MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Droga Śmierci Bydgoszcz - Toruń wreszcie straci złą sławę? Wiemy, kiedy będzie gotowa

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Na drodze krajowej nr 10 między Bydgoszczą a Toruniem bardzo często dochodzi do śmiertelnych wypadków. Kierowcy nie mają gdzie uciekać, gdy grozi zderzenie czołowe - praktycznie ma tu poboczy. Droga Śmierci ma za kilka lat zostać przebudowana do standardu ekspresowego (S)
Na drodze krajowej nr 10 między Bydgoszczą a Toruniem bardzo często dochodzi do śmiertelnych wypadków. Kierowcy nie mają gdzie uciekać, gdy grozi zderzenie czołowe - praktycznie ma tu poboczy. Droga Śmierci ma za kilka lat zostać przebudowana do standardu ekspresowego (S) Grzegorz Olkowski
Budowa trasy ekspresowej między Bydgoszczą a Toruniem to sprawa życia lub śmierci, bo na dzisiejszej drodze krajowej nr 10 często dochodzi do wypadków, ludzie giną lub odnoszą rany. Jednak klamka zapadła – trasa zostanie przebudowana w standardzie ekspresowym, a zatem bezpieczeństwo poprawi się. Inwestycja może się rozpocząć w 2022, pierwszym odcinkiem pojedziemy w 2025 roku, a całą 50-kilometrową trasą do końca 2026.

Zobacz wideo: Duże zmiany w kodeksie drogowym. To musisz wiedzieć!

Na początek niepokojące dane: w całym 2020 r. na DK 10 przebiegającej przez nasz region doszło do 31 wypadków, w tym 13 ze skutkiem śmiertelnym, a 27 osób zostało rannych – informuje komisarz Robert Jakubas z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Odnotowano też 604 kolizje. Najświeższa tegoroczna statystyka (do 27 czerwca) mówi o 8 wypadkach, 2 zabitych i 10 osobach wymagających pomocy medycznej. Były też 293 kolizje.

Na południowych obwodnicach Bydgoszczy i Torunia funkcjonują już fragmenty drogi o standardzie ekspresowym (S10) i tam w ubiegłym roku doszło do 1 wypadku, była 1 ofiara śmiertelna i 2 ranne. Było też 7 kolizji. W tym roku wydarzyły się już 3 wypadki, 1 osoba zginęła, 3 odniosły obrażenia. Kolizji było 12.

Zabijają szybkość i brak wyobraźni

- Droga jest niebezpieczna, ale wynika to wyłącznie z niewłaściwych zachowań jej użytkowników. To ignorowanie ograniczeń prędkości i wyprzedzanie na krętych, cechujących się sporymi przewyższeniami odcinkach, ale – co jasno trzeba powiedzieć - odpowiednio oznakowanych zakazami wyprzedzania i podwójnymi ciągłymi liniami – wyjaśnia mł. insp. Maciej Zdunowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Bydgoszczy. - Do dramatycznych wypadków dochodzi przy dużych prędkościach, a ryzyko kumuluje się w godzinach szczytu.

Naczelnik zwraca też uwagę na fakt, że droga krajowa nr 10 nie posiada utwardzonych poboczy i pasów awaryjnych, a zatem bardzo ograniczona jest „droga ucieczki”, gdy kierowca próbuje uniknąć zderzenia czołowego.

- Ta droga jest pod stałym nadzorem – zapewnia Zdunowski. - Służbę pełnią funkcjonariusze specjalnej grupy „Speed” w nieoznakowanych, wyposażonych w wideorejestratory radiowozach oraz policjanci w oznakowanych pojazdach służbowych. Arsenał środków przeciw piratom drogowym uzupełniają drony.

Droga wywalczona krwią ofiar

– W ostatnim czasie widać jakby mniej ryzykownych manewrów, a i kierowcy bardziej stosują się do znaków – uważa Mark Staszczyk, sekretarz Kujawsko-Pomorskiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Toruniu, który codziennie jeździ tą drogą do i z pracy.

Cieszy się także, że dzięki ostatecznej decyzji o budowie S10, miano Drogi Śmierci przejdzie do lamusa.

- To zasługa parlamentarzystów i samorządowców. Szkoda tylko, że wywalczono tę drogę dosłownie krwią ludzi, bo właśnie te fakty – doniesienia o kolejnych ofiarach – najmocniej przemawiają do wyobraźni opinii publicznej i decydentów – uzmysławia Staszczyk.

Są już konkretne plany budowy

Na horyzoncie zdarzeń pojawia się realna szansa na budowę nowej drogi nr 10 w standardzie ekspresowym – o dwóch pasach ruchu w każdym kierunku, oddzielonych barierami ochronnymi, z pasami awaryjnymi, miejscami obsługi podróżnych (MOP-y). Maksymalna prędkość to 120 km na godz.

Ten optymizm wynika z faktów przedstawionych właśnie przez bydgoski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Do publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej skierowano ogłoszenie o rozpisaniu przetargu na projekt i budowę dwóch pierwszych odcinków S10 (z czterech): pomiędzy węzłami Bydgoszcz Południe a Emilianowo oraz Solcem Kujawskim a węzłem Toruń Zachód.

