Get Well - Betard Sparta. Kolejna porażka "Aniołów" na Motoarenie. Pustki na trybunach [zdjęcia]

Joachim PrzybyłZaktualizowano 
Get Well Toruń - Betard Wrocław SłAwomir Kowalski / Polska Press
Get Well Toruń - Betard Sparta Wrocław 41:49. Tego meczu wcale nie trzeba było przegrać, ale znowu zabrakło zimnej krwi na torze i w parkingu. Na cud już nie ma co liczyć: "Anioły" w I lidze w kolejnym sezonie.

Get Well Toruń - Betard Wrocław 41:49
GET WELL: Ch. Holder 7+1 (1,2,3,1,0), Holta 7+1 (-,-,2,3,2), Iversen 7 (3,1,2,1), Kościuch 0 (0,0,-,-), Doyle 13+1 (2,2,2,2,3.2), Bogdanowicz 1+1 (1,0,0), Kopeć-Sobczyński 2 (2,0,0), J. Holder 4+1 (2,1,1,0).
BETARD: Woffinden 13 (3,3,1,3,3), Jamróg 9+1 (0,2,3,1,3), Czugunow 5 (2,3,0,0), Fricke 3+1 (1,1,1,-), Janowski 10 (3,3,3,0,1), Drabik 8+1 (3,d,2,2,1), Liszka 1 (0,1,0).

W obozie gospodarzy przed tym meczem na żadne kalkulacje nie było miejsca. Dwa zwycięstwa z bonusami lub trzy (zakładając mecz w Lesznie) dałyby jeszcze szanse na utrzymanie w PGE Ekstralidze. - Mamy nikłe szanse, ale nie będziemy się poddawać i chcemy z każdym przeciwnik powalczyć o zwycięstwo - zapowiadał Adam Krużyński.

Na losem "Aniołów" zapłakało nawet niebo. Na godzinę przed meczem zaczęło lać. Trzeba było najbardziej zagrożone fragmenty toru na łukach przykryć folią. To pozwoliło uniknąć poważniejszych szkód, ale zawsze zmiana pogody zmienia także warunki na specyficznym torze na Motoarenie.

Get Well Toruń - taki będzie skład w I lidze? Są pierwsze nazwiska!

Woffinden wrócił do ekstraligi w wielkim stylu: w inauguracyjnym wyścigu wyskoczył z wewnętrznego pola i pewnie ograł braci Holderów. Pierwsza seria przebiegała pod znakiem remisów. Starcie juniorów na 3:3 było z pewnością sukcesem gospodarzy.
Pierwszy przełom dla gości. W 4. biegu Jason Doyle miał duże problemy po starcie, co wykorzystał Maciej Janowski. Drugim rozczarowaniem była porażka Kopcia-Sobczyńskiego z Liszką, który debiutował przecież na Motoarenie.

Potem było już coraz gorzej. Goście, co już jest tegoroczną tradycją, szybciej dopasowali się do toru w Toruniu. W biegu 5. zwycięstwo Woffindena niespodzianką nie było, ale Jamróg, choć wystartował najgorzej, to łatwo poradził sobie z Kościuchem i Iversenem. Za chwilę młodziutki Czugunow stoczył piękny i zwycięski pojedynek z najlepszym zawodnikiem Get Well.



Już wtedy wiedzieliśmy, że o zwycięstwo będzie szalenie trudno. Wszystko odbywało się w grobowej atmosferze. Kibice dali wyraz braku wiary w ten zespół. To prawdopodobnie najniższa frekwencja na meczu ligowym w historii toruńskiego stadionu.

Ogromnym problemem był brak indywidualnych zwycięstw. W dwóch pierwszych seriach wygrał jedynie dla gospodarzy Niels Kristian Iversen. Na drugi taki sukces zanosiło się w biegu 8. Doyle prowadził po atomowym starcie, ale Jamróg był dużo szybszy i już na początku 2. okrążenia wyprzedził Australijczyka, który potem miał jeszcze problemy z Woffindenem. Jak już Doyle na dystansie oddawał pozycje, to nie było ratunku dla "Aniołów".

Najwierniejsi z wiernych. Kibice na meczu Get Well - Betard ...

Ratunek nadszedł z najmniej oczekiwanej strony - od Holty, który pierwszy raz na torze pojawił się w wyścigu 9. i wspólnie z Ch. Holderem wygrał podwójnie. To było pierwsze biegowe zwycięstwo Get Well.

Holta powtórzył swój wyczyn w biegu 11. i znowu wygrał podwójnie, tym razem z Doylem w parze. Sztab drużyny nie zdołał wykorzystać w 100 procentach tego potencjału, ale torunianie wreszcie zaczęli wygrywać wyścigi i przed biegami nominowanymi Betard miał tylko 4 punkty przewagi.

Tam jednak goście udokumentowali swoją wyższość, wygrywając oba wyścigi po ładnej walce na dystansie. Inna sprawa, że Get Well nie wykorzystał do końca potencjały (brak taktycznej dla Holty, brak Iversena w nominowanych).

Miss PGE Ekstraligi. Wybierzcie swoje faworytki! [zdjęcia]

Get Well - Betard wyścig po wyścigu

  • I. Woffinden, J. Holder, Ch. Holder, Jamróg3:33:3
  • II. Drabik, Kopeć-Sobczyński, Bogdanowicz, Liszka3:36:6
  • III. Iversen, Czugunow, Fricke, Kościuch3:39:9
  • IV. Janowski, Doyle, Liszka, Kopeć-Sobczyński2:411:13
  • V. Woffinden, Jamróg, Iversen, Kościuch1:512:18
  • VI. Czugunow, Doyle, Fricke, Bogdanowicz2:414:22
  • VII. Janowski, Ch. Holder, J. Holder, Drabik (d)3:317:25
  • VIII. Jamróg, Doyle, Woffinden, Kopeć-Sobczyński2:419:29
  • IX. Ch. Holder, Holta, Fricke, Czugunow5:124:30
  • X. Janowski, Iversen, J. Holder, Liszka3:327:33
  • XI. Holta, Doyle, Jamróg, Czugunow5:132:34
  • XII. Woffinden, Drabik, Iversen, Bogdanowicz1:533:39
  • XIII. Doyle, Drabik, Ch. Holder, Janowski4:237:41
  • XIV. Jamróg, Holta, Drabik, J Holder2:439:45
  • XV. Woffinden, Doyle, Janowski, Ch. Holder2:441:49

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

I dobrze. Klub od wielu lat prowadzony jest w sposób skandaliczny (sprawy kadrowe). To już od dawna nie jest nasz klub. Zawodnicy dla których ważna jest tylko kasa nigdy nie zastąpią wychowanków. Duch umarł stąd miernota. A powrót do ekstraligi nie będzie taki łatwy.

G
Gość
2019-08-05T07:28:23 02:00, Speedway fan:

Pamietac tez należy ze Stal Toruń nigdy nie awansowała do najwyższej ligi w sportowej walce. Miejsce w elicie dano Toruniowi przy zielonym stoliku w 1975 r i tak to jakos zleciało . Teraz wreszcie będzie szansa po raz pierwszy w historii uzyskac awans na torze .

Zielony stolik kojarzy się z czymś wysoce nagannym. Tymcazsem były to po prostu plany żużlowej centrali, a utrzymanie się drużyny bez baraży w kolejnych sezonach potwierdziło, że awans nie był przypadkowy i niezasłużony.

S
Speedway fan

Pamietac tez należy ze Stal Toruń nigdy nie awansowała do najwyższej ligi w sportowej walce. Miejsce w elicie dano Toruniowi przy zielonym stoliku w 1975 r i tak to jakos zleciało . Teraz wreszcie będzie szansa po raz pierwszy w historii uzyskac awans na torze .

G
Gość

Tak się kończy zarządzanie klubem przez grupę osób nie znających się na żużlu. Piniądze szczęścia nie dają.. i rozum odbierają.

Największe sukcesy toruńskich żużlowców w sezonie 2019.

Bogdanowicz- cud że dojeżdża do mety i włada tyloma językami

Kopeć-Sobczyński - że jest jedynym torunianinem

Holta - nie bolą go nadgarstki

Holder J - nie ma jak jechać z roli silnego rezerwowego

G
Gość

Krzyż na drogę. W następnym sezonie Polonia Bydgoszcz wygra derby buhahahahaha

G
Gość

Amen

G
Gość

jestem szczęśliwy kibic elany

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3