Karinie grozi amputacja stóp. 10-letnia dziewczynka zbyt późno trafiła do szpitala w Gdyni

Źródło: Polska Lokalna, Interia.pl
w stanie skrajnego wyziębienia i wyczerpania trafiła do szpitala. Wczoraj została przewieziona na oddział chirurgii dziecięcej lecznicy w Gdyni. Stan Kariny poprawia się, ale trwa walka o uratowanie jej stóp przed amputacją. W ranach na wyziębionych nogach 10-latki stwierdzono pałeczki gangreny.
w stanie skrajnego wyziębienia i wyczerpania trafiła do szpitala. Wczoraj została przewieziona na oddział chirurgii dziecięcej lecznicy w Gdyni. Stan Kariny poprawia się, ale trwa walka o uratowanie jej stóp przed amputacją. W ranach na wyziębionych nogach 10-latki stwierdzono pałeczki gangreny. Fot. Wojciech Okszto/poranny.pl
Udostępnij:
Sąd Okręgowy w Suwałkach zdecydował, że rodziców dziewczynki zbadają psychologowie. Opiekunowie mogą zostać pozbawieni praw rodzicielskich. Tymczasem w szpitalu w Gdyni chirurdzy robią, co mogą by uratować stopy dziewczynki - podaje Interia.pl.

Przypomnijmy krótko. 10-letnia Karina zniknęła w miniony wtorek. Poszukiwania dziewczynki zakończyły się dopiero w poniedziałek. Znaleziono ją w rejonie wsi Kolnica w powiecie augustowskim. Szła szosą na skraju lasu. - podaje Polska Lokalna za Interią.pl. Okazało się, że przez niemal tydzień dziewczyna błąkała się po okolicy.

Karina w stanie skrajnego wyziębienia i wyczerpania trafiła do szpitala. Wczoraj została przewieziona na oddział chirurgii dziecięcej lecznicy w Gdyni. Stan Kariny poprawia się, ale trwa walka o uratowanie jej stóp przed amputacją. W ranach na wyziębionych nogach 10-latki stwierdzono pałeczki gangreny.

Przeczytaj też: Stan 10-letniej Kariny się pogorszył. Dziewczynka trafiła do szpitala.

Jedyną możliwością uratowania nóg dziewczynki, jest leczenie w specjalistycznej komorze hiperbarycznej. Lekarze zastanawiają się nad zastosowaniem tej terapii, ponieważ dziewczynka choruje na epilepsję.

- To nie jest jednak takie proste, jakby mogło się wydawać - zaznacza w rozmowie z reporterem radia ordynator szpitala PCK w Gdyni Jarosław Wojtiuk. - Podejmiemy jednak próbę w komorze hiperbarycznej. Tylko nie na hurra. To wszystko musi być starannie przygotowane. To bardzo złożony proces - dodaje Wojtiuk.

Zanim dziewczynka rozpocznie sesje w komorze, lekarze muszą przeprowadzić badania ogólnego stanu zdrowia; ocenić np. wydolność płuc. Potem medycy obejrzą poranione stopy - zaznaczają dziennikarze Polski Lokalnej.

Przeczytaj również: Podlaskie. Od tygodnia szukało jej kilkaset osób, w tym śmigłowce. Chora na epilepsję dziewczynka odnalazła się.

Tymczasem pod znakiem zapytania jest również los opiekunów dziewczynki. Sprawa nieodpowiedzialnego zachowania rodziców, którzy pozwolili na to, by dziewczynka zniknęła z domu, trafiła do suwalskiej prokuratury.

Opiekunowie mogą zostać pozbawieni praw rodzicielskich. O tym jednak zdecyduje sąd.

- Została już podjęta decyzja o przebadaniu rodziców Kariny przez pedagogów i psychologów - mówi Marcin Walczuk, rzecznik Sądu Okręgowego w Suwałkach.

Z ostatniej chwili - leczenie Kariny w komorze hiperbarycznej rozpoczęło się za późno.

- Specjalistyczna terapia powinna rozpocząć się w pierwszej godzinie po odnalezieniu dziewczynki - mówi Jerzy Karpiński, dyrektor Pomorskiego Centrum Zdrowia Publicznego. - A nie, jak stałio się w tym przypadku, prawie po tygodniu. Sprawa będzie wymagała wyjaśnienia.
Udostępnij

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie