Dziki w Toruniu. Jest ich coraz więcej. Prezydent apeluje do mieszkańców, by nie dokarmiali zwierząt

Paulina Błaszkiewicz
Paulina Błaszkiewicz
Locha z warchlakiem może zachowywać się różnie. Trzeba pamiętać, że to dzikie zwierzę, którego nie wolno dokarmiać - alarmują eksperci.
Locha z warchlakiem może zachowywać się różnie. Trzeba pamiętać, że to dzikie zwierzę, którego nie wolno dokarmiać - alarmują eksperci. Polska Press
W Toruniu może już przebywać nawet 90 dzików. Taką informację podczas czwartkowej sesji Rady Miasta przekazał prezydent Michał Zaleski. Dzikich zwierząt nie można odstrzelić, ani izolować. Można je tylko wyprowadzić z miasta w stronę lasu, który jest dla nich naturalnym środowiskiem.

Zobacz video: 500 plus bez waloryzacji?

- W naszym mieście może przebywać nawet 90 dzików. Toruń jest otoczony lasami, ale w tych lasach jest coraz mniej pożywienia, dlatego dziki coraz częściej zbliżają się do domostw. Chcę poprosić o to byśmy nie prowokowali dzików do tego, by do nas trafiały. Nie wykładajmy pożywienia przy śmietnikach - mówił Michał Zaleski.

Prezydent Torunia podczas czwartkowej sesji Rady Miasta zaapelował do mieszkańców, by zgłaszali informacje o miejscach w Toruniu, w których przebywają. Okazuje się, że już nie jest to tylko Rubinkowo, ale także na Wrzosach dziki się pojawiały.

Dlaczego dziki pojawiają się w mieście?

Sytuacja dzików i w Polsce i Europie jest skomplikowana. Dziki chorują też na ASF -to szybko szerząca się, zakaźna choroba wirusowa, na którą podatne są świnie domowe, świniodziki oraz dziki. Gdy choroba zostanie przeniesiona do zwierząt domowych to może być też groźna dla ludzi.

- Izolowanie tych zwierząt nie jest możliwe, nie można ich też odławiać i wywozić do puszczy, bo przepisy tego nie dopuszczają. Można wyprowadzać dziki z terenów zurbanizowanych. To wyjątkowo żmudne i powolne zajęcie, ale trzeba to robić chociażby poprzez stworzenie ścieżki pokarmowej. Warto zaznaczyć, że od marca do sierpnia dziki się rozmnażają. Nie wolno likwidować dzików młodych i matek nimi się opiekujących. Jeżeli może dojść do odstrzału, to może on dotyczyć tylko części z nich. Tylko wyprowadzania jest metodą - tłumaczył prezydent Zaleski.

Dziki na Rubinkowie w Toruniu

Dziki z Torunia mają być wyprowadzane w kierunku dwóch lasów - północnego w kierunku Rubinkowa i wschodniego w okolicach za Kaszczorkiem, nad Wisłą. Miasto o pomoc poprosiło także policję. Miejsca, w których pojawiają się dziki regularnie ma kontrolować straż miejska.

Co robić, gdy spotka się dzika?

O tym, że dziki mają być wyprowadzane w stronę lasu północnego pisaliśmy już kilka dni temu. Ta informacja bardzo zaniepokoiła mieszkańców m.in. Papowa Toruńskiego, gdzie dziki już są. Mieszkańcy są przerażeni, że za chwilę będzie ich jeszcze więcej.

- W weekend sąsiedzi zrobili imprezę w ogrodzie. Dziki podchodziły pod ich domy. Zaczynamy się bać wyjść na spacer, bo za chwilę czeka nas spotkanie z dzikiem - opowiada jeden z mieszkańców.

O to jak postępować, gdy na swojej drodze spotkamy dzika zapytaliśmy rzeczniczkę Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu, która mówi, że tak jak w każdej sytuacji najlepszym doradcą jest spokój.

Trwa głosowanie...

Ceny warzyw i owców są zbyt wysokie?

- Z dzikami trzeba postępować rozważnie, ponieważ to dzikie zwierzęta i nie należy o tym zapominać. To, że podchodzą do naszych domostw wcale nie oznacza, że nas lubią. One po prostu mniej się nas boją. Ich dokarmianie to dla nas ścieżka w bardzo złą stronę. Pamiętajmy, że dzik jest wszystkożercą. On nie pogardzi żadnym jedzeniem i wszystkim będzie się częstował. Dokarmianie jednego dzika też narasta. To gatunek, który dość prężnie potrafi organizować populację w danym miejscu. Dziki teraz się rozmnażają, więc skoro locha poprowadziła poprzedni miot w dane miejsce, to jej dzieci również tam pójdą - opowiada Honorata Galczewska, rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.

Problem dzików mieście dotyczy nie tylko Torunia

Ekspertka w rozmowie z "Nowościami" podkreśla, że dzika zwierzyna w stanie wolnym jest własnością Skarbu Państwa, a problem pojawienia się dzików dotyczy nie tylko Torunia, ale wielu innych miast. Trzeba szukać rozwiązań, by dziki wyprowadziły się z miast.

- Nie można nic nie robić, bo to nie jest rozwiązanie problemu. Trzeba pamiętać, że dzik nas toleruje do momentu, gdy sytuacja jest dla niego komfortowa, Gdy przestanie taka być albo dzik poczuje się zaniepokojony to może być niebezpiecznie. Trzeba rozmawiać i z większym zrozumieniem podchodzić i akceptacją podchodzić do naszego, leśników doświadczenia - tłumaczy Honorata Galczewska.

Wideo

Materiał oryginalny: Dziki w Toruniu. Jest ich coraz więcej. Prezydent apeluje do mieszkańców, by nie dokarmiali zwierząt - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie