Czarna seria na najważniejszej uczelni w regionie. Profesor ukarany dyscyplinarnie i usunięty

(wixad)
Przed tygodniem informowaliśmy od pozbawieniu funkcji dziekana prof. Wernera Ulricha. Poszło o „zachowania, które nie przystoją pracownikowi naukowemu” wobec podwładnych. Tym razem odezwali się do nas studenci weterynarii, którzy od czerwca nie dostali od władz uczelni odpowiedzi na swoją skarg.
Przed tygodniem informowaliśmy od pozbawieniu funkcji dziekana prof. Wernera Ulricha. Poszło o „zachowania, które nie przystoją pracownikowi naukowemu” wobec podwładnych. Tym razem odezwali się do nas studenci weterynarii, którzy od czerwca nie dostali od władz uczelni odpowiedzi na swoją skarg. Anna Bielawiec-Osińska
Udostępnij:
Czarna seria na najważniejszej uczelni w regionie. Po zarzutach wobec dziekana Wydziału Biologii, nagana dla innego profesora z tej samej jednostki.

Przed tygodniem informowaliśmy od pozbawieniu funkcji dziekana prof. Wernera Ulricha. Poszło o „zachowania, które nie przystoją pracownikowi naukowemu” wobec podwładnych. Tym razem odezwali się do nas studenci weterynarii, którzy od czerwca nie dostali od władz uczelni odpowiedzi na swoją skarg.

Pojawiły się liczne wyzwiska

- Nie rozumiem dlaczego. Kiedy dzwonimy i pytamy, okazuje się, słyszymy tylko, że trzeba czekać. Rzecznik akademicki, którego zapytaliśmy o ciąg dalszy sprawy stwierdził, że nic o niej nie wie. Pismo, pod którym podpisało się 27 osób wysłane zostało 18 czerwca, dotyczy zachowania prof. Pawła Sysy, który na pierwszym roku weterynarii prowadzi zajęcia ,,histologia i embriologia”. „Wykłady oraz zajęcia laboratoryjne przeprowadzane przez profesora od początku nie były przyjemne. Pojawiały się liczne wyzwiska, nieprofesjonalne wypowiedzi (...). Najbardziej zaniepokoiło nas jako studentów gdy Profesor Sysa na jednym ze swoich wykładów powiedział, parafrazując, że będzie naszym egzekutorem i katem, oraz, że nawet władze uczelni nic z tym nie zrobią. Słowa te zestresowały dużą część z nas. Kontekst ich wybrzmiewał, tak że nie ważne ile będziemy robić i ile zamierzamy się uczyć to Profesor może i chce kolokwialnie mówiąc >>oblać<< nas z przedmiotu, który prowadzi”.

"Istny horror"

Podając liczne przykłady zachowań profesora, studenci nie mogą zrozumieć dlaczego jedynym kryterium oceny ma być widzimisię profesora? Sprawy jednak przekroczyły poziom akademickiego dziwactwa: „Ostatecznie zachowania profesora doprowadziły u wielu osób do pogorszenia się zdrowia psychicznego i fizycznego. Przez zajęcia z Profesorem sporo osób z naszego roku musiało udać się na terapię do psychologów, czy psychoterapeutów gdyż zaniżana była ich samoocena, oraz poczucie własnej wartości”.

To jednak nie wszystko. Pojawiły się również zarzuty większego kalibru: „Profesor bardzo często prezentując nam preparaty przy mikroskopie, przekraczał granicę strefy osobistej i komfortu studentów. Niejednokrotnie łapał studentki i studentów za talię, ramiona czy nawet za udo. Jest zachowanie niedopuszczalne i nie profesjonalne, które doprowadziło część z osób które tego doświadczyły do problemów psychicznych i konieczności konsultacji u specjalistów. W wyniku powyższych sytuacji, zajęcia z histologii stały się dla studentów istnym horrorem. Stres, bóle brzucha czy nawet omdlenia były normalnością wśród studentów przed owymi zajęciami.

Komisja ukarała naganą

W piśmie studentów pojawiają się liczne przykłady dotyczące zachowań wobec studentów, m.in. trzech kobiet, które „doświadczyły niechcianego dotyku - na ramieniu, plecach, czy nawet biodrach. Ze strachu oraz braku szybkiej reakcji, dziewczyny nic nie powiedziały. Jednakże, teraz uczęszczają na terapie, bo sytuacje nie były jednorazowe”.

Studenci przekonują, że przez histologię, „bardzo dużo ludzi zrezygnowało lub obecnie wydaje ogromne pieniądze na terapie. Z obawy przez słowa Profesora, który często mówił, że jest to szkółka a nie poważny uniwersytet, dopiero teraz ruszyliśmy sprawę”.

Ewa Walusiak Bednarek z zespołu prasowego UMK zapewnia, że uczelnia potraktowała skargę studentów z całą powagą: - Komisja dyscyplinarna UMK wyznaczyła prof. Pawłowi Sysie karę nagany. Prof. odwołał się do ministerstwa. Na razie nie mamy jednak decyzji komisji odwoławczej przy ministrze.

Uniwersytet rozwiązał również umowę z profesorem Sysą.

Prof. Sysa: "Nie pozostanę biernym"

Z prośbą o skomentowanie sprawy zwróciliśmy się również do prof. Sysy. Otrzymaliśmy następującą odpowiedź: "O sprawie zwolnienia mnie z pracy w UMK dowiedziałem się przypadkowo w miniony czwartek w Szczecinie na Kongresie PT Anatomicznego, od mego syna z Warszawy, który odebrał list polecony kierowany z Torunia na moje nazwisko. (...) Nie znam jego pełnej treści. Kuriozalność polega na tym, że jedynie pośrednio dochodziły do mnie w lipcu odpryski sygnałów, ze coś się dzieje, zaczyna się "polowanie z nagonką" na mnie, jakieś stawianie warunków w formie szantażu, ze "jak się nie uspokoję...to...?". Natomiast ani moim przełożeni w Instytucie Medycynie Weterynaryjnej chyba nic nie wiedzą (???), czyli nie byli konsultowani w sprawie. Również w gronie Kolegium Dziekańskiego temat ten nie wypłynął - czyżby nie byli konsultowani (???). To bardzo ciekawa dla mnie sytuacja w akademickim środowisku. Zastanawiające jest dla mnie to jak taka "utajniona (?)" informacja wyszła jednak poza mury UMK? Jak widzę, jestem jednak "osobą publiczną". Mogę jednak stwierdzić, że sytuacja moja w UMK jest ostatnio dla mnie wysoce zniesmaczająca sens tutejszej działalności dydaktycznej. [...] Nie pozostanę biernym w odniesieniu do swych losów [...] Będę się bronił z pomocą prawników.
Profesor zadeklarował, że szerzej sprawę opiszę w osobnej rozmowie, więc do sprawy wrócimy niebawem.

Wybitny specjalista

Prof. dr hab. Paweł Stanisław Sysa ma 79 lat, jest m.in. doktorem honoris causa lwowskiej Akademii Medycyny Weterynaryjnej i członek Komitetu Nauk Weterynaryjnych PAN, a także organizatorem krajowego systemu cytogenetycznej kontroli buhajów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nielegalna aneksja terytoriów Ukrainy - video flesz

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Faktycznie nagana dla prawie 80-letniego profesora może być problemem w znalezieniu później pracy. Studenci dalej pozostaną z problemem. Brawo UMK
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie