Niestety, od początku impreza naznaczona była wyjątkowo przykrym zdarzeniem – pożarem bydgoskiej Fabryki Lloyda z czwartku na piątek, która miała być metą wodniackiej imprezy i gdzie miało odbyć się uroczyste zakończenie. Fabrykę Lloyda, która doskonale wpisała się w pejzaż kulturalny grodu nad Brdą prowadził przyjaciel kajakarzy, sam kajakarz – Łukasz Gliński.
Sam spływ prowadzony przez komandora Grzegorza Rajewskiego odbył się na trasie Mylof - Nadolna Karczma, Nadolna Karczma - Wymysłowo (w wymysłowskim dworku k. Tucholi znajdowała się baza kajakarzy) oraz bydgoska Smukała – przystań Regionalnego Towarzystwa Wioślarskiego „Bydgostia”.
Z powodu wspomnianego pożaru trzeba było nieco skrócić trzeci i ostatni etap spływu o 7 km. Uczestnicy pokonali więc w sumie nie 58, a 51 km. Niedzielny etap tradycyjnie odbył się po przewiezieniu uczestników i kajaków z Wymysłowa do Smukały. W miejscu, gdzie Kanał Bydgoski styka się ze skanalizowaną Brdą, czyli już na międzynarodowej drodze wodnej E70, kajakarzy eskortowała załoga policyjnej motorówki.
To też może Cię zainteresować
W Spływie Energetyków (organizowanym przez PGE Energia Ciepła SA, Oddział Elektrociepłownia w Bydgoszczy) uczestniczyło 80 osób, które przyjechały z całego kraju. Było też kilku wodniaków z zagranicy: dwóch Niemców, jedna Ukrainka (mieszkająca od niedawana w Toruniu) oraz Nigeryjczyk (ożeniony z Polską; mieszkają w Bydgoszczy).
Nie obyło się bez wywrotek – tych było kilka, ale obyło się bez dramatycznych scen czy akcji ratowniczych.
Kajakarze wsparli WOŚP
Podczas Wieczoru Komandorskiego (w piątek) w dworku Wymysłowo odbyła się licytacja najprzeróżniejszych rzeczy przywiezionych przez uczestników na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
- Poprowadził ją w zastępstwie Piotrka Siwca kolega Mariusz "Rosół" z asystentkami - Basią, Agą, Gosią, Celiną, za co serdecznie dziękuję i wyrażam duże uznanie dla ich pomocnika Wojtka Szały. Dziękuję ofiarodawcom fantów dla osób licytujących, za wspaniałą zabawę. Wszystko to zamieniło się w dobro jakim jest pomaganie bliźniemu, a dzieciom szczególnie - podsumował licytację Grzegorz Rajewski
.
Kajakarze uzbierali 9301 zł. Przelew do banku na rzecz WOŚP został już dokonany.
Wieczór uatrakcyjnił koncert zespołu prowadzonego przez bydgoskiego kajakarza i muzyka Jacka Wiesnera oraz pokaz udzielania pierwszej pomocy w wykonaniu Tomasza Molendy, zawodowego strażaka ze Żnina, który był także ratownikiem na spływie.
