MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kajakarze przez trzy dni energicznie mieszali szybki nurt Brdy. W niedzielę dopłynęli do Bydgoszczy

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Uczestnicy 56. Międzynarodowego Zimowego Spływu Kajakowego Energetyków na Brdzie ominęli zabytkowe bydgoskie spichrze i barkę "Lemara" i swoją trzydniową przygodę zakończyli na przystani RTW "Bydgostia"
Uczestnicy 56. Międzynarodowego Zimowego Spływu Kajakowego Energetyków na Brdzie ominęli zabytkowe bydgoskie spichrze i barkę "Lemara" i swoją trzydniową przygodę zakończyli na przystani RTW "Bydgostia" Marek Weckwerth
W niedzielne popołudniu w Bydgoszczy zakończył się 56. Międzynarodowy Zimowy Spływ Kajakowy Energetyków na Brdzie. Stan wody był wysoki, a przez to także szybszy nurt i prędkość pokonywania przez kajakarzy poszczególnych odcinków.

Niestety, od początku impreza naznaczona była wyjątkowo przykrym zdarzeniem – pożarem bydgoskiej Fabryki Lloyda z czwartku na piątek, która miała być metą wodniackiej imprezy i gdzie miało odbyć się uroczyste zakończenie. Fabrykę Lloyda, która doskonale wpisała się w pejzaż kulturalny grodu nad Brdą prowadził przyjaciel kajakarzy, sam kajakarz – Łukasz Gliński.

Sam spływ prowadzony przez komandora Grzegorza Rajewskiego odbył się na trasie Mylof - Nadolna Karczma, Nadolna Karczma - Wymysłowo (w wymysłowskim dworku k. Tucholi znajdowała się baza kajakarzy) oraz bydgoska Smukała – przystań Regionalnego Towarzystwa Wioślarskiego „Bydgostia”.

Z powodu wspomnianego pożaru trzeba było nieco skrócić trzeci i ostatni etap spływu o 7 km. Uczestnicy pokonali więc w sumie nie 58, a 51 km. Niedzielny etap tradycyjnie odbył się po przewiezieniu uczestników i kajaków z Wymysłowa do Smukały. W miejscu, gdzie Kanał Bydgoski styka się ze skanalizowaną Brdą, czyli już na międzynarodowej drodze wodnej E70, kajakarzy eskortowała załoga policyjnej motorówki.

To też może Cię zainteresować

W Spływie Energetyków (organizowanym przez PGE Energia Ciepła SA, Oddział Elektrociepłownia w Bydgoszczy) uczestniczyło 80 osób, które przyjechały z całego kraju. Było też kilku wodniaków z zagranicy: dwóch Niemców, jedna Ukrainka (mieszkająca od niedawana w Toruniu) oraz Nigeryjczyk (ożeniony z Polską; mieszkają w Bydgoszczy).

Nie obyło się bez wywrotek – tych było kilka, ale obyło się bez dramatycznych scen czy akcji ratowniczych.

Kajakarze wsparli WOŚP

Podczas Wieczoru Komandorskiego (w piątek) w dworku Wymysłowo odbyła się licytacja najprzeróżniejszych rzeczy przywiezionych przez uczestników na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

- Poprowadził ją w zastępstwie Piotrka Siwca kolega Mariusz "Rosół" z asystentkami - Basią, Agą, Gosią, Celiną, za co serdecznie dziękuję i wyrażam duże uznanie dla ich pomocnika Wojtka Szały. Dziękuję ofiarodawcom fantów dla osób licytujących, za wspaniałą zabawę. Wszystko to zamieniło się w dobro jakim jest pomaganie bliźniemu, a dzieciom szczególnie - podsumował licytację Grzegorz Rajewski

.

Kajakarze uzbierali 9301 zł. Przelew do banku na rzecz WOŚP został już dokonany.

Wieczór uatrakcyjnił koncert zespołu prowadzonego przez bydgoskiego kajakarza i muzyka Jacka Wiesnera oraz pokaz udzielania pierwszej pomocy w wykonaniu Tomasza Molendy, zawodowego strażaka ze Żnina, który był także ratownikiem na spływie.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Policja radzi jak zaplanować podróż

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska