Co za wieści! Mateusz Ponitka wkrótce wróci do reprezentacji Polski, Jeremy Sochan pomoże kadrze w walce o igrzyska w Paryżu?!

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
W najbliższych meczach reprezentacji Polski ze Szwajcaria i Chorwacją zabraknie Mateusza Ponitki
W najbliższych meczach reprezentacji Polski ze Szwajcaria i Chorwacją zabraknie Mateusza Ponitki Szymon Starnawski
Jestem świeżo po spotkaniu z Mateuszem Ponitką. Mogę obiecać, że kapitan reprezentacji będzie walczył z naszą drużyną o medale na EuroBaskecie 2025. W kadrze zagra prawdopodobnie jednak już dużo wcześniej, w przyszłorocznych prekwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Wkrótce udaję się także do USA, na spotkanie z Jeremym Sochanem. Także on może wystąpić w tych meczach - mówi w specjalnej rozmowie dla nas Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Związku Koszykówki i Polskiej Ligi Koszykówki.

Już dziś reprezentacja Polski zagra kolejny mecz w ramach prekwalifikacji do EuroBasketu 2025. Początek spotkania ze Szwajcarią w Lublinie o 19.45. W niedzielę "Biało-Czerwoni" zmierzą się w Zagrzebiu, z Chorwacją.

Najbliższe dwa spotkania selekcjoner reprezentacji Igor Milicić potraktuje nieco bardziej ulgowo? Polska, jako współorganizator mistrzostw Europy w 2025 roku ma już zapewniony w nich udział, a na zgrupowanie nie przyjechało dwóch czołowych zawodników kadry, która we wrześniu wywalczyła czwarte miejsce w mistrzostwach Europy. Nie ma Mateusza Ponitki i AJ Slaughtera
Absolutnie nie ma takiego podejścia, że to nie są mecze o stawkę. Trzeba pamiętać, że zwycięstwa dają nam punkty w rankingu i one są niezwykle ważne. Selekcjoner kadry będzie rozliczany za każde spotkanie. Wymagamy bardzo dużo zarówno od samych siebie jak i od sztabu trenerskiego i zawodników reprezentacji. Jesteśmy czwartą drużyną Europy. Nie wyobrażam sobie, abyśmy mogli przegrywać mecze. W każdym spotkaniu zawodnicy muszą dawać z siebie nie sto, ale nawet 110-120 procent.

W hali w Lublinie pojawi się dziś wielu kibiców, także przed telewizorami będzie ich sporo. Wszyscy chcą oglądać drużynę, która będzie walczyła o zwycięstwa. To, jak trener dopasuje sobie zawodników, jest już jego sprawą. Jako prezes Polskiego Związku Koszykówki, liczę na duże zaangażowanie wszystkich oraz dwa zwycięstwa, ze Szwajcarią i Chorwacją.

Debiut z orzełkiem na piersi zaliczy środkowy Geoffrey Groselle. Wywodzący się ze Stanów Zjednoczonych koszykarz otrzymał niedawno temu polski paszport. Jakie ma pan oczekiwania wobec zawodnika Legii Warszawa?
Geoffreya znamy jeszcze z Zastalu Zielona Góra, w którym prezentował się naprawdę bardzo dobrze. Bardzo na niego liczymy. Trzeba jednak pamiętać, że aby środkowy zdobywał punkty, musi być dobrze obsługiwany przez rozgrywających. Mam nadzieję, że trener Igor Milicić ma pomysł na naszego nowego reprezentanta. Wiem od trenera i sztabu, że Geoffrey bardzo ciężko i solidnie pracuje na treningach, daje z siebie wszystko. Jestem przekonany, że pozytywnie nas zaskoczy.

W spotkaniach przeciwko Szwajcarii i Chorwacji nie zobaczymy Mateusza Ponitki, który przynajmniej na jakiś czas zrezygnował z występów w kadrze. Kiedy ponownie w reprezentacji Polski wystąpi zawodnik Panathinaikosu Ateny?
Całkiem niedawno byłem w Grecji na spotkaniu z naszym kapitanem. Przeprowadziliśmy świetną rozmowę, w bardzo dobrej atmosferze. To, co najważniejsze, nasz kapitan będzie w dalszym ciągu grał dla reprezentacji Polski. Mogę obiecać, że będzie walczył o medale z naszą drużyną na EuroBaskecie 2025.

Kibice będą musieli czekać aż trzy lata, aby znów zagrał w reprezentacji?
Zobaczymy go znacznie wcześniej. Teraz, ze względu na obowiązki wynikające z występów w Eurolidze nie mógł przyjechać na zgrupowanie. Mam jednak bardzo dobrą informację dla kibiców. Mateusz najprawdopodobniej pojawi się w reprezentacji Polski już w przyszłym roku i zagra w prekwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Jeśli tylko zdrowie będzie mu dopisywało, będzie grał dla kadry. Bardzo się z tego cieszę. Czekamy aktualnie na kalendarz FIBA dotyczący prekwalifikacji do igrzysk. Wszystko wskazuje na to, że odbędą się w czerwcu lub sierpniu.

Kibice z utęsknieniem czekają także na ponowny występ w kadrze Jeremy Sochana, który od lipca jest już zawodnikiem San Antonio Spurs. Kiedy znów zaprezentuje się w biało-czerwonych barwach?
Jesteśmy z nim cały czas w kontakcie. Na początku przyszłego roku wybieram się do Stanów Zjednoczonych, żeby z nim osobiście porozmawiać. Przed nami dogranie wszystkich szczegółów. W planie mam również zobaczenie Jeremiego w akcji podczas meczu ligi NBA. Będę go namawiał, aby grał dla reprezentacji Polski, tak jak wcześniej zapowiadał. Możliwe, że podobnie jak Mateusz Ponitka, także on wystąpi w prekwalifikacjach do igrzysk olimpijskich.

Na EuroBasket Sochana nie udało się jednak ściągnąć. Naprawdę możliwe, że powalczy z reprezentacją o udział w igrzyskach olimpijskich?
To jest zrozumiałe, że nie mógł przyjechać na EuroBasket. Jeremy rozgrywa pierwszy sezon w NBA. Trener San Antonio Spurs, Gregga Popovicha chciał go mieć cały czas w swojej drużynie przed pierwszym sezonem. Teraz dostaje bardzo dużo szans występów w pierwszej piątce, co bardzo nas cieszy. Jesteśmy dumni, obserwujemy cały czas jego poczynania i trzymamy kciuki, żeby w dalszym ciągu tak dobrze się rozwijał. Jest niezwykle wartościowym zawodnikiem i człowiekiem. Należy się tylko cieszyć, że mamy tak znakomitego Polaka w NBA.

Podczas wrześniowych mistrzostw Europy, Jeremy Sochan bardzo mocno dopingował naszą reprezentację zamieszczając chociażby posty w swoich mediach społecznościowych.
I między innymi dlatego jestem przekonany, że to jest zawodnik, który będzie chciał grać w koszulce z orzełkiem na piersi. Kibice w Polsce pokochali Jeremiego. Bardzo bym chciał, aby był już wkrótce był ważnym punktem naszej drużyny, obok m.in. Mateusza Ponitki, Aleksandra Balcerowskiego, czy Michała Sokołowskiego. Uważam, że nasza kadra wygląda teraz naprawdę imponująco. Mamy nie tylko doświadczonych zawodników, ale też młodych graczy, jak na przykład Łukasza Kolendę.

W najbliższy weekend Polski Związek Koszykówki startuje z nowym projektem, pierwszym takim w Europie - rozgrywkami LOTTO 3x3 ligi. Inauguracyjny turniej odbędzie się w Lublinie, (12-13 listopada). Drugi, decydujący o pierwszym i zarazem historycznym mistrzostwie Polski, zaplanowano na 25-26 lutego przyszłego roku. Organizacja rozgrywek nie jest zbyt ryzykowna?
Będziemy znowu prekursorem. W Europie nikt wcześniej takich rozgrywek nie zorganizował. Od kolejnego sezonu chcemy już ruszyć z regularnie grającą ligą. Aktualnie pracujemy nad regulaminem rozgrywek. Jestem przekonany, że to absolutnie nowe przedsięwzięcie przyniesie polskiej koszykówce same korzyści. W najbliższym czasie dwa turnieje rozegrają też kobiety, pierwszy 26 listopada we Władysławowie, drugi 11-12 lutego w przyszłym roku. To będzie kolejna platforma dla prezesów klubów do sprzedaży swoich produktów oraz pozyskiwania nowych sponsorów.

W rozgrywkach LOTTO 3x3 ligi każda drużyna będzie reprezentować klub występujący aktualnie w Energa Basket Lidze i Energa Basket Lidze Kobiet?
Dokładnie tak. Możliwe, że spotkania będą się rozpoczynać na dwie lub trzy godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego w meczach ligi 5x5, niewykluczone, że być może nawet na godzinę przed startem spotkania. Trwają w tej sprawie ustalenia, będę prowadził rozmowy z klubami. Dyskutujemy obecnie w Polskiej Lidze Koszykówki z Radą Nadzorczą i zarządem PLK w jaki sposób to wszystko połączyć.

Wiadomo już, jak będą sią prezentować składy drużyn w rozgrywkach LOTTO 3x3 ligi?
Wszystkie klubu Energa Basket Ligi są dosyć mocno zainteresowane naszym nowym produktem. Składy będą naprawdę bardzo ciekawe. Prezesi klubów widzą szansę, aby pozyskiwać dzięki tym rozgrywkom dodatkowe środki. Na przykład w drużynie z Ostrowa Wielkopolskiego zagra Michael Hicks. To tylko pokazuje, że wszyscy traktują te rozgrywki bardzo poważnie i będą walczyć o jak najlepszy wynik.

Powstanie LOTTO 3x3 ligi jest poniekąd odpowiedzią na coraz lepsze wyniki różnych reprezentacji Polski w tej stosunkowo nowej dyscyplinie i szukaniem szans na zdobywanie medali na najważniejszych sportowych imprezach? W tym roku koszykarki zdobyły brązowy medal mistrzostw Europy, reprezentacja mężczyzn do lat 23 wywalczyła mistrzostwo świata, juniorki sięgnęły też po brązowy medal mistrzostw Europy.
Z pewnością liczymy na kolejne sukcesy naszych reprezentacji. Koszykówka 3x3 bardzo mocno rozwija się w naszym kraju, a powstanie ligi zawodowej jest kolejnym pomysłem, żeby jeszcze bardziej ją spopularyzować. Idziemy z pewnością w dobrym kierunku. Koszykówka 3x3 zadebiutowała w ubiegłym roku podczas igrzysk olimpijskich w Tokio i nie kryję, że naszą ambicją jest, aby na kolejnych walczyć nie tylko o najwyższe miejsca, ale nawet o medale.

Rozmawiał Zbigniew Czyż

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Materiał oryginalny: Co za wieści! Mateusz Ponitka wkrótce wróci do reprezentacji Polski, Jeremy Sochan pomoże kadrze w walce o igrzyska w Paryżu?! - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie