Czy bydgoskie spółdzielnie zadbają w końcu o miejsca parkingowe dla mieszkańców?

Dorota Witt
Dorota Witt
Osiedlowy parking między blokami mógłby być nie tylko wielopoziomowy, co pozwala oszczędzać miejsce, ale i wielofunkcyjny: na parterze sklep, schowek na rowery i miejsce wymiany używanych sprzętów, na dachu: plac zabaw i miejsce na rekreację, a wokół - zieleń. Taki parking stałby się centrum życia lokalnej społeczności. Choć w Bydgoszczy ten pomysł brzmi na razie egzotycznie, na świecie takie konstrukcje wpisują się z powodzeniem w miejski krajobraz. A kamyczek do bydgoskiego ogródka wrzuca Anna Rembowicz-Dziekciowska, dyrektorka Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Bydgoszczy, która podobne rozwiązanie podejrzała podczas służbowej wyprawy do Kopenhagi.
Osiedlowy parking między blokami mógłby być nie tylko wielopoziomowy, co pozwala oszczędzać miejsce, ale i wielofunkcyjny: na parterze sklep, schowek na rowery i miejsce wymiany używanych sprzętów, na dachu: plac zabaw i miejsce na rekreację, a wokół - zieleń. Taki parking stałby się centrum życia lokalnej społeczności. Choć w Bydgoszczy ten pomysł brzmi na razie egzotycznie, na świecie takie konstrukcje wpisują się z powodzeniem w miejski krajobraz. A kamyczek do bydgoskiego ogródka wrzuca Anna Rembowicz-Dziekciowska, dyrektorka Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Bydgoszczy, która podobne rozwiązanie podejrzała podczas służbowej wyprawy do Kopenhagi. Anna Rembowicz-Dziekciowska
Osiedlowy parking z łapanki: raz uda się przycupnąć na chodniku, raz jednym kołem na trawniku. Samochody na blokowiskach wciskają się w każdy wolny kąt, zajmują miejsca, w których mogłyby powstać place zabaw, skwerki czy choćby wiata na rowery. Kierowcy tłumaczą, że innego wyjścia nie mają, bo brakuje parkingów.

Zobacz wideo: Pół tysiąca przeszczepień szpiku u dzieci w szpitalu Jurasza w Bydgoszczy

Osiedlowy parking mógłby być nie tylko wielopoziomowy, co pozwala oszczędzać miejsce, ale i wielofunkcyjny: na parterze sklep, schowek na rowery i miejsce wymiany używanych sprzętów, na dachu: plac zabaw i miejsce na rekreację, a wokół - zieleń. Taki parking stałby się elementem życia lokalnej społeczności. Choć w Bydgoszczy ten pomysł brzmi na razie egzotycznie, na świecie takie konstrukcje wpisują się z powodzeniem w miejski krajobraz. A kamyczek do bydgoskiego ogródka wrzuca Anna Rembowicz-Dziekciowska, dyrektorka Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Bydgoszczy, która podobne rozwiązanie podejrzała w Kopenhadze.

Propozycja dla bydgoskich spółdzielni: osiedlowe parkingi wielopoziomowe

- Chociaż wiele budowanych w latach powojennych osiedli, jak np. Kapuściska, Fordon czy Wyżyny, boryka się z problemem braku miejsc parkingowych, dostrzegamy silny opór przed budową parkingów wielopoziomowych. Tańsze i szybsze jest zawłaszczanie przez samochody chodników, wnętrz urbanistycznych, podwórek i terenów zieleni. To nie jest właściwy kierunek. Bardzo zależy mi na tym, by samochody przestały zawłaszczać przestrzenie, które powinny być ogólnodostępne . Ale dopóki jest zgoda mieszkańców na takie działania, nic się nie zmieni. Rekomendujemy spółdzielniom mieszkaniowym, by zatrzymały proces rozlewania się miejsc parkingowych na przestrzeni osiedli i podjęły inicjatywę budowy parkingów wielopoziomowych. To najefektywniejszy sposób na wykorzystanie przestrzeni pod parkingi. Tymczasem na osiedlach utrwalają się blaszane garaże, a co gorsza, niektóre spółdzielnie mieszkaniowe zbywają grunty przeznaczane dotychczas na parkingi deweloperom, w miejscu parkingów powstaje nowy blok i problem narasta.

