod presją? Staram się tonować nastroje i ewentualnej presji dodatkowo nie podgrzewać - zapewnia opiekun „Chojny”.
W szeregach obu zespołów nie brakuje piłkarzy o ekstraklasowej przeszłości, gwarantujących jakość. Wydaje się, że w sobotę na boisku przy ul. Mickiewicza decydującą o końcowym sukcesie może okazać się dyspozycja dnia.
- Pracowaliśmy w tym tygodniu nad podtrzymaniem sposobu i stylu gry, jaki prezentowaliśmy w drugiej połowie meczu w Siedlcach - uchyla rąbka tajemnicy szkoleniowiec chojnickiej drużyny. - Potrafiliśmy utrzymać się przy piłce, oddawać wiele strzałów z dystansu. Byłem zbudowany postawą drużyny też w treningu; wszyscy prezentowali się bardzo dobrze, czerpali radość z tego co robią - dodał.
Trener Gruszka będzie miał, poza pauzującym znów za kartki Pawłem Zawistowskim, pozostałych zawodników do swojej dyspozycji.
DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU