Poszli i powiedzieli "nie" likwidacji
Przeciwnicy likwidacji szkół przegrali kolejną bitwę o placówki w Szydłowie, Zieleniu, Wymysłowie i Jastrzębowie. Zamiast wymaganych przez prawo 30 procent uprawnionych do głosowania na wyborach zjawiło się tylko nieco ponad 8 procent uprawnionych. Z 11 tysięcy 152 uprawnionych do głosowania, do urn poszło 926 osób. To oznacza, że referendum nie jest ważne. Referendalna statystyka pokazuje, że ci mieszkańcy gminy, którzy godzą się z decyzją o zlikwidowaniu czterech szkół po prostu w niedzielę nie odwiedzili lokali wyborczych. Z 926 osób, które poszły do urn 835 było przeciw zamknięciu placówek.
Nie chcieli oddać głosu
Frekwencja nie była zbyt wysoka nawet na wsiach. Choć największa frekwencja była w lokalu mieszczącym się w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych, gdzie głosowały wsie Miaty, Wymysłowo i Zieleń. Frekwencja wynosiła tu 18,52 procent (z 193 głosujących 176 osób było przeciw likwidacji). 16,09 procent to frekwencja w lokalu w Trzemżalu (tu głosowali mieszkańcy Kamieńca, Mijanowa, Miławy, Ostrowitego, Popielewa, Szydłowa i Trzemżala). Ze 190 głosujących, 179 osób było przeciw likwidacji szkół. Kolejny wynik osiągnęło Wydartowo i Duszno, tu głosowało 9,38 procent uprawnionych mieszkańców (z 39 osób, które wzięły udział w referendum 35 było przeciw likwidacji szkół). Najmniejsza frekwencja była w mieście, w lokalu mieszczącym się w przedszkolu nr 2, przy ulicy Chrobrego głosowało zaledwie 4,17 procent uprawnionych. Z 1342 mieszkańców ulic 22 Stycznia, Al. Szymańskiego, Bolesława Chrobrego, Dworcowej, Jesionowej, Foluskiej, Kalinowej, Kasztanowej, Mogileńskiej, Przemysłowej i Składowej zagłosowało zaledwie 56 osób.