Do kiedy potrwa całkowity lockdown w Polsce? "Obecne obostrzenia mogą zostać z nami dłużej"

Mateusz Mazur
Mateusz Mazur
Do kiedy potrwa całkowity lockdown w Polsce? Niestety z powodu coraz większej liczby nowych zachorowań na COVID-19 rząd został zmuszony do powrotu do surowych obostrzeń. Zamkniętych jest wiele sklepów i punktów usługowych. Na razie decyzja obowiązuje do 9. kwietnia. Niewykluczone jednak, że restrykcje potrwają jeszcze dłużej. Szczegóły przeczytasz na kolejnych stronach ---->Szymon Starnawski /Polska Press
Do kiedy potrwa całkowity lockdown w Polsce? Niestety z powodu coraz większej liczby nowych zachorowań na COVID-19 rząd został zmuszony do powrotu do surowych obostrzeń. Zamkniętych jest wiele sklepów i punktów usługowych. Na razie decyzja obowiązuje do 9. kwietnia. Niewykluczone jednak, że restrykcje potrwają jeszcze dłużej.

Obecne obostrzenia obowiązują od 27. marca do 9. kwietnia. Na specjalnej konferencji prasowej poinformowano o zamknięciu kolejnych gałęzi gospodarki. Zamknięte zostały:

  • sklepy budowlane i meblowe powyżej 2000 metrów kwadratowych
  • salony fryzjerskie, urody, kosmetyczne, tatuażu i piercingu
  • przedszkola i żłobki (z wyjątkami)

Dodatkowo obowiązują nowe limity osób w sklepach i kościołach. Do tego dochodzą obostrzenia, które rząd wprowadził wcześniej, m.in. zamknięcie większości sklepów w galeriach handlowych i powrót do zdalnej nauki. O wszystkich obostrzeniach przeczytasz także poniżej.

Na całkowity lockdown rząd zdecydował się na tydzień przed świętami wielkanocnymi. Ma on potrwać na razie do 9. kwietnia. Rzecznik rządu, Piotr Müller zapowiedział jednak, że surowe obostrzenia mogą z nami zostać na dłużej.

"Nie wykluczam, że obostrzenia nawet w tym zakresie, co teraz, mogą z nami zostać dłużej niż do 9 kwietnia" - zapowiedział na antenie TVP1 Piotr Müller.

Rzecznik rządu dodał, że wszystko zależy od dynamiki zachorowań i zachowań obywateli w czasie świąt wielkanocnych.

Müller mówił również, że jedną z pierwszych decyzji po świętach ma być kwestia ewentualnego otwarcia przedszkoli i żłobków dla wszystkich dzieci.

Bez szczepień możliwa jest czwarta fala

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
31 marca, 14:49, gość:

Tylko bunt zakończy to wariactwo.

Proroctwa mówią, że "iskra, która uratuje świat ma wyjść z Polski" (który to już raz?).

Obawiam się niestety, że to jeszcze nie ten czas, nie ta sprawa.

Będziemy musieli trochę pocierpieć w tej (nie) normalności.

G
Gość

Obostrzenia zostaną na dłużej? Do kiedy, do kolejnej "fali"?

Nie trzeba być prorokiem, żeby wiedzieć, że na jesień będzie ta kolejna (już czwarta) "fala".

Tak oto szanowni państwo smycz, na którą wzięto społeczeństwa (na podstawie cosezonowych zachorowań grypowych) zostanie już na szyi, trochę "poluzują", trochę ściągną jak naród będzie niegrzeczny i tak dookoła Wojtek.

g
gość

Tylko bunt zakończy to wariactwo.

G
Gość

"Pandemia nie skończy się nigdy!

Dawno, dawno temu, a konkretnie w kwietniu 2020 roku, ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział, że noszenie maseczek będzie obowiązywało do czasu „jak będzie szczepionka”. Dostaliśmy wtedy obietnicę, że szczepionka stanie się panaceum, które pozwoli nam wrócić do normalnego życia. Wielokrotnie słyszeliśmy od premiera Mateusza Morawieckiego, że „razem pokonamy pandemię”, jeśli będziemy stosować się do drakońskich restrykcji epidemicznych. Dzień w dzień mówiono nam, że „dystans, dezynfekcja, maseczki” przeprowadzą nas suchą nogą przez morze zakażeń do epoki zbawczej szczepionki. I wtedy „pokonamy koronawirusa”.

Po wtorkowej (8.12.2020) konferencji prasowej ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i szefa KPRM Michała Dworczyka wiadomo już, że było to kłamstwo. Szczepionka nie zakończy pandemii. Maseczki zostają, nawet dla zaszczepionych! Dlaczego? Dlatego, że producenci szczepionek nie dają żadnej gwarancji, iż oferowany przez nich produkt zatrzyma transmisję wirusa. To trzeba dopiero zbadać, a takie badanie będzie trwało latami. Dopiero po latach okaże się, czy szczepionka jest skuteczna oraz jak długo utrzymuje się odporność po jej podaniu. Okaże się też czy lekarstwo nie jest bardziej zabójcze od choroby...

Prosty rachunek matematyczny na poziomie szkoły podstawowej pokazuje nam, że nawet jeśli szczepionka okaże się bezpieczna i da trwałą odporność, a wszyscy Polacy zdecydują się na jej przyjęcie, to i tak czeka nas pięć lat życia w „nowej normalności”. Jeżeli natomiast okaże się, że szczepionka nie daje trwałej odporności, to pandemia zostaje z nami na zawsze. Będzie tak jak z grypą atakującą rok w rok. Tylko, że z wirusem grypy potrafimy normalnie żyć. W przypadku koronawirusa politycy urządzili nam piekło i już nas z niego nie wypuszczą.

Szanowni Państwo, na naszych oczach powstaje system totalitarny. To nie jest tak, że totalitaryzm ogranicza się wyłącznie do Hitlera i Stalina. Totalitaryzm to system, w którym państwo w pełni kontroluje społeczeństwo i stara się nadzorować wszystkie aspekty życia publicznego i prywatnego. A wszystko to w imię ideologii, której podporządkowany jest cały aparat państwowy. I z tym właśnie mamy do czynienia.

Ideologia covidowa zakłada, że największym zagrożeniem dla ludzkości jest wirus powodujący śmiertelność na poziomie grypy (taki wskaźnik wykazały badania prof. Ioannidisa z Uniwersytetu Stanforda). Ideologia mówi, że trzeba zatrzymać tego wirusa za wszelką cenę, a więc każde działanie jest uprawnione. Nawet jeśli niszczy się gospodarkę, służbę zdrowia, edukację, relacje społeczne i prowadzi do gwałtownego wzrostu liczby zgonów. W myśl tej ideologii i przy pomocy bezprawnych działań, ignorujących zapisy ustawy zasadniczej, władza poddała nas drakońskim rygorom, a teraz przechodzi do etapu segregacji, której podstawą będzie szczepionka.

W myśl projektu narodowej strategii, przedstawionej przez ministrów Dworczyka i Niedzielskiego, osoby zaszczepione będą mogły bez dodatkowych testów korzystać z usług zdrowotnych w publicznej służbie zdrowia, a także nie będą uwzględniane w limitach dotyczących spotkań towarzyskich. Nie będzie także potrzeby odbywania kwarantanny przez zaszczepionych w wypadku kontaktu z osobą zakażoną koronawirusem. Mamy zatem z punktu nierówność wobec prawa, ale też dyskryminację wprost prowadzącą do śmierci. Co dziś dzieje się z osobą, która np. dostanie zapalenia wyrostka robaczkowego? Otóż taka osoba jest najpierw poddawana testowi na obecność wirusa i musi czekać na wynik. I albo doczeka, albo umrze ze względu na brak pomocy lekarskiej. Osoba zaszczepiona będzie zwolniona z wymogu testowania, więc już sama procedura daje tej osobie większe szanse na przeżycie. I to mimo, iż producenci szczepionek nie gwarantują, że nie przenosi ona wirusa..."

https://wprawo.pl/katarzyna-ts-pandemia-nie-skonczy-sie-nigdy/

G
Gość

I am now making extra $19k or more every month from home by doing very simple and easy job online from home. I have received exactly $20845 last month from this home job. Join now this job and start making extra cash online by follow instruction on the given website………......................................... w­w­w.p­a­y­b­u­z­z­1.c­o­m

Dodaj ogłoszenie