Jagiełło ukradł krzyż z Brodnicy

Bogumił Drogorób [email protected]
Fot. Bogumił Drogorób
Wracały wojska Jagiełły spod Grunwaldu, spod Malborka, łupiąc po drodze krzyżackie zamki, miasta ziemi chełmińskiej zakonowi oddane.

Z brodnickiej fary król zabrał krucyfiks, który skupiał uwagę pielgrzymów przez lata średniowiecza. Przekazał go kapitule sandomierskiej. I jest tam do dziś!

Było tak - latem 1410 król Władysław Jagiełło po zwycięskiej bitwie stanął obozem nad jeziorem Ozołpie przy Przesmarku, 21 lipca przeniósł obóz nad jezioro Druzno. Ale już 22 lipca wkroczył do Dzierzgonia. Nie spotkał się tam z żadnym oporem - Krzyżacy zdołali opuścić zamek. Król wysłuchał jeszcze tego dnia mszy św. w kaplicy zamkowej. Po nabożeństwie rozejrzał się dokładnie po świątyni - znalazł tam bogate szaty, figury świętych, którymi obdarzył swoje wojsko.

Pod Brodnicą już nie było mu tak łatwo. Miasto należało do tych ośrodków zarządzanych przez Krzyżaków, które najdłużej opierały się przed przejściem na stronę polską. Dość powiedzieć, że w bitwie pod Grunwaldem poległ m.in. komtur brodnicki Baldwin von Stahl, oczywiście walcząc po stronie krzyżackiej. De facto pod Grunwaldem Brodnica poniosła klęskę...

Biorę i daję
Królowi Jagielle nie udało się opanować zamku brodnickiego, nabożeństwa w kaplicy zamkowej nie wysłuchał, za to w mieście wstąpił do kościoła św. Katarzyny, średniowiecznej fary, do kaplicy św. Krzyża. Zabrał stamtąd m.in. słynący łaskami krucyfiks - arcydzieło sztuki sakralnej - wykonany przez nieznanego artystę niemieckiego w warsztatach nadreńskich, a ofiarowany kościołowi przez plebana brodnickiego Mikołaja Wolewina z Sandomierza.

- Kult krzyża świętego szerzyli Krzyżacy, oni też opiekowali się krucyfiksem w kaplicy kościoła farnego - mówi ks. Bolesław Lichnerowicz, dzisiejszy proboszcz średniowiecznej fary. - Prawdopodobnie były w nim relikwie krzyża świętego, na którym umarł Chrystus.

- Brodnica była w średniowieczu jednym z dwóch ważnych ośrodków kultu św. Krzyża. Pielgrzymi ciągnęli tutaj nieustannie, żeby nie powiedzieć zadeptywali się. Trup słał się gęsto - dodaje Marian Marciniak, dyrektor Muzeum w Brodnicy.

- Tak już jest, że łupy wojenne stają się własnością tego, który je zabrał albo tego, komu on je podarował. Krucyfiks z Brodnicy Jagiełło podarował kapitule biskupiej w Sandomierzu. Jest tam do dziś, dobrze zabezpieczony, w skarbcu diecezjalnym - z pewnym żalem przyznaje proboszcz.

O krucyfiksie z Brodnicy, który trafił do Sandomierza, wspominają historycy, począwszy od Jana Długosza.

Prosimy o zwrot
Przez wieki nie było jednak żadnej próby sprowadzenia dzieła sztuki sakralnej i kultu do macierzystej świątyni. Próbowali to uczynić dziesięć lat temu wspomniani tu ks. Bolesław Lichnerowicz i Marian Marciniak. Okazja była wyjątkowa - 700-lecie miasta. Bez żadnego efektu. Biskup sandomierski nie był chętny nawet do pokazywania krucyfiksu. Okazał się jedynie wyrozumiały dla... zakonu krzyżackiego, czyli Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, który w 1991 r. obchodził 800-lecie. Wówczas krucyfiks przewieziono do Niemiec.

Trzeba próbować
Obaj panowie, zaangażowani w sprowadzenie brodnickiego relikwiarza do Brodnicy, podchodzą dziś do tej sprawy bez emocji. Marian Marciniak ma projekt urządzenia w brodnickim muzeum wystawy jednego zabytku. - Nie jest to nic nowego w muzealnictwie. Ekspozycja wyjątkowego eksponatu, jako jedynego obiektu, jest czymś normalnym w praktyce wystawienniczej muzeów na całym świecie. My jesteśmy do tego przygotowani, także od strony bezpieczeństwa. Musi być jedynie dobra wola drugiej strony, czyli Sandomierza - tłumaczy brodnicki muzealnik.
Z kolei ks. Bolesław Lichnerowicz ma nadzieję, że sprawa może znaleźć korzystne rozwiązanie, ale na etapie rozmów dwóch biskupów - sandomierskiego i toruńskiego.

- Ksiądz biskup Andrzej Suski zna nasz projekt i nasze intencje i deklaruje wsparcie - mówi proboszcz z Brodnicy. - Będziemy cierpliwi.
Krzyż relikwiarzowy z ok. 1330-1340 r. z kaplicy brodnickiej zrobiony jest z ok. 60 kg srebra, pozłacany. Ma dorabianą podstawę. Zdjęcie pochodzi z katalogu wystawy "XVII-wieczny ośrodek złotniczy w Brodnicy", którą Muzeum w Brodnicy zaprezentowało w styczniu 2002 r. Na wystawie znalazło się kilkadziesiąt obiektów zabytkowych sztuki sakralnej z kościołów diecezji płockiej i toruńskiej. Dobrze zasłużył się - dla idei tej wystawy - ks. biskup Andrzej Suski. Może zatem kolejny raz jego starania zakończą się sukcesem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie