W ogłoszonym w grudniu pakiecie rozszerzającym obostrzenia, rząd wprowadził zakaz wychodzenia z domów między godz. 19 w sylwestra a godz. 6 w Nowy Rok. Prawnicy zwrócili uwagę, że takie przepisy nie są legalne bez wprowadzenia stanu wyjątkowego i rząd przychylił się do ich opinii. Godziny policyjnej więc nie będzie, ale premier Mateusz Morawiecki zachęcił w niedziele do pozostania w sylwestra w domach.
Kwarantanna narodowa. Od dziś rząd wprowadza nowe obostrzeni...
- Apelujemy, by sylwestra spędzić w gronie kameralnym. Tylko różne grupy zawodowe, które potrzebują móc korzystać z bazy hotelowej będą mogły z niej korzystać. Dla ogromnej większości ludności apelujemy o pozostanie w domu - powiedział Morawiecki.
- Aby godzina policyjna mogła być zastosowana, musielibyśmy - za decyzją pana prezydenta - wdrożyć stan wyjątkowy. Uważamy, że dziś nie jest to niezbędne, gdyż ustawa o stanie zagrożenia epidemicznego daje nam niemal wszystkie potrzebne instrumenty, poza m.in. godziną policyjną - dodał.
Nie będzie zakazu sprzedaży fajerwerków
Wiele osób przewidywało, że rząd - podobnie jak w przypadku zamknięcia cmentarzy na 1 listopada - może zakazać sprzedaży fajerwerków przed sylwestrem, by ludzie nie mieli powodów do wychodzenia na ulice i gromadzenia się, co zwiększa ryzyko transmisji koronawirusa. Zakazu jednak nie będzie.
Premier zaapelował jednak o nieużywanie fajerwerków i o pozostanie w domach w sylwestra.
- Bardzo gorąco apelujemy o nieprzemieszczanie się, nieużywanie fajerwerków, żeby ten sylwester minął spokojnie. Wiem, że ten sylwester będzie zupełnie inny od poprzednich, że to nie jest to, czego oczekiwaliśmy po sylwestrze kilka miesięcy temu, ale w tym roku tak powinno być - powiedział.