To też może Cię zainteresować

- Prawdopodobnie już w piątek pojawi się ogłoszenie o przetargu na odcinek Emilianowo – Solec Kujawski, zaś do połowy lipca sfinalizujemy ogłoszenie o czwartym odcinku Toruń Zachód – Toruń Południe – wyjaśnia Julian Drob, rzecznik bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Przyroda ma ucierpieć jak najmniej

Ogłoszenie przetargów możliwe jest decyzji Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która 4 czerwca tego roku wprowadziła wiele zmian do decyzji wydanej w lutym 2020 r. przez Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Bydgoszczy.

W liczącym 65 stron dokumencie podtrzymano zaproponowany przebieg drogi z jednoczesnym zaostrzeniem wymagań środowiskowych. Przewiduje się m.in. nowe przejścia dla zwierząt oraz miejsca lęgowe dla ptaków.

Koszt dodatkowych robót budowlanych związanych z decyzją GDOŚ szacowany jest na ponad 220 mln zł.

Formuła PPP była nie do przyjęcia

50-kilometrowa trasa o szacunkowej wartości 2 mld zł miała pierwotnie powstać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). I to właśnie była początkowo kość niezgody między dwoma bydgoskimi politykami reprezentującymi główne partie - Pawłem Olszewskim (PO), byłym wiceministrem infrastruktury, obecnie przewodniczącym sejmowej Komisji Infrastruktury, a Piotrem Królem (PiS), wiceprzewodniczącym Komisji Infrastruktury.

Olszewski od początku podkreślał, że S10 została de facto usunięta z rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych w 2015 r., bowiem nie zapewniono jej finansowania z budżetu państwa, zaś formuła PPP jest nie do przyjęcia.

Pieniądze się znalazły

- Tak właśnie było, ale teraz gdy spełnił się mój scenariusz i znalazły się pieniądze z budżetu państwa na S10, nie ma już sporu. Z posłem Królem możemy mówić jednym głosem – zapewnia parlamentarzysta PO.

Bo oto w czerwcu ubr. minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, pochodzący z Bydgoszczy Łukasz Schreiber - minister członek Rady Ministrów oraz wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz ogłosili w Emilianowie, że S10 połączy obie stolice regionu już 2025 roku.

Łukasz Schreiber powiedział m.in: To także sukces parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, wojewody, ale też wszystkich mieszkańców regionu, w tym wyborców Platformy Obywatelskiej. Jeśli nawet znajdą się małostkowi politycy, którzy to będą jakoś kwestionować, to nie pozwólmy sobie odebrać radości z tego sukcesu, jednak w czerwcu 2020 roku Rada Ministrów zwiększyła wydatki na Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.).

Na cały program przeznaczono dodatkowo ponad 21 mld zł, zaznaczając iż trafią m.in. na budowę dróg ekspresowych S6 od Koszalina do obwodnicy Trójmiasta oraz S10 Toruń – Bydgoszcz.

To też może Cię zainteresować

- Na początku obecnej kadencji sejmowej (koniec 2019 r. - dop. autora) umówiliśmy się z posłem Olszewskim, że różnice polityczne nie będą nam przysłaniały wspólnego celu jakim jest S10. I udało się – przekonuje Piotr Król. - A tak dobrze się ułożyło, że obaj, my posłowie z Bydgoszczy, zasiedliśmy w sejmowej Komisji Infrastruktury – Paweł Olszewski został jej szefem, a ja wice. Cóż, przez tę drogę, walkę o nią, bardziej posiwiałem. Ale najważniejsze jest to, że S10 powstanie. Dobrze, że znalazły się pieniądze z budżetu państwa. Kluczowe było wydanie decyzji przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Prawda jest taka, że wykonanie i zebranie wszystkich dokumentów niezbędnych do rozpoczęcia inwestycji zabiera więcej czasu niż sama budowa.

Poseł Król dodaje, iż przez swoich wyborców chciałby być rozliczany właśnie za to co zrobił dla Bydgoszczy, ale nie tylko dla niej, bo trasa S10 będzie tym czynnikiem, który jak żaden inny, zintegruje to miasto z Toruniem. Dla samej Bydgoszczy stanie się impulsem do szybszego rozwoju gospodarczego.

  • Harmonogram inwestycji
  • W listopadzie 2016 r. podpisano umowę z wykonawcą Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (Mosty Katowice).
  • W styczniu 2019 r. w RDOŚ Bydgoszcz złożono raport o oddziaływaniu na środowisko.
  • W lutym 2020 r. wydano decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji dla odcinka S10 między Bydgoszczą a Toruniem, do której zostały złożone odwołania.
  • W kwietniu 2020 r. - w związku z faktem, że RDOŚ nie znalazła podstaw do zmiany lub uchylenia wydanej decyzji środowiskowej, odwołania przekazano do GDOŚ.
  • Od lipca 2020 do maja 2021 r. GDOŚ pięciokrotnie przesuwała terminy decyzji ws. odwołań.
  • 4 czerwca 2021 r. GDOŚ wydała decyzję środowiskową.
  • Na 4 sierpnia 2021 r. wyznaczono termin składania ofert ws. projektowania i budowy czterech odcinków S10.
  • Realizacja budowy ma nastąpić w latach 2022-2026.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska