MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ważna deklaracja Jacka Protasiewicza. W tle afera z wpisami znanego polityka

Joanna Grabarczyk
Joanna Grabarczyk
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Znamy finał afery z udziałem byłego już wicewojewody dolnośląskiego Jacka Protasiewicza. W wyniku serii weekendowych wpisów, zamieszczonych w portalu X, były urzędnik państwowy poobrażał wielu polityków i dziennikarzy. Dziś w południe został odwołany ze stanowiska przez premiera Donalda Tuska. Ciągle istniała jednak nadzieja, że obejmie on mandat poselski po Izabeli Bodnar z Trzeciej Drogi, która w II turze wyborów samorządowych zmierzy się z urzędującym prezydentem Wrocławia Jackiem Sutrykiem. Sam Protasiewicz zapowiedział jednak, że nie zamierza wchodzić do Sejmu w miejsce Bodnar.

Spis treści

Izabela Bodnar potępia "wyczyn" Jacka Protasiewicza

Deklaracja ze strony Jacka Protasiewicza - podobnie jak seria jego niefortunnych wpisów - padła w portalu X. Przyczynkiem do niej stała się jasna deklaracja kandydatki na prezydent Wrocławia z Trzeciej Drogi, Izabeli Bodnar, która stanowczo odcięła się od internetowych wybryków byłego wicewojewody:

Z przykrością i rozczarowaniem obserwuję ostatnią aktywność Pana Wicewojewody Jacka Protasiewicza na platformie X. Takie zachowanie jest nie do zaakceptowania i nie do pogodzenia z aktywnością w życiu publicznym. Jednocześnie pragnę podkreślić, że Pan Protasiewicz nie był i nie jest członkiem mojego sztabu wyborczego - napisała Bodnar na X.

Jacek Protasiewicz nie zastąpi kandydatki na prezydent Wrocławia w Sejmie

W odpowiedzi na ten wpis jeden z internautów zauważył, że jeśli Izabela Bodnar zostanie prezydent Wrocławia, wówczas zwolni miejsce w Sejmie dla reprezentanta Trzeciej Drogi. Zgodnie z ordynacją wyborczą, miałoby ono przypaść właśnie Jackowi Protasiewiczowi.

Liczę na to, że Pan Protasiewicz nie obejmie tego mandatu i przypadnie on kolejnej osobie z listy - oświadczyła Bodnar w ripoście.

Anna Maria Żukowska, szefowa klubu parlamentarnego Lewicy zapytała, dlaczegóż Protasiewicz miałby nie czynić tego kroku?

Bo to zdecydowanie nie czas na Sejm RP. Tu trzeba na początek wygrać “walkę z demonami” - napisała kandydatka na prezydenta Wrocławia.

Niespodziewanie w wątku uaktywnił się sam zainteresowany, czyli Jacek Protasiewicz.

Ma Pani rację. Muszę zająć się sobą i nie zamierzam podejmować ewentualnie przypadającego mi mandatu poselskiego - napisał były wicewojewoda dolnośląski.

Jacek Protasiewicz przeprasza

Wygląda na to, że po serii wyczynów online byłego wicewojewodę naszła refleksja. Stanisław Huskowski, były prezydent Wrocławia w latach 2001 - 2002 i polityk Platformy Obywatelskiej, wyraził swoje zaniepokojenie tym, co dzieje się u jego kolegi. Dał temu wyraz na X, oznaczając bohatera całego niechlubnego zamieszania:

Jacku, bardzo się martwię, czytając Twoje wpisy. Obrażasz ludzi, wykazujesz ogromną nadaktywność. Nie odbierasz telefonu... Co się z Tobą dzieje?

Staszku, każdy ma swoje problemy, także zdrowotne. Ja też. Moja aktywność w ostatnich dniach w internecie była tego przejawem. Przepraszam wszystkich, którzy moimi wpisami poczuli się obrażeni lub dotknięci - odpowiedział koledze Protasiewicz.

Przeprosiny opublikowane zostały jako odpowiedź w jednym z wielu pobocznych wątków i nie są widoczne bezpośrednio po wejściu na profil byłego wicewojewody dolnośląskiego.

Co dalej z Jackiem Protasiewiczem?

Część internautów nie uwierzyła jednak w zapowiedzi, jakoby Jacek Protasiewicz miał się zrzec objęcia mandatu po Izabeli Bodnar, gdyby tej udało się zasiąść w fotelu prezydenta Wrocławia. Adam Boch, przewodniczący Lewicy w Wielkopolsce, zauważył natomiast inną prawidłowość:

Ciekawostka: jeśli Izabela Bodnar wygra wybory na prezydenta Wrocławia, a Jacek Protasiewicz nie przyjmie mandatu poselskiego, mandat po nim obejmie Natalia Gołąb, która uzyskała mandat radnej sejmiku wojewódzkiego - w jej miejsce do sejmiku wszedłby wtedy... Jacek Protasiewicz - napisał Boch.

Wszyscy odcinają się od byłego wicewojewody dolnośląskiego

Seria bardzo dziwnych publikacji, zamieszczanych przez Protasiewicza od niedzielnego popołudnia aż do poniedziałku, sprowokowała falę przypuszczeń wśród obserwatorów, że treści te powstały pod wpływem napojów wyskokowych. Niektóre spośród wpisów były jawnie obraźliwe wobec polityków oraz dziennikarzy.

Chociaż komunikat Centrum Informacyjnego Rządu o odwołaniu Protasiewicza z funkcji wicewojewody dolnośląskiego był niezwykle lakoniczny i nie ujawniał przyczyn dymisji, powszechnie łączy się ją z niedzielną internetową aktywnością urzędnika.

Jeszcze wczoraj od Protasiewicza odciął się PSL, z którym polityk współpracuje, a który jest obecnie częścią koalicji rządzącej:

Stanowczo odcinamy się od niestosownych wpisów J. Protasiewicza. Nie ma naszej zgody na działania niezgodne ze standardami etycznymi, jakie stawiamy naszym przedstawicielom w życiu publicznym. W tej sprawie zostaną podjęte odpowiednie kroki.

Od aktywności Protasiewicza odciął się także od niego wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń, a także szef PSL, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak - Kamysz.

Wypowiedzi Pana Jacka Protasiewicza zamieszczane w internecie są jego prywatnymi opiniami i w żaden sposób nie wyrażały stanowiska Wojewody Dolnośląskiego - napisał na FB Awiżeń.

Te wpisy są nie do przyjęcia i w żaden sposób nie utożsamiamy się z nimi - powiedział prezes PSL, Władysław Kosiniak - Kamysz.

Dodał, że "zaleca mu naprawdę odpoczynek i to mu mówiłem. On (wypoczynek) jest na pewno potrzebny".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Ważna deklaracja Jacka Protasiewicza. W tle afera z wpisami znanego polityka - Portal i.pl

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska