Dopłata może nie wystarczyć, gdy wchodzi w grę prywatny biznes. A straci mieszkaniec

Sandra Szymańska
Sandra Szymańska
Zaktualizowano 
Tak wygląda rozkład jazdy w  wioskach powiatu. Kursy można policzyć na palcach jednej ręki. W lipcu i sierpniu nie ma ich wcale
Tak wygląda rozkład jazdy w wioskach powiatu. Kursy można policzyć na palcach jednej ręki. W lipcu i sierpniu nie ma ich wcale Sandra Szymańska
W czwartek (18 lipca) weszła w życie ustawa, która pozwoli samorządom ubiegać się o dofinansowanie na przywracanie zlikwidowanych połączeń autobusowych. Samorządowcy przyznają, że ważne jest stworzenie dobrego planu siatki połączeń. Choć i to może nie przynieść efektu.

Jedną z obietnic tzw. „piątki Kaczyńskiego” jest przywracanie zlikwidowanych połączeń autobusowych w mniejszych miastach i wsiach. W czwartek weszła w życie Ustawa o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych, która z założenia ma pomóc w odrodzeniu się lokalnych połączeń autobusowych i przeciwdziałać wykluczeniu komunikacyjnemu tam, gdzie teraz są „białe plamy”.
W tym roku budżet państwa przeznaczy na to 300 mln zł, zaś w kolejnych latach o 500 mln więcej.

Ustawa nie jest idealna
O dofinansowanie na przywracanie kursów autobusowych mogą ubiegać się samorządy, składając wniosek do wojewody do 12 sierpnia. Gminy powiatu sępoleńskiego deklarują chęć przystąpienia do tego programu, jednak prawdopodobnie dopiero z nowym rokiem. - Trwają jeszcze dyskusje, czy w tym roku podejmiemy przedsięwzięcie. Musimy się do tego przygotować, a jest mało czasu. Rozmawiamy z wszystkimi samorządowcami. Myślę, że do końca lipca zapadnie decyzja. Będziemy mieć spotkanie z przedstawicielem głównego na tym terenie przewoźnika, jakim jest PKS Chojnice - informuje Andrzej Marach, wicestarosta sępoleński.

W ustawie czytamy, że do końca 2021 r. dopłata rządowa do jednego wozokilometra wyniesie nie więcej niż złotówkę, natomiast w kolejnych latach będzie ona niższa - maksymalnie 80 groszy. Do kwoty deficytu na danej linii komunikacyjnej samorząd będzie musiał dopłacić przynajmniej 10 procent, oczywiście z własnego budżetu.

Starostwo po skalkulowaniu wszystkich kosztów ocenia, że kwota ta będzie oscylować wokół 200 tys. zł - połowę weźmie na swoje barki wojewoda. - Do spotkania z dyrekcją PKS-u nie chciałbym jednak podawać więcej szczegółów, bo te liczby są szacunkowe. Jeżeli rozkłady jazdy będą wyglądać inaczej, to i kwoty się zmienią - tłumaczy Marach.

Zapisy ustawy mówią również o tym, że dofinansowanie dotyczy tylko tych linii, które nie działają od co najmniej trzech miesięcy przed wejściem w życie tej ustawy, ale też na te, których umowa zostanie zawarta z przewoźnikami po jej wejściu. W praktyce wygląda to tak, że problemem może być utrzymanie tych linii, które obecnie funkcjonują.
- Rozwiązanie na to jest takie: możemy wstawić dodatkowy przystanek do istniejącego kursu i mamy nową linię - zdradza możliwości wicestarosta.

Błędne koło
Transport autobusowy w powiecie, zdaniem mieszkańców, kuleje od lat. Linie, którymi podróżują, są z roku na rok likwidowane. Rozmawiając z uczniami, którzy decydują o wyborze szkół, dowiadujemy się, że dojazd do nich stanowi niemały problem. Przyszły uczeń chojnickiego technikum z Dużej Cerkwicy w gm. Kamień nie będzie miał bezpośredniego dojazdu do szkoły. Musi najpierw dojechać na przystanek oddalony o pięć kilometrów.

- Mama pracuje w Dąbrówce, więc będę z nią rano jeździł, a stamtąd do Chojnic - mówi Kuba.

Mógłby też cofnąć się od miejsca docelowego na przystanek do Kamienia. Problem jednak jest taki, że tam też trzeba dojechać samochodem.

Nie wszyscy mają dziś samochód, jego utrzymanie to obciążenie dla domowego budżetu. Nie każdy ma też prawo jazdy. W małych miejscowościach starsi ludzie, gdy chcą się dostać do lekarza, urzędu czy sklepu, muszą za każdym razem kogoś prosić, by zawiózł ich samochodem. Nie zawsze chcą i mogą fatygować rodzinę czy znajomych.

Sekretarz gminy Sośno uważa, że to przemiany gospodarcze spowodowały, że transport publiczny podupadł.

- Gospodarka rynkowa polega na tym, że przewoźnicy dostosowują się do potrzeb rynku. A że rynek autobusowy wygasa już od kilku dekad to właśnie skutek przemian gospodarczych. Chcemy być niezależni. Uzbroiliśmy się we własne pojazdy. To bardziej komfortowe rozwiązanie. Autobusami jeździ coraz mniej osób - twierdzi Piotr Dobrzański.

Taką wersję przyjmuje też dyrekcja PKS-u Chojnice.

- Przewozy to nie jest działalność dochodowa. Ona nie odnotowuje zysków - mówi Marlena Milachowska, dyrektor ds. przewozów chojnickiego PKS-u. - Mam nadzieję, że powiat podpisze umowę z wojewodą, jak i z nami. Jednak, by obecne linie utrzymać, potrzebne jest stworzenie całej siatki połączeń - zauważa.

Więcej wiadomości z Sępólna i okolic na: pomorska.pl/wiadomosci/sepolno-krajenskie/

Takiej nadziei nie ma jednak prywatny przewoźnik, którym był dotychczas Michał Zielke. Jego busy nie kursują od 1 maja br. Pytamy go o powody. - To moja sprawa. Nie muszę się z tego nikomu tłumaczyć - ucina.
Nie dziwi zatem fakt, że mieszkańcy organizują dojazdy we własnym zakresie. Robią to, bo nie mają innego wyjścia. I tak błędne koło się zamyka.

My to już przerabialiśmy
Wspomniana gmina Sośno ma akurat największy problem z komunikacją publiczną. Liczy 5 tys. mieszkańców i jest bardzo rozciągnięta. Od września do czerwca kursuje 6 połączeń, w wakacje nie ma ich w ogóle.

Piotr Dobrzański twierdzi, że nie od dziś gmina stara się o dodatkowe połączenia. Przewoźnicy chcieliby jednak deklaracji od mieszkańców, że konkretna ich liczba będzie nimi jeździć, a to trudne do zagwarantowania.

- Czy tym razem się uda? Nie wiem, czas pokaże. Myślę, jednak, że ta ustawa jest spóźniona o 20 lat. Wtedy, gdy ludzie jeszcze się przemieszczali tymi autobusami, to miałoby sens.

Wszyscy jednak zgadzają się z jednym: potrzebny jest wspólny przemyślany plan. Jednak on, jak i dopłaty, mogą nie wystarczyć, jeśli autobusy będą nadal jeździć puste.

Flash INFO, odcinek 13 - najważniejsze informacje z Kujaw i Pomorza.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3