Wielopoziomowe parkingi osiedlowe zbudowane z lekkich, ażurowych elementów, z wertykalną zielenią to pomysł podpatrzony w Kopenhadze. - Można łączyć funkcje: taki obiekt, może mieścić np. w parterze obiekt handlowy (znanej sieci) i parking rowerowy, na kolejnych kilku kondygnacjach parkingi dla samochodów, a na dachu przestrzeń dla rekreacji: place zabaw, siłownie, miejsce do wypoczynku. W ramach aktywności sportowej można nawet zmierzyć sobie czas biegu po zewnętrznych schodach prowadzących na dach budynku. Do tego estetyczne elewacje i zielone ściany - opisuje Anna Rembowicz-Dziekciowska i podkreśla, że do takiego spojrzenia na problem miejsc parkingowych bydgoszczanie muszą dojrzeć, dlatego zależy jej na rozpoczęciu dyskusji na ten temat.

- Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, na czym nam bardziej zależy: na parkowaniu pod klatką czy na tym, by dzieci odzyskały podwórko, a seniorzy mieli do dyspozycji zielony skwerek i ławeczkę w drodze na zakupy. Musimy się obudzić: jeżeli stać nas na samochód, musi nas być też stać na opłacenie miejsca parkingowego. Spółdzielnie poniosłyby koszt budowy parkingów, ale te obiekty mogłyby na siebie zarabiać choćby poprzez ulokowanie w nich funkcji handlowej. Potrzebujemy więcej zieleni i tej przestrzeni, którą dziś zawłaszczają parkujące na chodnikach i pod oknami auta. Niezależnie od tego musimy stwarzać warunki, by ilość samochodów w mieście zaczęła spadać, dlatego tak ważna jest sprawnie działająca komunikacja publiczna czy budowa sieci bezpiecznych ścieżek rowerowych i zielonych ciągów pieszych.

W Bydgoszczy mamy za dużo aut, trzeba inwestować w komunikację publiczną

- Wielopoziomowy parking osiedlowy to rozwiązanie potrzebne, bo teraz auta na potęgę rozjeżdżają chodniki i osiedlowe uliczki, utrudniając życie pieszym i rowerzystom. Ale to rozwiązanie doraźne - mówi Paweł Górny ze stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych. - Powinniśmy dążyć do obniżenia wskaźnika liczby aut przypadających na 1000 mieszkańców. W Bydgoszczy wynosi już ok. 750 aut, dla porównania: w Berlinie - tylko 350. Oczywiście to większe miasto, ma rozwiniętą sieć metra. W Bydgoszczy metra nie potrzebujemy, ale nieźle radzimy sobie z rozbudową infrastruktury tramwajowej (wyłączając pomysł likwidacji linii tramwajowej do Łęgnowa...). Ale budowa torów niewiele da, jeśli nie pójdą za tym kolejne działania (które też wymagają od miasta nakładów finansowych): poprawa komfortu jazdy komunikacja publiczną, a przede wszystkim - zwiększenie częstotliwości kursowania tramwajów i autobusów oraz optymalne skomunikowanie kursów przesiadkowych. Tylko taki transport publiczny będzie konkurencyjny dla samochodów. Tymczasem miasto inwestuje, ale najwięcej rozbudowę dróg. To nie skłoni mieszkańców do rezygnacji z aut.

Bydgoskie spółdzielnie muszą otworzyć się na dyskusję o parkingach

- Każda dyskusja o braku miejsc parkingowych na osiedlach przywodzi mi na myśl blokowisko, na którym się wychowałem: na dwa bloki, w których są w sumie 444 mieszkania przypada 40 miejsc parkingowych. Osiedle powstawało w latach 70., kiedy samochodów było zdecydowanie mniej - mówi Jakub Mikołajczak, bydgoski radny. - Już kilka lat temu sugerowałem prezydentowi miasta, byśmy rozważyli jakąś formę zachęty dla spółdzielni, np. częściowe zwolnienie z podatku od gruntów dla tych, które postawia parkingi wielopoziomowe. Prezydent był otwarty na rozmowę, ale gdy ideę przedstawiłem władzom spółdzielni, otwartości nie było. Bo budowa się nie opłaca, bo to koszty.

Tu właśnie widzę największą pracę do wykonania: spółdzielnie muszą zrozumieć, że zapewnienie miejsc parkingowych dla mieszkańców ich bloków to konieczność. Mieszkańcy, którzy te koszty by ostatecznie pokrywali, bo przecież spółdzielnie wynajmowałyby lub sprzedawały miejsca parkingowe, zyskaliby pewne i bezpieczne miejsce oraz ochronę dla samochodu (co szczególnie ważne zimą).

Na twoim osiedlu, nie ma gdzie postawić auta? Kierowcy rozjeżdżają jedyny w pobliżu skrawek zieleni? Parkują tak, że nie można przejść z wózkiem? Czekamy na wasze zdjęcia i komentarze pod adresem [email protected]

Wideo

Materiał oryginalny: Czy bydgoskie spółdzielnie zadbają w końcu o miejsca parkingowe dla mieszkańców? - Express Bydgoski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie