"Kadafi" i jego kompani skruszeli. Sami chcą kary

mc
Tomasz B. kontrolowany przez policjanta przed wejściem na salę rozpraw. Gangster chce kary, ale zamierza uniknąć procesu
Tomasz B. kontrolowany przez policjanta przed wejściem na salę rozpraw. Gangster chce kary, ale zamierza uniknąć procesu Dariusz Bloch
Tomasz B., domniemany szef narkotykowego gangu chciałby uniknąć procesu

Do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy wpłynęła wczoraj deklaracja Tomasza B., pseudonim "Kadafi", w której decyduje się on dobrowolnie poddać karze.

B. jest bohaterem największego w ostatnich latach śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy. Śledczy oskarżają go o kierowanie gangiem, który zarabiał na handlu narkotykami - amfetaminą, marihuaną i tabletkami ekstazy. Sam "Kadafi" oprócz tego, że uchodzi za szefa potężnej grupy przestępczej, ma w zarzutach posiadanie broni i kokainy, a jeden z jego ludzi, Maciej B. zwany "Maciulą", jest z kolei oskarżony o zabójstwo.

Czytaj: Gang w sądzie. Śmierć i kokaina. W Bydgoszczy rozpoczął się proces grupy przestępczej Tomasza B. "Kadafiego"

Podobne deklaracje złożyli pozostali oskarżeni w tym procesie (w sumie 11 osób). - Formalnie mogą to uczynić zanim złożą wyjaśnienia - tłumaczy sędzia Włodzimierz Hilla, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Bydgoszczy.

Deklaracje poddania się karze, które członkowie grupy "Kadafiego" skierowali wczoraj do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, nie są na razie wiążące. Czy przestępcom uda się uniknąć procesu?

- Oskarżeni mogą to uczynić do czasu składania wyjaśnień - zaznacza sędzia Włodzimierz Hilla, rzecznik prasowy bydgoskiego sądu okręgowego. - Ponieważ złożyli na razie tylko ogólne deklaracje, mają trzy dni - dziewięciu oskarżonych - na sprecyzowanie wniosków, które winny zawierać wszystkie ewentualne elementy mającego zapaść orzeczenia.

W skrócie rzecz ujmując - zadeklarowali, że gotowi są ponieść karę za swoje czyny, ale muszą wskazać o jakie zarzuty chodzi. Póki co, wiadomo, że sam Tomasz B. deklaruje dobrowolne poddanie się karze, ale... nie przyznaje się do najpoważniejszego zarzutu - kierowania zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym. Przyznaje się tylko do nielegalnego posiadania broni i kokainy, którą w jego domu znaleźli policjanci CBŚ.

- Trwają negocjacje z klientami - krótko odpowiada mec. Jakub Montowski, obrońca jednego z oskarżonych w procesie byłych współpracowników z grupy B.

Prawnicy niechętnie komentują sprawę wniosków złożone wczoraj w sądzie. Śledztwo w sprawie grupy "Kadafiego", które trwało od 2011 roku (akt oskarżenia trafił do sądu w grudniu 2014), objęło około 130 osób.

Wielu zdecydowało się od razu poddać karze - to głównie dilerzy i narkotykowi pośrednicy, którzy byli związani z gangiem. Pozostałe 92 osoby pierwotnie miały być sądzone w jednym procesie. W końcu zapadła jednak decyzja o wyłączeniu 80 do odrębnych postępowań. W marcu rozpoczął się proces 11 osób ze ścisłego kierownictwa grupy. Jeden z oskarżonych jest poszukiwany listem gończym.

- Szczerze mówiąc, taka konstrukcja procesowa, w której oskarżeni wyrażają chęć poddania się karze, jednocześnie nie przyznając się do wszystkich zarzutów, jest według mnie dziwna - komentuje jeden z prawników związany ze sprawą. Nie chce się przedstawiać, bo - jak mówi - status jego klienta stawia go w "niezręcznej" sytuacji.

- Taki casus zastosowano już jednak w głośnej sprawie księdza Gila, oskarżonego o molestowanie seksualne. Duchowny w obliczu niezbitych dowodów zdecydował, że chce poddać się decyzji sądu - wyjaśnia prawnik.

Gang "Kadafiego" został rozbity w 2011 roku. B. w opinii śledczych dowodził nim z Bydgoszczy, ale jego wpływy obejmowały północno-zachodnią Polskę. Kolejna rozprawa w piątek.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Toldi

Nie mozna miec za zle oskarzonym ze chca przyznac sie do winy i miec do nich pretensji ze prokuratura przegra do konca ta sprawe. 

Dodaj ogłoszenie