MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jak rynki zareagowały na wzrost napięć na Bliskim Wschodzie? „Ceny głównych walut niespecjalnie zmieniły się względem piątkowych"

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Przez weekend byliśmy świadkami odwetowego ataku ze strony Iranu w stronę Izraela, który miał miejsce po tym, jak 1 kwietnia Izrael zaatakował ambasadę Iranu w Damaszku. – W poniedziałek rano na rynkach panował względny spokój, co również może sugerować, że kryzys na chwilę obecną został zażegnany, a Izrael nie zdecyduje się na odpowiedź, która siłą rzeczy podbiłaby ten konflikt na drabinie eskalacyjnej – wskazuje Tomasz Gessner, analityk Tavex.

Spis treści

Tak długo jak globalne nastroje pozostają pozytywne, złoty może korzystać ze sprzyjających mu lokalnych czynników.
– Ewentualny wzrost napięć będzie mocno odczuwalny na parze USDPLN, gdzie dolarowi pomagają dodatkowo oddalające się perspektywy cięcia stóp – wskazuje dr Przemysław Kwiecień z XTB. Unsplash/ Tech Daily

Jak zareaguje Izrael na atak Iranu?

W weekend Iran odpowiedział Izraelowi. Jak zauważa w przesłanym komentarzu Tomasz Gessner, analityk firmy Tavex, był to pierwszy taki przypadek w historii, bowiem Iran jeszcze nigdy otwarcie nie zaatakował Izraela, nawet w kroku odwetowym.

Jednocześnie zwraca uwagę, że w ostatnich dniach szczegóły tego odwetu były jednak komunikowane państwom regionu, które to z kolei przekazały je także Izraelowi, stąd tak dobre przygotowanie i strącenie ok. 99 proc. dronów i pocisków balistycznych. – Na chwilę obecną mówi się tylko o jednej osobie rannej – wskazuje.

– Według pierwszych ocen specjalistów od geopolityki Iran odpowiedzieć musiał, aby „wyjść z twarzą” po ataku na ambasadę w Damaszku. Natomiast zakomunikowanie szczegółów tejże odpowiedzi i danie możliwości przechwycenia praktycznie większości pocisków może sygnalizować, że z jego strony nie jest to chęć eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, co zresztą sam wczoraj oświadczył, stwierdzając, że atak ten „wyrównuje rachunki” – tłumaczy.

– Klucz do kwestii dalszej eskalacji tego konfliktu, która to eskalacja miałaby się prawo rozlać na cały Bliski Wschód, wciągając w to również stojące za plecami poszczególnych stron największe mocarstwa, leży teraz w dużej mierze w gestii samego, znajdującego się pod wpływami Amerykanów Izraela. Premier Netanjahu sygnalizował bezpośrednio po weekendowym ataku, że w ciągu 48 godzin dojdzie do odpowiedzi, natomiast wczoraj miał już tonować to oświadczenie, zapewne po naciskach z Białego Domu – dodaje.

W tym kontekście Gessner podkreśla, że „Amerykanom wikłanie się w ten konflikt byłoby bardzo nie na rękę, zwłaszcza na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się tam w listopadzie". – Spora część Amerykanów nie popiera tego typu operacji, zwłaszcza mając doświadczenia związane z osobowymi oraz finansowymi kosztami z poprzednich tego typu przypadków w krajach Bliskiego Wschodu – zaznacza.

Jak zareagowały rynki?

– W poniedziałek rano na rynkach panował względny spokój, co również może sugerować, że kryzys na chwilę obecną został zażegnany, a Izrael nie zdecyduje się na odpowiedź, która siłą rzeczy podbiłaby ten konflikt na drabinie eskalacyjnej – wyjaśnia.

Również, jak podaj, ceny głównych walut niespecjalnie zmieniły się względem piątkowych. – Niewiele dzieje się także na kontraktach terminowych na główne, amerykańskie indeksy na Wall Street – zaznacza.

– O delikatnym podbiciu ryzyka geopolitycznego świadczyć może jedynie mocniejsze zachowanie złota, którego dolarowa wycena od rana rośnie (dziś ponad 0,5 proc.), osiągając 2355 USD. Z kolei u polskich dealerów za uncję kruszcu, a więc 31,1 g, trzeba obecnie zapłacić ponad 10 tys. PLN – podaje.

Jego zdaniem, jedno co jest w tej chwili oczywiste, to że rynki dostały właśnie nowy obiekt zainteresowania i w najbliższym czasie każda kolejna informacja z Bliskiego Wschodu może od razu podbijać zmienność cen aktywów finansowych, z naciskiem na aktywa będące zwyczajowo tzw. bezpieczną przystanią, a więc dolara, franka szwajcarskiego, amerykańskich obligacji oraz złota.

Z kolei dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB podkreśla, że „Iran nie chciał być postrzegany jako słaby (stąd odwet), jednak mocno sygnalizowane działania sugerują brak chęci na większy konflikt, przynajmniej na razie". – Dlatego też inwestorzy „kupują” zapewnienia irańskich władz, że sprawę można uznać za zamkniętą. Naturalnie Izrael nie musi się do tego wezwania zastosować, jednak zapewne jest pod presją USA, aby nie eskalować sytuacji – tłumaczy.

Czy to jednak oznacza, że temat jest zamknięty? Zdaniem Kwietnia „oczywiście, że nie". – Co by nie było, kolejne tabu w postaci bezpośredniego spięcia zostało złamane. Izrael nadal prowadzi wojnę w Strefie Gazy. Chinom (i Rosji, choć jej znaczenie tu jest raczej niewielkie) nadal może zależeć na uwikłaniu USA na kolejnym froncie. – Ryzyka geopolityczne dla rynków są najwyższe od wielu lat – podkreśla.

– Ograniczone straty po stronie Izraela i brak ofiar śmiertelnych sprawiają, że rynki kurczowo trzymają się nadziei na opanowanie zagrożenia. Sytuacja cały czas jest jednak płynna, nie można wykluczyć zdecydowanej odpowiedzi Izraela prowadzącej do otwartego konfliktu. W takiej sytuacji należałoby oczekiwać silnego rajdu cen ropy, turbulencji na giełdach oraz wzmożonego popytu na złoto. Na rynku walutowym w takich momentach niepodzielnie króluje dolar, który ostatnio ma za sobą także rozgrzaną gospodarkę i rozpędzoną inflację. Uwzględniając jedynie czynniki fundamentalne, fintech Cinkciarz.pl uważa, że kurs dolara nie powinien zadomowić się powyżej 4 zł. Czarny scenariusz otwartego konfliktu na Bliskim Wschodzie wywracałby taką ocenę do góry nogami i masowo popchnął inwestorów ku bezpiecznemu USD – wskazuje z kolei Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Strefę Biznesu codziennie. Obserwuj StrefaBiznesu.pl!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jak rynki zareagowały na wzrost napięć na Bliskim Wschodzie? „Ceny głównych walut niespecjalnie zmieniły się względem piątkowych" - Strefa Biznesu

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska