Inowrocław. Gotyk na dotyk. I to zaledwie kilka kroków od kuchni

Dariusz Nawrocki dariusz.nawrocki@pomorska.pl
Jacek Nowak w swojej piwnicy
Jacek Nowak w swojej piwnicy Fot. Dominik Fijałkowski
- Jak kupowałem ten dom, to nie wiedziałem, że znajduje się w nim coś aż tak cennego - mówi właściciel najstarszej piwnicy w mieście.

Na początku lat 70. badacze spenetrowali piwnice budynku przy ulicy Kościuszki 19. Odkryli gotyckie mury pochodzące z XIV wieku. Archeolodzy doszli do wniosku, że miejsce to przed laty stanowiło wschodnią pierzeję olbrzymiego Rynku.

Gdy pan Jacek kupował kamienicę ponad 20 lat temu, nie miał o tym zielonego pojęcia. Uświadomił mu to Czesław Sikorski, nieżyjący już archeolog i miejski konserwator zabytków.

- Przybiegł do mnie i powiedział mi, że mieszkam na bardzo cennym zabytku - opowiada pan Jacek.

Dom Wagi Miejskiej

Nie zlekceważył tej informacji. Sporo zainwestował w odnowienie tych pomieszczeń. Pogłębił ją, oczyścił, wstawił drzwi, które stylem nawiązują do tych z czasów średniowiecza. Nie starał się dotąd o żadne dofinansowanie i nie zamierza tego robić. - Dbam o te pomieszczenia. Chcę, by przetrwały dla następnych pokoleń - wyznaje.

- Dziś są to piwnice. Kiedyś był to parter Domu Wagi Miejskiej. Mieszkali tu ludzie. Przez wieki poziom ziemi wokół znacznie się podniósł. Stąd następnym pokoleniom pomieszczenia te służyły jako piwnice - mówi właściciel.

Otwarty na turystów

Na co dzień jest to zwykła piwnica. Służy rodzinie jako spiżarnia. Od święta pojawiają się tu turyści. W Dni Dziedzictwa Europejskiego kolejka zaczynała się w sklepie pana Jacka, szła przez przedpokój i po schodach aż do gotyckiej dwukomorowej piwnicy.

W ubiegłym roku pojawiła się tutaj również ekipa z kamerą. Kręciła film o historii Inowrocławia. Nie mogło w nim zabraknąć zdjęć z jedynej gotyckiej piwnicy w mieście.

- Chcę, żeby film ten trafił do każdej szkolnej biblioteki. Myślę, że może to być również wspaniały upominek dla ludzi, którzy kiedyś związani byli z naszym miastem, a dziś mieszkają za granicą - mówi Barbara Kasińska, kierownik referatu kultury Urzędu Miejskiego w Inowrocławiu.

Pan Jacek jest w stałym kontakcie z ratuszem. Jeden telefon z urzędu i drzwi jego piwnicy są już otwarte. - Człowiek ma olbrzymią satysfakcję, iż jest właścicielem czegoś, czego nikt w Inowrocławiu nie ma. Tylko pod naszym domem jest takie cacko - mówi z dumą.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~mieszkaniec~

Panie Jacku robi Pan głupotę-kasę na piwnicę dostała radna powiatowa bizneswoman-lekarz,niech Pan działa!!!!!A gdzie kasińska i "wielki"strachanowski???????A spec/o matko!/od zabytków???????

Dodaj ogłoszenie