Kewin Gruchała wrócił z obozu w Zakopanem i szykuje się do walki na gali u "Tigera" Michalczewskiego

Monika Smól
Monika Smól
Kewin Gruchała (z prawej) trenuje w Chojnicach. - W okresie przygotowawczym treningi będą bardziej systematyczne Monika Smól
Kewin Gruchała, wychowanek Boxing Team Chojnice, a od niespełna roku pięściarz zawodowy (najmłodszy w Polsce), przygotowuje się do walki organizowanej przez Dariusza „Tigera” Michalczewskiego.

Kewin Gruchała, odkąd podpisał zawodowy kontrakt, jest zawodnikiem Rocky Boxing Promotion. Wraz z Nikodemem Jeże-wskim - pięściarzem tego samego promotora - wystąpią 30 marca podczas gali Tiger Promtions.

Radosław Sikorski promował w Chełmnie swoją książkę [zdjęcia]

Zmagania naszego pięściarza, który ma za sobą już trzy zawodowe pojedynki - wszystkie zwycięskie dla niego - pokaże telewizja Polsat.

Przypomnijmy, pierwsza walka Kewina odbyła się w Kościerzynie, gdzie pokonał Sylwestra Walczaka, druga w Kałuszynie - tam wygrał z Danielem Przewieślikiem, trzecia - w Koninie, gdzie okazał się lepszy niż Adam Cieślak.

Podpatrywał starszych kolegów

Chojniczanin dziesięć dni spędził w Zakopanem.

- Było ciężko, czyli tak, jak się spodziewałem - mówi Kewin Gruchała. - Co drugi dzień mieliśmy wyjście w góry na treningi. Kilka szczytów zdobyliśmy! Te przygotowania są naprawdę okupione wielkim potem. Było trudno, ale właśnie dzięki temu jest większa satysfakcja. Zgubiłem też kilka kilogramów. Atmosfera w Zakopanem była wspaniała, koleżeńska, każdy sobie podpowiadał, doradzał, pokazywał nowe rzeczy.

Kewinowi towarzyszyło czterech zawodowców. W stolicy Tatr trenowali wspólnie z nim pięściarze: Izu Ugonoh, Kamil Łaszczyk, Nikodem Jeżewski i Przemysław Runowski.

- Wszyscy to świetni bokserzy, niepokonani. Nie ma miedzy nami żadnej rywalizacji. Każdy z nas walczy w innej wadze i praktycznie nierealne jest, abyśmy kiedyś spotkali się w ringu. Cieszę się, że znalazłem się w tej piątce - mówi młody pięściarz. - Miałem kolejną okazję, aby podejrzeć w pracy najlepszych. Ponadto, był z nami Adam Hoff-man - trener przygotowania fizycznego i Remigiusz Kubas - szkoleniowiec Anthony’ego Jos-huy. Z tym ostatnim były najcięższe treningi.

Także w programie szkoleniach pojawiło się coś, czego wcześniej Kewin nie znał.

- Pilates - mówi. - Co dzień, o godzinie 7, chodziliśmy na pilates. Zajęcia prowadził trener Joshuy, podobno sam mistrz również zaczyna od nich dzień - opowiada chojniczanin. - To rozciąganie, kontrola oddychania, fajnie poznać coś nowego.

Zna już rywala na gdańską galę

W poniedziałek w województwie pomorskim rozpoczynają się ferie. Jednak młody pięściarz odpoczywać nie będzie. Przygotowuje się do gali, która odbędzie się w Ergo Arenie w Gdańsku 30 marca. Jej organizatorem jest Dariusz Michalczewski. Kewin poznał już rywala.

- To Patryk Litkiewicz, starszy ode mnie, bardziej doświadczony, mający niezły bilans - walczył nawet o tytuł mistrza świata- przyznaje Kewin. - Nigdy nie skrzyżowaliśmy rękawic, ale obejrzę jego walki i będę planował trening pod tego zawodnika. Głównie jednak skupiam się na tym, aby sam dobrze wykonać swoją robotę i by walka była dla mnie nagrodą po trudach przygotowań. W ferie chciałbym pojechać na obóz, może za granice lub do jakiegoś z polskich trenerów. Do walki zostało półtora miesiące, a to niewiele. Do dopracowania jest zawsze wiele elementów.

Sportowe Wydarzenie Weekendu - odcinek 4.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie