Dwóch Maciejów K.

Sławomir Wojciechowski
O piłkę walczą Sławomir Boczek z Wisły i Maciej Kwiatkowski (nr 5) ze Startu
O piłkę walczą Sławomir Boczek z Wisły i Maciej Kwiatkowski (nr 5) ze Startu
Każda seria musi się kiedyś skończyć, nawet ta najgorsza. W sobotę doświadczyli tego piłkarze z Pruszcza, którzy po sześciu meczach bez zwycięstwa w końcu poczuli jego smak.

Start/Eco-Pol Pruszcz - Wisła Nowe
2:1 (2:0)
1:0 Maciej Kwiatkowski (32.), 2:0 Łukasz Kubanek (42.), 2:1 Radosław Piórek (72.)
START: Góral - Lepert, Nowakowski, Ostafin, Kubanek - Sinkowski (81. Dziu-da), Krzyżanowski, Zwoliński (80. Pyda), Kwiatkowski - Raczkowski, Drewka
WISŁA: Mielcarski - Boczek, Wesołowski, Sadowski, Krotowski (51. Bober, 65. Ostrowski), Raczyński - Kwiatkowski, Jeliński, Filip, Piórek - Dobrowolski

To były ostatnie derby powiatu świeckiego w tym roku na szczeblu tej klasy rozgrywkowej. Wisła do Pruszcza przyjechała kontynuować passę trzech zwycięstw z rzędu. Z kolei piłkarze z Pruszcza chcieli w końcu znów wygrać. Ostatnio uczynili to w Chełmnie 15 września. W kolejnych sześciu spotkaniach zanotowali cztery porażki i dwa remisy.

Dwóch Maciejów K.

Początek meczu był bardzo wyrównany. W poczynaniach obu drużyn było dużo chaosu, mnożyły się niecelne podania. Gra najczęściej toczyła się na środku boiska. Pierwszy groźny strzał na bramkę Startu oddał w 11. minucie Maciej Kwiatkowski, ale piłka minęła słupek bramki. W odpowiedzi kwadrans potem strzelał Bartosz Drewka, ale też bez efektu bramkowego. W 32. min. po dośrodkowaniu Drewki z prawej strony piłka trafiła do nie pilnowanego Macieja Kwiatkowskiego (w obu zespołach grali piłkarze tak samo się nazywający), który nie zmarnował sytuacji zdobywając gola dla gospodarzy. Dziesięć minut później z rzutu wolnego uderzał grający trener Startu Mariusz Raczkowski. Piłka po odbiciu od poprzeczki trafiła pod nogi Łukasza Kubanka, a ten z dwóch metrów skierował ją do siatki. Było 2:0 dla zespołu z Pruszcza.

Ambitni Wiślacy

Po przerwie do odrabiania strat ruszyli nowianie. W 47. min. z dystansu strzelał grający trener Wisły Andrzej Dobrowolski, ale bramkarz Adam Góral wybił futbolówkę na "róg". Miejscowi w 2. połowie liczyli na szybkie kontry. Po jednej z nich w 70. min. Bartosz Drewka znalazł się w sytuacji sam na sam z Robertem Mielcarskim, ale górą był doświadczony golkiper Wisły. Ta sytuacja zemściła się po 120. sekundach, kiedy to Radosław Piórek strzelił kontaktowego gola dla gości. Wiślacy poczuli szansę przynajmniej na wywalczenie remisu. Do końca próbowali zdobyć drugą bramkę. Najbliższy szczęścia był Dobrowolski, ale w ostatniej chwili obrońcy zablokowali jego strzał. Wynik nie uległ już zmianie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie