Gdyby afery polityczne dotyczyły innych partii niż PiS, wyborcy przestaliby na nie głosować

Karina ObaraZaktualizowano 
Dr Paweł Maranowski: - Koalicja Wiosny z partiami anty-PiS? Raczej dopiero w Sejmie
Dr Paweł Maranowski: - Koalicja Wiosny z partiami anty-PiS? Raczej dopiero w Sejmie archiwum prywatne
Rozmowa z dr. Pawłem Maranowskim, socjologiem z Collegium Civitas, o możliwych przetasowaniach na scenie politycznej.

- 4 czerwca ma powstać nowy projekt polityczny pod skrzydłami Donalda Tuska. Robocza nazwa to Ruch 4 Czerwca. W planie jest „zaangażowanie samorządowców z całej Polski i wszystkich środowisk, które mogą pomóc w tym, by pokonać PiS”. Czy to dobry pomysł?

Mam obawy związane z wykorzystaniem kapitału politycznego budowanego na plecach samorządów, który miałby być wykorzystany na poziomie wyborów ogólnokrajowych. Wybory samorządowe nie muszą mieć odzwierciedlenia w ogólnokrajowych. PiS nie udało się przekonać elektoratu wielkomiejskiego w wyborach samorządowych. Do rad miast i gmin część elektoratu wybiera znane im
osoby, nie kojarząc kandydatów z partiami.

- Ale chodzi o Donalda Tuska, którego pójście do Brukseli przez wielu zostało uznane jako jeden z głównych powodów zdobycia władzy przez PiS.

Dlatego wydaje mi się, że kapitał Ruchu 4 Czerwca może być raczej budowany na liderstwie Donalda Tuska niż w oparciu o samorządy. Samorząd nie jest jednolity, a samorządy nie chcą angażować się w politykę ogólnokrajową, bo boją się, że na tym stracą. Proszę pamiętać, że przed wyborami samorządowymi PiS dawało do zrozumienia, że nie będzie wspomagać finansowo samorządów, w których wygrają kandydaci z list innych partii.

- I pewnie dlatego wielu z nich mówi teraz, że Polskę można zmienić tylko oddolnie, nie ma co liczyć na polityków z Wiejskiej.

Na pewno część samorządowców zaangażowanych, jakim był np. ś.p. prezydent Adamowicz, dołączy do tego ruchu, ale część, z obawy o nieprzewidywalność wyniku wyborów, powstrzyma się przed tym.

- Robertowi Biedroniowi i jego partii Wiosna sondaże dają już 14 proc. poparcia, a przecież on był prezydentem Słupska.

Droga Biedronia to trochę taki nomadyzm polityczny. Zwykle działalność w samorządzie jest biletem, aby znaleźć się na listach ogólnokrajowych. Biedroń najpierw dostał się do Sejmu z list Ruchu Palikota, później znalazł się w samorządzie, a teraz ma szansę na powrót ogólnokrajowy. Ma więc kapitał polityczny wyniesiony z parlamentu. Dokonał niejako ucieczki podobnej do Donalda Tuska - gdy statek zaczął tonąć, premier Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej, a Biedroń poszukał swojego miejsca w samorządzie. Teraz wrócił do „dużej” polityki i bada swoją popularność.

- Lepiej, żeby się połączył z opozycją wobec PiS?

Miałby większe szanse łącząc się z Koalicją Obywatelską i Ruchem 4 Czerwca. Póki co jego ambicje biorą górę. Ale jeśli wszystkie ruchy anty-PiS-owskie dostaną się do parlamentu, będą dążyły do tego, by zawiązać w Sejmie jakąś koalicję. Jest duże oczekiwanie wyborców na taki sojusz. Elektorat PiS jest bardzo mocno zdyscyplinowany i niepodatny na jakiekolwiek afery związane z obozem rządzącym. Ani „nagrania Kaczyńskiego” i budowa wieżowców w Warszawie, ani sprawa NBP i Komisji Nadzoru Finansowego nie zaszkodziła PiS w sondażach. Jeśli do wyborów nie wypłyną kolejne, „grubsze” sprawy, to PiS utrzyma swoją pozycję - ponad 30 proc. poparcia.

- Dlaczego elektoratu PiS te afery nie interesują?

Badania pokazują, że elektorat nie-PiS jest lepiej wykształcony i gdyby te afery dotyczyły innych partii, wyborcy przestaliby na nie głosować albo część elektoratu po prostu by odpłynęła. Wiemy przecież, co się stało z PO po publikacji nagrań w restauracji „Sowa i Przyjaciele”.

- Prof. Tadeusz Gadacz zauważył, dlaczego w Polsce jest tak trudno stworzyć jakąkolwiek polityczną koalicję, której celem byłoby dobro wspólne. Gdyż u nas jest jak w Porażu (lub w Kłaju) - powiedział. Dlaczego tam autobusy są szersze niż dłuższe? Ponieważ musi być wiele miejsc dla kierowców. Każdy musi kierować.

Trudno się z tym nie zgodzić. W naszym społeczeństwie wciąż jest aktywny ten „gen indywidualności”, gdzie każdy wie najlepiej, jak powinno być i że on by zrobił to prawidłowo. Nie jesteśmy nauczeni, choćby przez szkołę, współpracy na rzecz dobra ogólnego, a państwo traktujemy jak wroga, naginając przepisy. Na to nakłada się brak zaufania społecznego, co powoduje wiele problemów z państwowością, prawem, komunikacją. Nad tym powinniśmy pracować, bo w przeciwnym razem będziemy ciągle kręcili się w kółko.

Prezes PiS nagrany. Czy ta afera pogrąży rząd?

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Gdyby afery polityczne dotyczyły innych partii niż PiS, wyborcy przestaliby na nie głosować - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3