Dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy założył fundację. Chce pomagać najbardziej potrzebującym pacjentom

Hanka SowińskaZaktualizowano 
Rolą Fundacji będzie pozyskać pieniądze i rozdzielić je między ludzi dotkniętych przez los chorobą nowotworową. Chcemy pomagać najbardziej potrzebującym pacjentom. Fundacja będzie się starała załagodzić dramat spowodowany chorobą, który rozgrywa się w ich sercach, rodzinach i  domach
- Chcę choć trochę ulżyć chorym na nowotwór złośliwy - mówi prof. Janusz Kowalewski, twórca Centrum Wsparcia Onkologicznego - Fundacja Prof. Janusza Kowalewskiego. Nowa fundacja działa przy Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Januszem Kowalewskim, założycielem Centrum Wsparcia Onkologicznego - Fundacja prof. Janusza Kowalewskiego.

Jest pan miłośnikiem twórczości Aleksandra Dumasa?
- Tak jak każdy chłopak...

Pytam nie bez powodu - słynne zawołanie czterech muszkieterów „Jeden za wszystkich, wszyscy za
jednego” jest swoistą wizytówką Fundacji. Przekona się o tym każdy, kto odwiedzi stronę www. fundacjakowa­lewski.pl. Skąd pomysł, by założyć Fundację?

- To był impuls, który zrodził się w mojej świadomości, żeby nie powiedzieć - patetycznie - w sercu. Uznałem, że taka Fundacja musi powstać, i że to ja powinienem być jej inicjatorem i twórcą. Jako dyrektor szpitala, lekarz z długoletnim stażem, który całe zawodowe życie zmaga się z nowotworami, jestem winien, żeby coś do tego dołożyć. Chciałem chorym na nowotwory złośliwe choć trochę ulżyć. Jeśli to się uda, jeśli Rada i Zarząd Fundacji zdołają zjednać sobie ludzi, żeby wspólnie coś zrobić dla ciężko doświadczonych pacjentów, będzie to dla mnie kolejne już, ale bardzo ważne w moim życiu, spełnienie. Tak to widzę.

Tylko w obszarze onkologii działa w Polsce ponad 30 stowarzyszeń i fundacji, w tym takie, które zajmują się pacjentami chorującymi na jeden typ nowotworu. Kogo bierze pod swoje skrzydła Centrum Wsparcia Onkologicznego?
-Osoby dorosłe. Jeśli chodzi o cele, to jest ich wiele. Wszy­st­kie wymienione są w statucie, bo tego wymagają przepisy. W kontekście Fundacji mówi pani o twórczości Dumasa, a ja raczej powiedziałabym o roli Robin Hooda. Chodzi o redystrybucję funduszy, o pozyskiwanie pieniędzy od ludzi, którzy mają ich dużo. A dodatkowo mają duże, gorące i
troskliwe serca. I których stać na to, żeby podzielić się z innymi. Rolą Fundacji będzie pozyskać pieniądze i rozdzielić je między ludzi dotkniętych przez los chorobą nowotworową. Chcemy pomagać najbardziej potrzebującym pacjentom. Fundacja będzie się starała załagodzić dramat spowodowany chorobą, który rozgrywa się w ich sercach,
rodzinach i domach. Taki jest główny nasz cel, taka jest najważniejsza idea. Liczymy nie tylko na wsparcie finansowe. Można się też podzielić swoim czasem, pomysłem, czymkolwiek...

Wśród celów, dla których Fundacja została powołana wymienia się m.in. popularyzację i promocję działań profilaktycznych w zakresie onkologii.
- Tak, będziemy się starali ubiec los, wyprzedzić chorobę - będziemy kładli nacisk na edukację i profilaktykę...

...a także na wspieranie nauki i edukacji w zakresie onkologii. Czy to oznacza, że np. studenci, którzy chcą wiedzieć, by w przyszłości móc lepiej pomagać chorym na nowotwory złośliwe, mogą liczyć na pomoc materialną?
- Jeżeli uda nam się pozyskać środki w większym zakresie, to nie ukrywam, że byłbym zainteresowany fundowaniem stypendiów młodzieży akademickiej, jak również osobom pozostającym w nurcie naukowym, onkologicznym. Fundacja jest także po to, by pomagać młodym się rozwijać. Wspieranie nauki w dziedzinie onkologii jest także elementem walki z nowotworami.

Jak każda fundacja, tak i Centrum Wsparcia Onkologicznego, będzie potrzebowało wolontariuszy.
- Liczymy na zainteresowanie osób zawodowo przygotowanych do takiej pracy. Również na tych, którzy mają twórcze pomysły, pasje, są w stanie wiele ofiarować. Może to być na przykład prelekcja, wykład. Jesteśmy otwarci na taką współpracę. To jest naprawdę istotny punkt, na który pani zwróciła uwagę.

***
Prof. dr hab. n. med. Janusz Kowalewski jest specjalistą w dziedzinie chirurgii ogólnej i chirurgii klatki piersiowej. Od 2000 r. pracuje w Centrum Onkologii w Bydgoszczy jako Koordynator Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów. W 2008 r. Prezydent RP nadał mu tytuł profesora nauk medycznych, zaś 01 października 2012 roku został mianowany na stanowisko profesora zwyczajnego w Katedrze i Klinice Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów Collegium Medicum w Bydgoszczy. Autor 104 publikacji z dziedziny torako- i kardiochirurgii oraz onkologii.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy założył fundację. Chce pomagać najbardziej potrzebującym pacjentom - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3