Falstart przy kasie

BARBARA SZMEJTER
Niewątpliwie wioślarze zasługują na  finansowe wsparcie, musi być ono jednak  przyznawane w przejrzysty sposób
Niewątpliwie wioślarze zasługują na finansowe wsparcie, musi być ono jednak przyznawane w przejrzysty sposób Fot. WOJCIECH ALABRUDZIŃSKI
Pięcioosobowa komisja podzieliła między kluby pieniądze. I zrobiła się afera, bo najwyższą kwotę otrzymało WTW...

Kodeks Etyki Radnego, przyjęty przez Radę Miasta Włocławka, w par. 4 pkt 1 stwierdza: Radni nie mogą brać udziału w głosowaniu w Radzie ani w komisji, jeśli dotyczy to ich interesu prawnego. Czy wiceprezes jednego klubu sportowego, powinien więc decydować o kwotach, przyznanych innym? Takie wątpliwości pojawiły się po niedawnym rozdziale pieniędzy na włocławski sport. Najwięcej - po 155 tysięcy złotych - dostali: klub "Vectra", niemal pewny uczestnik igrzysk olimpijskich oraz Włocławskie Towarzystwo Wioślarskie. Radny Marek Stelmasik, przewodniczący Komisji Kultury i Sportu Rady Miasta, a jednocześnie wiceprezes WTW, był jednym z pięciu członków zespołu, decydującego o podziale tych pieniędzy.

- Decyzję podejmuje prezydent miasta, zespół ma jedynie _charakter opiniujący - prostuje Monika Budze-niusz, rzeczniczka Urzędu Miasta, twierdząc, że w tej sytuacji nie jest wykluczone powołanie kolejnej komisji. - Prezydent zasięga opinii prawników, poprosił także o protokoły z posiedzeń, chce je przeanalizować, by przekonać się, czy radny Stelmasik rzeczywiście dbał głównie o interesy swojego klubu_.

Zdaniem rzeczniczki oczywistą niezręczność, jaką było powołanie do składu komisji przedstawiciela klubu sportowego, powinien wychwycić przewodni- czący komisji opiniującej, czyli Arkadiusz Horonziak, zastępca prezydenta do spraw społecznych. Wiceprezydent zapewnia jednak, że nie wiedział o związkach radnego Stelmasika z WTW. - Jestem dumny z faktu, iż wybrano mnie do władz klubu, mogącego poszczycić się ponad stuletnią tradycją, ale to nie oznacza, że lobbowałem za przyznaniem "wioślarzom" większych pieniędzy - mówi Marek Stelmasik. Przekonuje, że nigdy nie ukrywał, iż jest wiceprezesem WTW, a wręcz szczycił się tym faktem, informując o nim nawet w ulotkach podczas ostatnich wyborów do Rady Miasta Włocławka.

Zdaniem Marka Stelmasika "afera" wybuchła po ostatniej sesji Rady Miasta Włocławka, gdy z funkcji wiceprzewodniczącej Rady została odwołana żona wiceprezydenta Horonziaka. - Nie rozumiem, dlaczego mnie czyni się odpowiedzialnym za tę sprawę - mówi radny, sugerując, iż cała ta sprawa to rodzaj odwetu.

Tymczasem niepokoją się kluby sportowe, zwykle na początku roku żyjące na kredyt. Jeśli podział funduszy ma zacząć się od nowa, będą na pieniądze czekać kolejne tygodnie.


Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie