Za czasów jego poprzedników inwestycjami zajmowały się tzw. wydziały merytoryczne. W praktyce oznaczało to, że na przykład budową lub remontami szkół zajmował się Wydział Oświaty, a modernizacją stadionu Wydział Kultury, Sportu i Turystyki. Efekty tych działań opisujemy od dłuższego czasu.
Było źle
Stadionem zajmuje się teraz policja i prokuratura, bo zadanie, które miało trwać trzy lata i kosztować 7 mln zł, w tajemniczych okolicznościach "podrożało" trzykrotnie, a w dodatku wciąż nie widać końca. Skandali nie brakowało też w oświacie. A to w dwa lata po zasypaniu wykopów okazywało się, że fundamenty są droższe, bagatela, o milion złotych i miasto podpisało w związku z tym aneks, korzystny dla wykonawcy. W innym przypadku dzieci uczyły się w baraku, choć tuż obok stała nowoczesna, ale pusta szkoła. Bo urzędnicy nie zdążyli kupić na czas ławek, krzeseł i tablic.
Zaleski, jeszcze jako radny, nie szczędził w związku z tymi wydarzeniami, słów krytyki swoim poprzednikom. Jako panaceum na te kłopoty postanowił powołać Wydział Inwestycji i Remontów, który będzie prowadzić wszystkie miejskie przedsięwzięcia.
Miało być lepiej
Na czele nowego tworu, na początku lutego br., stanął Paweł Jankowski, były wiceprezes Elektrociepłowni Toruń, w której był zastępcą obecnego wiceprezydenta Andrzeja Jeziorskiego. Dziś, w magistracie, też pracuje w jego pionie.
Jakie są efekty pierwszych miesięcy działalności Jankowskiego i jego wydziału? Choć od rozpoczęcia roku szkolnego minął już prawie miesiąc w kilku toruńskich placówkach oświatowych ekipy remontowe uwijają się w najlepsze. Tymczasem w wakacje szkoły stały puste. Dlaczego?
Przetargi na te prace ogłoszono dopiero w sierpniu. Co więcej wciąż jeszcze WIiR ogłaszał i ogłasza kolejne. Do 4 września zbierał oferty na remont posadzek w klasach Zespołu Szkół nr 10, do wczoraj na modernizację centralnego ogrzewania w dwóch przedszkolach: "Pinokio" i "Skrzat", 1 października otwarte zostaną koperty w przetargu na remont sali gimnastycznej w Zespole Szkół nr 6.
- Musiałem zorganizować zespół, przejąć zadania, przygotować kosztorysy i plan remontowy - _tłumaczy powody tak późnych robót Jankowski. - Jestem zwolennikiem zasady: inwestycje warto dłużej planować, by potem szybciej je realizować.
**Sto tysięcy mniej
Wydział Jankowskiego zajmuje się także inwestycjami w Szpitalu Miejskim. Na najbliższej sesji, w czwartek, prezydent, na wniosek właśnie WIiR, zaproponuje radnym wyrażenie zgody na "zaciągnięcie zobowiązania do kwoty 550 tys. zł", ponieważ w budżecie zapisano na ten cel za mało pieniędzy.
W uzasadnieniu do uchwały, pod którym widnieje pieczątka i podpis Jankowskiego, jest wykaz dziewięciu inwestycji wraz "szacunkowym kosztem prac". To na ich podstawie zasugerowano radnym, że trzeba dać na modernizację lecznicy więcej pieniędzy. Problem w tym, że w punkcie szóstym, pod hasłem "wymiana instalacji wodno-kanalizacyjnej w budynku głównym" zapisano kwotę 250 tys. zł.
Tymczasem na korytarzu WIiR wisi informacja, że przetarg na to zadanie już rozstrzygnięto i to na kwotę 151 tys. zł, czyli o prawie 100 tys. zł niższą.
- Na dzisiejszym posiedzeniu poproszę o wyjaśnienia w tej sprawie - _powiedział nam wczoraj Krzysztof Makowski, przewodniczący komisji budżetu Rady Miasta._ - Jeżeli informacje "Pomorskiej" się potwierdzą, to będzie znaczyło, że materiały dla radnych są źle przygotowane. A kwota zobowiązania może być o 100 tys. zł niższa.
**_Okna tu, okna tam
Wśród wielu oświatowych inwestycji w tym roku zaplanowano także wymianę okien w 12 edukacyjnych placówkach. Przetarg na to, warte pół miliona złotych zadanie, wygrała firma INTUR KFS z Inowrocławia. Ta sama, która kilka lata temu montowała okna w prywatnym domu Jankowskiego, wtedy jeszcze wiceprezesa EC Toruń oraz pracowała także na rzecz Elektrociepłowni.
Jankowski nie widzi w tym jednak nic niewłaściwego i dodaje, że nie był prywatnie zadowolony z usług INTUR KFS, w związku z tym nie zapłacił tej firmie całego wynagrodzenia.
Skład komisji przetargowych proponuje Jankowski, zatwierdza prezydent Zaleski.
