Każdy może dziś handlować gazem i ropą? Zarobić 1 mln zł plus? Być bogaty jak Robert Lewandowski? Mamy odpowiedź PGNiG

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Wiadomo, że Robert Lewandowski zarabia na boisku, a nie na kryptowalutach, ale kto by nie chciał mieć tyle na koncie?
Wiadomo, że Robert Lewandowski zarabia na boisku, a nie na kryptowalutach, ale kto by nie chciał mieć tyle na koncie? Bartek Syta
Oszuści kuszą w internecie, że jeśli zainwestujemy w kryptowaluty, zostaniemy milionerami. Wykorzystują znane nazwiska celebrytów, byle tylko nas złapać na haczyk. Najnowszy szwindel? To inwestycja w... państwową spółkę PGNiG. "Można zarobić milion plus"...

Zobacz wideo: Lewandowski znokautował konkurencję! Polski snajper po raz drugi z rzędu Piłkarzem Roku w Niemczech:

Zysk już tego samego dnia?

Fałszerze zaplanowali wszystko z najdrobniejszymi szczegółami. Przyjrzeliśmy się tej reklamie. Przestępcy wiarygodnie podszywają się pod firmę zaufania publicznego, co sprawia wrażenie, że oferta jest legalna.

Pojawia się filmik reklamujący spółkę notowaną na GPW, zajmującą się poszukiwaniami i wydobyciem gazu ziemnego oraz ropy naftowej i cytaty rzekomo wyjęte z ust jej prezesa (oczywiście, pada jego nazwisko). Dla inwestorów przygotowano specjalny certyfikat z prawdziwym logo PGNiG.

- Wszystko wygląda na autentyczną propozycję spółki Skarbu Państwa lub inwestycyjny program rządowy - ocenia pani Monika z Torunia, która zauważyła, że w ostatnim czasie w internecie jest wysyp tego typu reklam.

Oszuści zachęcają: "Zacznij zarabiać na zasobach swojego kraju przy wsparciu Ministerstwa Energii, które zezwoliło Polakom na handel gazem i ropą. Wpłać na konto odpowiednią kwotę, a już wieczorem tego samego dnia otrzymasz pierwszy zysk".

Ile można zarobić wpłacając rano 900 zł? Wieczorem to już może być 1188, a z każdą godziną coraz więcej... Wykres w reklamie pokazuje na... milion plus. Bzdura, ale, naprawdę, można się nabrać.

Wystarczy zapytanie w Google!

To perfidne oszustwo zaprezentowaliśmy PGNiG.

- Dziękujemy za zgłoszenie - odpowiedziało nam biuro prasowe spółki. - Mamy świadomość istnienia stron, które bezprawnie wykorzystują nasz wizerunek. Oświadczamy, że PGNiG oraz inne podmioty z grupy kapitałowej nie mają nic wspólnego z tego typu nieprawdziwymi informacjami. Nie prowadzimy żadnych programów inwestycyjnych i przestrzegamy przed nieostrożnym angażowaniem się w takie propozycje inwestycji.

Firma opublikowała na swojej stronie internetowej (pgnig.pl) stosowne oświadczenie, zostały także podjęte odpowiednie kroki prawne:

Każdy może dziś  handlować gazem i ropą? Zarobić 1 mln zł plus? Być bogaty jak Robert Lewandowski? Mamy odpowiedź PGNiG
PGNiG

Nabieracze są coraz bardziej wyrafinowani i wciąż czują się bezkarnie. Często wykorzystują wizerunek celebrytów, jak m.in. Roberta Lewandowskiego.

Reklamy z ludźmi sukcesu mają na pewno większą siłę przebicia niż promocyjne e-maile czy banery. Pokazują, że osoby, które podziwiamy, nie boją się ryzykować i wybierają inwestycje, o których nigdy nie słyszeliśmy. Oszustom zależy, by nieświadomy internauta skorzystał z rady celebryty, dołączył do ich platformy i rozpoczął handel na giełdzie kryptowalutowej. Można ją porównać do piramidy finansowej. O szybkich i dużych zyskach nie ma mowy, prędzej o dużych stratach.

"Inwestycja może zamienić każdą osobę w milionera w 3 miesiące"

I tak np. kapitan polskiej reprezentacji w piłce nożnej miał rzekomo zbić fortunę na handlu bitcoinem i przekonywać , żeby wszyscy Polacy skorzystali z tej okazji. Wiadomo, Robert Lewandowski zarabia na boisku, a nie na kryptowalutach, ale kto by nie chciał mieć tyle na koncie?

A przestępcy namawiają: "Inwestycja może zamienić każdą osobę w milionera w 3 miesiące". Niektóre z wypowiedzi naszego najlepszego piłkarza brzmią wręcz idiotycznie, by nie użyć mocniejszych słów: "Moją ulubioną wiadomością jest e-mail od młodego mężczyzny, który kupił swojemu młodszemu bratu jego wymarzony samochód, Ferrari 488. Na jego zakup przeznaczył pieniądze wygenerowane dzięki systemowi Bitcoin Billionaire". Sportowiec nigdy nie wypowiedział takich słów! Wywiad jest spreparowany. W sieci krążą dziesiątki, może setki podobnych. Zmieniają się tylko nazwiska celebrytów.

- Podpieranie się autorytetem to często stosowany reklamowy chwyt, jednak w tym przypadku spotykamy się z najzwyklejszym kłamstwem - powiedział Michał Kisiel, ekspert portalu Bankier.pl. - Gdy widzimy taki komunikat, warto sprawdzić źródło informacji. Wystarczy jedno zapytanie w Google i będziemy pewni, że ktoś próbuje nas wprowadzić w błąd.

Jak wygląda oszukańcza reklama oszustów podszywających się pod PGNiG? Zobaczcie w dalszej części galerii:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie