Na ostatniej sesji w Gostycynie jednym z punktów było omawianie stanu dróg w gminie i to nie tylko tych gminnych, ale także powiatowych.
- Na każdym zebraniu sołeckim głównym tematem jest stan dróg. Nie można wszystkiego krytykować, ale w ostatnim czasie niepokoi nas stan drogi w samej wsi i ruch, jaki tu panuje. Jest potwornie zniszczona i jeśli nic nie zrobimy, nic z niej nie zostanie - opowiada Violetta Karwasz, sołtyska Piły. - Mieszkańcy nie chcą siedzieć z założonymi rękami i napisali pismo do powiatu i ZDP. Złożyli podpisy. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nic nie jest robione. Zarząd Dróg Powiatowych co jakiś czas przysyła ekipy i łata dziury, wysypują granulat, ale problem w tym, że po niedługim czasie on się kruszy i jest coraz gorzej. Obserwuję, co się dzieje, też mieszkam przy tej ulicy i niestety, jest wzmożony ruch ciężarówek z drewnem. Ten ruch się nasilił, bo samochody robią sobie skrót. Nie jadą przez Tucholę, bo tam jest remont dróg i kierowcy wykombinowali sobie, że jadą przez Piłę.
>> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<
Wójt Gostycyna sceptycznie podchodzi do tematu. Na sesji był starosta Michała Mróz i podkreślał, że chcą pozyskiwać fundusze na remonty dróg ze środków kryzysowych, ale najlepiej, żeby gmina też dołożyła. - My mamy swoje drogi i też w nienajlepszym stanie, poza tym to trudny rok, mamy mnóstwo inwestycji, które nie są zaplanowane w budżecie - tłumaczy Ireneusz Kucharski. - Część naszych dróg gruntowych jest nieprzejezdna. Mieszkańcy chcą, żeby zrobić tę w Pile.
Starosta tłumaczy, że pismo od mieszkańców Piły dostał w poniedziałek po południu. - W możliwie najbliższym terminie zrobimy spotkanie z policją, inspektorem transportu drogowego i mieszkańcami i podejmiemy decyzje, aby było bezpieczniej - tłumaczy starosta Michał Mróz. - Ta droga została zgłoszona jako niebezpieczna do Krajowej Mapy Zagrożeń. Część drogi z Gostycyna do Piły jest wyremontowana, w samej wsi są chodniki. Z tego, co wiem, kierowcy ciężarówek nie zachowują się fair i szarżują, a osobówki muszą uciekać po poboczach. Rozumiemy oczekiwania mieszkańców i podejmiemy odpowiednie kroki.
Przedstawiciel Zarządu Dróg Powiatowych wczoraj spotkał się z policją. - Chcemy wprowadzić środki zapobiegawcze. Petycja od mieszkańców dotarła do nas - informuje Łukasz Olejnik, szef ZDP w Tucholi.
Zmiany w kodeksie pracy. Co się zmieni? [LISTA ZMIAN]
Wideo: Info z Polski - 22.02.2018