W trzech z pięciu ostatnich spotkań (dwóch z Artego Bydgoszcz i we wtorek z Avenidą Salamanka w Eurolidze) "Katarzynki" traciły w pierwszej połowie aż 17 punktów do rywalek. Po przerwie zaczynały grać na zupełnie innym poziomie i były lepsze. Tyle, że tylko raz - w meczu w pucharowym w Bydgoszczy - udało się odrobić wszystkie straty i wygrać.
W dowcipnych rozwiązaniach tego problemu prześcigają się kibice, w internecie można znaleźć kilka gotowych rozwiązań. Padają propozycje, żeby niedzielny mecz z CCC Polkowice rozpocząć od 17-punktowego prowadzenia gości, żeby od razu zmotywować drużynę, inni z kolei sugerują, żeby wcześniej drużyna rozegrała i przegrała na bocznej hali jedną kwartę z innym zespołem.
W niedzielę w starciu z CCC na taką słabość w 1. połowie nie można sobie pozwolić, CCC to rywal wymagający. Zwycięstwo jest niezbędne, żeby zachować szanse na 2. miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej. Energa nie może pozwolić wyprzedzić się bydgoszczankom, a obie drużyny w tej chwili mają identyczną ilość punktów. Także dla polkowiczanek to ważny mecz. Ta drużyna z kolei ściga się z AZS PWSZ Gorzów o 4. miejsce, które zapewni handicap w ćwierćfinale.
Początek meczu w niedzielę o godz. 17.00.