Częste skargi na pracę policjantów. W komisariatach pojawią się kamery?

(awe)
- Nagrywanie interwencji pozwoliłoby nam uniknąć zarzutów, że policjant zareagował źle - mówi Monika Chlebicz, rzecznik prasowa wojewódzkiej komendy.
- Nagrywanie interwencji pozwoliłoby nam uniknąć zarzutów, że policjant zareagował źle - mówi Monika Chlebicz, rzecznik prasowa wojewódzkiej komendy. Jarosław Pruss / archiwum GP
Mundurowi pod ciągłym nadzorem? - Nie mamy nic przeciwko - mówi Monika Chlebicz, rzecznik prasowa wojewódzkiej komendy.

Wymuszanie zeznań, pobicia, nadużywanie tzw. środków przymusu bezpośredniego - to najczęstsze skargi na pracę policjantów. Zainteresował się nimi rzecznik praw obywatelskich, a jego zastępca, Stanisław Trociuk, wysłał w tej sprawie pismo do komendanta głównego policji.

"Co prawda w każdej skardze na postępowanie funkcjonariuszy prowadzone jest postępowanie wyjaśniające, jednakże regułą jest uznawanie skarg za niepotwierdzone - czytamy w wystąpieniu. - Gdyż w przypadku różnych wersji zdarzenia przedstawianych przez obie strony, daje się wiarę funkcjonariuszom, których jest co najmniej dwóch, a nie skarżącemu, jeśli nawet posiada obdukcję".

Przeczytaj również: Awantura pod sklepem. Strażnicy miejscy pobili Dawida? [wideo]

Obiektyw pomoże?

Jak się bronić przed takimi sytuacjami? Rzecznik sugeruje monitoring na komendach. I równocześnie proponuje zakaz: w pomieszczeniu nie ma kamer? To nie ma również przesłuchania.

Mundurowi z Komendy Głównej Policji w Warszawie na pomysł spojrzeli przychylnym okiem. Oni również chcą, by policjanci mogli nagrywać interwencje. Najpierw jednak trzeba zmienić prawo - KGP wystąpiła już o zmianę odpowiedniej ustawy. Sprawę bada też Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Co na to kujawsko-pomorscy policjanci? - Bardzo chętnie - mówi Monika Chlebicz, rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - To leży w naszym własnym interesie. Nagrywanie interwencji pozwoliłoby nam uniknąć zarzutów, że policjant zareagował źle, niestosownie, brutalnie, że coś ukradł - bo i takie skargi się zdarzają. Zwykle okazują się bezpodstawne, a "okradziony" tłumaczy później, że był pod wpływem alkoholu i nie pamiętał dokładnie, kto i co mu ukradł.

Zmorą policjantów z regionu są też filmiki nagrywane przez samych zatrzymanych - najczęściej telefonami komórkowymi. - Zwykle są nieobiektywne, bez początku i końca, nie pokazują ani powodu, dla którego zaczęła się interwencja, ani jej skutków - podkreśla Monika Chlebicz.

Czytaj też: Mundurowi: - Szef posterunku znęca się nad nami. Wymachuje załadowaną bronią!

W minionym roku 1171 razy mieszkańcy regionu skarżyli się na policjantów (mowa tu też o skargach mundurowych na np. swoich szefów). Potwierdzono zasadność 81 skarg.

Potrzebne grube pieniądze

Problem w tym, że realizacja takiego pomysłu kosztowałaby niemałe pieniądze. Jeśli chcieć wyposażyć w dodatkowy sprzęt tylko najważniejsze komendy powiatowe w województwie, to do obsadzenia jest 19 placówek. Jeśli kamery mają mieć również policjanci z patrolówki albo drogówki - bo to właśnie ich najczęściej spotyka przeciętny Kowalski - to okazuje się, że do sprzętu powinno mieć łatwy dostęp ponad 1,5 tys. policjantów. - Mówimy o sporym wydatku - przyznaje Chlebicz.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie