Z zewnątrz budynek Urzędu Miejskiego w Lipnie prezentuje się doskonale. Inaczej jest w środku. Zniszczone posadzki, boazerie na ścianach, stare meble - tak na ogół wyglądają pomieszczenia, w których pracują urzędnicy. Wyjątkiem jest gabinet burmistrza Janusz Dobrosia, w którym ostatnio odnowiona została podłoga, wymalowano ściany i wstawiono nowe meble.
Nie wszystkim się jednak podoba odnowiony gabinet burmistrza. Jeden z naszych Czytelników stwierdził, że "wystrój poraża przepychem". Podczas ostatniej reporterskiej wizyty w Lipnie odwiedziłam pokój, w którym burmistrz urzęduje, przyjmuje petentów i gości. Gabinet wygląda jak wiele innych - poza biurkiem, stołem i krzesłami stoi w sofa z dwoma fotelami i telewizor na stoliku.
Burmistrz Janusz Dobroś tłumaczy, że postanowił wyremontować to pomieszczenie i zakupić nowe meble, bo wstydził się zaprosić tutaj gości z zewnątrz. - Krzesła były na przykład tak stare i chybotliwe, że jeden z gości o mało nie wylądował na podłodze - opowiada burmistrz. Zmiana wystroju gabinetu, wraz z cyklinowaniem podłogi i malowaniem ścian, to wydatek rzędu 14 tysięcy złotych.
Nowy wystrój gabinetu burmistrza to nie ostatnia zmiana w lipnowskim magistracie. Na biurkach pracowników pojawi się wkrótce więcej komputerów. Pod koniec roku Urząd Miejski zakupił pięć tych urządzeń. - Przygotowujemy się do zakupu kolejnych kilkunastu - podkreśla wiceburmistrz Wojciech Świtalski.
Planowane są także roszady w lokalizacji wydziałów. Na przykład do sali konferencyjnej ma być przeniesiony z parteru dział gospodarki komunalno-mieszkaniowej. Z kolei w miejscu zwolnionym przez dział gospodarki komunalno-mieszkaniowej, rozlokowany zostanie dział świadczeń rodzinnych, który teraz mieści się w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie. Ta instytucja boryka się bowiem z ogromną ciasnotą. Poza tym burmistrz nie ukrywa, że chce mieć ten dział bliżej siebie.
Ratusz to wizytówka miasta. W takim miejscu nie mogą być brudne posadzki i ściany, rozpadające się meble. Dobrze się więc stało, że burmistrz postanowił coś w tym zakresie zmienić. Liczymy też, że zmiany te nie zakończą się na jednym urzędniczym pokoju.