
Krzysztof Kukucki - Jak ocenia Pan ostatnie 5 lat we Włocławku i jak widzi na koniec swojej kadencji, jeśli wygra wybory?
Ostatnie 5 lat Włocławka, które miałem okazję współtworzyć, to okres zmian. Idąc do wyborów w 2018 przyjęliśmy, że podstawą działań będzie realizacja programu „Lepszy Włocławek”. Skupiał się on na filarach obejmujących każdy aspekt życia w mieście. Sytuacja polityczna, a dokładniej koalicja, wymusiła rezygnację z części założeń. Jednak dumny jestem z tego, co udało się osiągnąć. Budowa bloków przy Celulozowej, rozpoczęcie prac i zamknięcie kilku etapów budowy drogi alternatywnej do al. Jana Pawła II, rozbudowa ścieżek rowerowych - to tylko kilka z elementów, które udało mi się wspólnie z zespołem wdrożyć. Nie możemy zapominać o powołaniu Włocławskiego Centrum Biznesu, studiach podyplomowych dla nauczycieli, zajęciach z przedsiębiorczości dla uczniów, przygotowaniu terenów pod inwestycje.

Krzysztof Kukucki -Jak ocenia Pan ostatnie 5 lat we Włocławku i jak widzi na koniec swojej kadencji, jeśli wygra wybory?
Natomiast to, jak widzę przyszłość Włocławka za 5 lat zapisane jest w programie Lepszy Włocławek 2.0. Tak jak ten z 2018 roku składa się z filarów, jednak dostosowany jest do obecnych realiów oraz potrzeb i oczekiwań Włocławian. Miasto to Mieszkańcy i to właśnie z nimi opracowaliśmy nowy program i to właśnie dla nich będę dążyć do tego, żeby został zrealizowany.

Maciej Maciak - Jak ocenia Pan ostatnie 5 lat we Włocławku i jak widzi na koniec swojej kadencji, jeśli wygra wybory?
To tragedia ekonomiczna i zapaść demograficzna miasta. Politycy PO i Lewicy doprowadzili do spadku poziomu życia i ucieczki wielu mieszkańców poza Włocławek. Pieniądze wyciekały poza miasto i to pomimo ostrych rządów PiS, które jako opozycja powinno dysponując instytucjami kontrolnymi nie pozwolić PO i Lewicy na marnotrawienie pieniędzy publicznych. Podsumowując oceniam minione 5 lat jako fatalne dla mieszkańców. Zaczniemy od wyhamowania negatywnych trendów spadkowych. Wyprowadzimy miasto na prostą a później będzie już tylko "rosło". Myślę że na koniec kadencji zwiększy się odczuwalnie liczba mieszkańców, czyli ilość miejsc pracy wyższe płace i zadowolenie społeczne, co da wszystkim mieszkańcom nadzieję, że następne 5 lat będzie prostą drogą do wyraźnego wzrostu dobrobytu.

Barbara Moraczewska - Jak ocenia Pani ostatnie 5 lat we Włocławku i jak widzi na koniec swojej kadencji, jeśli wygra wybory?
Uważam, że w ostatnich latach niewiele zrobiono w kwestii zatrzymania mieszkańców Włocławka w mieście. Liczba mieszkańców ciągle spada. Miasto zostało zadłużone na kwotę ponad 600 mln zł. Niektóre inwestycje zostały przeszacowane. Nie dopilnowano właściwej jakości wykonania inwestycji. W opinii mieszkańców miasto jest brudne, z dziurawymi ulicami i wyboistymi chodnikami. Brak skutecznych działań w kierunku pozyskania inwestorów, a tym samym nowych miejsc pracy. Chciałabym aby Włocławek na koniec mojej kadencji stał się miejscem, gdzie ludzie czują się bezpiecznie i mają dostęp do wysokiej jakości usług medycznych, edukacyjnych i rekreacyjnych. By stało się miastem, dbającym o środowisko naturalne, zapewniającym czyste powietrze, zieleń i przestrzenie dla aktywności na świeżym powietrzu.