Do Finlandii na cztery dni udała się tydzień temu we wtorek w nocy grupa 68 samorządowców, rybaków, przedstawicieli organizacji i stowarzyszeń z naszego województwa, wchodzących w skład lokalnych grup rybackich. W wyjeździe tym uczestniczyło także kilkunastu przedstawicieli Lokalnej Grupy Działania Dorzecza Zgłowiączki.
W skład delegacji weszli m.in. wójt gminy Choceń Roman Nowakowski, wójt gminy Kowal Stanisław Adamczyk, burmistrz Lubienia Kujawskiego Paweł Wiktorski, bumistrz Chodcza Kazimierz Sawiński, wójt gminy Boniewo Marek Klimkiewicz, burmistrz Brześcia Kujawskiego Wojciech Zawidzki, wójt gminy Lubanie Sławomir Piernikowski, wójt gminy Włocławek Ewa Braszkiewicz, wójt gminy Fabianki Jan Krzyżanowski, wójt gminy Baruchowo Marek Sadowski.
Po co samorządowcy pojechali do Finlandii? - To był wyjazd w ramach współpracy grup rybackich - odpowiada wójt Roman Nowakowski. - Spotkaliśmy się z członkami grup rybackich w Finlandii, podglądaliśmy, co robią, wymienialiśmy doświadczenia, rozmawialiśmy o wspólnych problemach.
W gminach jednak zawrzało. Bo w kilku przypadkach do Finlandii udali się z samorządowcami np. dyrektorzy szkół, zastępcy - Urządzili sobie wycieczkę za nasze pieniądze - oburzają się Czytelnicy.
Ale, jak zapewniają uczestnicy tej wyprawy, to nie pieniądze podatników zostały wykorzystane. Kto w takim razie zapłacił za pobyt w Finlandii? Jak się dowiedzieliśmy, ten wyjazd, podobnie jak inne w ramach współpracy grup międzynarodowych, sfinansowała Unia Europejska. Ponadto każdy z uczestników dopłacił 300 złotych.
Nie była to pierwsza wymiana międzynarodowa w ramach grup rybackich. Wcześniej przedstawiciele Lokalnej Grupy Działania Dorzecza Zgłowiączki byli w Estonii i Hiszpanii. W budżecie grup rybackich zarezerwowane są jeszcze pieniądze na dwa wyjazdy. W grę wchodzi Portugalia, Rumunia, Irlandia lub Anglia. I tych pieniędzy nie można przeznaczyć na inne cele.
Przypomnijmy, że lokalne grupy rybackie pozyskują pieniądze unijne m.in. na infrastrukturę turystyczną w gminach. Tak się dzieje na przykład w Choceniu.