Dla KKP MAX-Sprint Bydgoszcz liczy się tylko awans

    Dla KKP MAX-Sprint Bydgoszcz liczy się tylko awans

    Rozmawiał GRZEGORZ SERGOT

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Dla KKP MAX-Sprint Bydgoszcz liczy się tylko awans

    ©fot. Jarosław Pruss/archiwum

    Piłkarki wicelidera I ligi KKP MAX-Sprint Bydgoszcz intensywnie przygotowują się do rundy wiosennej.
    Dla KKP MAX-Sprint Bydgoszcz liczy się tylko awans

    ©fot. Jarosław Pruss/archiwum

    - Czy 2. miejsce zadowala trenera Sławomira Malickiego?
    - Mogę być zadowolony, jednak lekki niedosyt odczuwam. Boli zwłaszcza strata punktów z LUMKS Tuszyn (0:1). Najważniejsze, że dziewczyny potrafiły się podnieść i rundę zakończyć zwycięstwami, w tym z liderem - Rolnikiem Głogówek. W dalszym ciągu zachowujemy realne szanse awansu, co było podstawowym celem. Do Rolnika tracimy 3 punkty i wiosną wszystko może się wydarzyć...

    - Najgroźniejsze rywalki w walce o ekstraligę?
    - Będą nimi Rolnik i LUMKS Tuszyn, który traci do nas tylko 2 punkty. Czwarty jest Medyk II Konin, jednak ze względu na to, że w ekstralidze gra pierwszy zespół, nie może awansować. Awans uzyska tylko drużyna z 1. miejsca, dlatego szykujemy się na naprawdę twardą i zaciętą rywalizację. Nie ukrywam, że najbardziej należy się obawiać ekipy Rolnika. To na pewno solidny i nieźle poukładany zespół, z 2-3 wyróżniającymi się zawodniczkami. Mają bardzo dobrze opracowane stałe fragmenty gry, po których zdobywają wiele bramek. Ale wiosną pojedziemy tam po zwycięstwo!

    - Kontuzje nieco przetrzebiły szeregi zespołu jesienią...
    - Owszem. Nie była to sytuacja, którą bym sobie wymarzył. Chyba nie było spotkania, w którym miałbym do dyspozycji wszystkie swoje piłkarki. Złożyły się na to zarówno kontuzje, jak i inne czynniki uniemożliwiające grę: obowiązki studenckie i uroczystości rodzinne. Urazy zawodniczek nie wynikały raczej z przetrenowania, ale gdy zawsze gra się na maksa i nigdy nie odpuszcza, to mogą się przytrafić. Jesienią z ich powodu przynajmniej jedno spotkanie straciły: Agata Stępień, Natalia Makowska, Agata Kutnik i Ewelina Balcewicz. Najpoważniejsza była dolegliwość tej ostatniej, lecz wszystko jest już w porządku.

    - Kto się wyróżniał?
    - Na słowa uznania zasługuje cały zespół. Warto podkreślić, że w drużynie nie ma gwiazd. Wszystkie traktują się równo, co ma wpływ na bardzo dobrą atmosferę w szatni. Na pewno udaną rundę ma za sobą bramkarka Daria Granowska, która prezentowała równą, wysoką dyspozycję. Duży plus mogę postawić przy nazwiskach Balce-wicz, Magdy Siekierskiej, Makowskiej, Kutnik i doświadczonej i zawsze walczącej na całego Stępień. Naszej kapitan zabraknie podczas drugiej części sezonu, bo spodziewa się dziecka.

    - Nad czym musicie popracować?
    - Właściwe przygotowanie kondycyjne jest istotne, bo poza ligą czekają nas również mecze w Pucharze Polski, co stanowić będzie dodatkowe obciążenie dla dziewczyn. Cały czas udoskonalamy też technikę i pracujemy nad taktyką.

    * Dziękuję za pomoc Maciejowi Pietrzykowi, rzecznikowi KKP. W najbliższych dniach zaprezentujemy statystyki rundy jesiennej oraz wyniki sparingów bydgoskich futbolistek.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze Dobre 2018

    Wiadomości z Bydgoszczy