Czy sześć lat to dobry wiek na rozpoczęcie nauki?

Andrzej Bartniak
Andrzej Bartniak
Udostępnij:
W Nowem rodzice nie mają większych wątpliwości, że tak.

Zgodnie z tzw. ustawą sześciolatkową, od września obowiązkowo edukację powinny rozpocząć wszystkie siedmiolatki oraz sześciolatki urodzone od 1 stycznia do 30 czerwca 2008 r.

Oczywiście, ustawodawca nie ma nic przeciwko posyłaniu do szkoły również "młodszych" sześciolatków urodzonych od lipca do 31 grudnia 2008 r. Co więcej, do pierwszych klas mogą w tym roku zacząć uczęszczać także dzieci pięcioletnie, urodzone w 2009 r., jeśli tak postanowią ich rodzice, a dyrektor szkoły wyrazi na to zgodę.

Mimo obowiązku, jaki pojawił się w stosunku do urodzonych w 2008 r., istnieje możliwość odroczenia momentu rozpoczęcia nauki. Dzieje się tak w momencie, gdy dyrektorowi szkoły zostanie przedstawiona opinia od psychologa, że dziecko nie osiągnęło jeszcze odpowiedniej dojrzałości. Drugi wariant to samodzielna opinia rodziców, najlepiej znających możliwości swojego dziecka. Mogą oni stwierdzić, że syn lub córka powinni jeszcze rok spędzić w przedszkolu. Jeśli tak uznają, winni są złożyć w szkole odpowiednie pismo.

Dla niego to za wcześnie

Do tej pory Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Świeciu wydała około 45 opinii o odroczeniu obowiązku szkolnego na jeden rok, z których wynika, że diagnozowane dzieci nie osiągnęły dojrzałości szkolnej do podjęcia nauki w klasie pierwszej. - Obawy rodziców dotyczą przede wszystkim właściwej opieki podczas przerw - tłumaczy Bożena Pauka, pedagog ze świeckiej poradni. - Czasami wskazują na niewystarczające przygotowanie bazy dydaktycznej - klasy szkolnej, do poziomu funkcjonowania dzieci 6-letnich. Zgodnie z zaleceniami MEN -u oprócz ławek klasy powinny być wyposażone w miejsca do relaksacji i zabawy. Wiemy jednak, że dyrektorzy i nauczyciele wiedzą, jak radzić sobie z ewentualnymi niedostatkami. Zabawy organizują w innej sali, która ma odpowiednie zaplecze. Tak jest np. w podstawówka w Bukowcu i Przysiersku.

Nie ma się czego bać

W gminie Nowe zaledwie ośmioro sześciolatków będzie rok dłużej chodzić do przedszkola. W czterech przypadkach za sprawą opinii psychologa i czterech postanowień rodziców.

Reszta, czyli 75 dzieci, w roku szkolnym 2014/15, od września będzie paradować z tornistrem maszerując do SP 2 w Nowem lub podstawówki w Trylu. - Myślę, że to nie przypadek - podkreśla Urszula Kempińska, dyrektor Samorządowej Administracji Placówek Oświatowych w Nowem. - Intensywnie przekonywaliśmy rodziców, że nasze szkoły są dobrze przygotowane do tego, aby dzieci czuły się w nich swobodnie. Aklimatyzację z pewnością ułatwi im to, że dalej będą przebywać w grupie dobrze znanych rówieśników. Zmieni się tylko nauczyciel i forma zajęć.

Nieco inaczej wygląda to w gminie Świecie. Do tej pory zapisano do szkół 136 sześciolatków, czyli około 38 proc. - Dane te mogą jeszcze ulec zmianie, bo na podjęcie ostatecznej decyzji rodzice mają czas do końca sierpnia - mówi Waldemar Fura, kierownik Ośrodka Oświaty i Wychowania w Świeciu. - Widać, że rodzice nie dali się przekonać do racji przedstawianych w kampanii informacyjnej mówiącej o zaletach wcześniejszego pójścia do szkoły. Szczerze mówiąc, nie dziwię się, bo wokół ustawy było tyle zamieszania, że można było stracić orientację, kto tak naprawdę zyska, gdy dziecko rozpocznie edukację w wieku lat sześciu, a nie siedmiu.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie