Kobieta z synami żyje w tragicznych warunkach. Za czynsz zalega ponad 50 tys. zł, ale płacić go nie chce

Katarzyna Piojda
Lokatorka przestała płacić czynsz. Twierdzi, że za takie warunki, jakie jej zapewniają, nikt nie powinien płacić
Lokatorka przestała płacić czynsz. Twierdzi, że za takie warunki, jakie jej zapewniają, nikt nie powinien płacić Fot. Małgorzata Genca / Polskapresse/zdjęcie ilustracyjne
Bydgoszczance i jej dzieciom grozi eksmisja. Bo stwierdziła, że skoro administracja nie robi nic, żeby poprawić warunki lokatorom, to ona przestaje przekazywać czynsz.

Kobieta ma dwóch synów. Starszy to 12-latek. Młodszy skończył 4 lata. Sama ich wychowuje. Z mężem jest w trakcie rozwodu. - Znęcał się nad nami psychicznie i fizycznie - wspomina czytelniczka. - Sprawa trafiła do sądu. Odsiedział półtora roku. Po wyjściu z więzienia już nie mógł do nas wrócić. Taka decyzja sądu.

Łatwo nie jest. - Młodszy syn jest niepełnosprawny. Ma wrodzoną wadę serca. Przeszedł już dwie operacje - wzdycha kobieta. - Żyjemy skromnie, przede wszystkim ze świadczeń. Ze względu na zaawansowaną chorobę oczu, nie mogę pójść do pracy. Mam całkowitą niezdolność do pracy.

Doszedł następny kłopot. Były-nie były mąż zostawił po sobie pewnego rodzaju spadek. - Zadłużone mieszkanie, którego był głównym najemcą - precyzuje bydgoszczanka. - Jest już ponad 50 tys. zł długu z tytułu czynszu. Ja też przestałam płacić. Za warunki, jak nasze, nikt by nie płacił ani grosza.

W budynku wielorodzinnym znajdują się 4 mieszkania. Lokum, zajmowane przez kobietę i jej synów, jest na 1. piętrze. Z klatki schodowej wchodzi się od razu do pokoju (nie ma korytarza). Dalej jest kuchnia. Potem drugi pokój. - Z niego jednak nie korzystamy. To był pokój mojego męża, zamknięty na klucz - dodaje czytelniczka. - Latem pół biedy, ale zimą w tym drugim pokoju jest najzimniej. Ogrzewania brak, a przez wybitą szybę w oknie wdziera się mróz.

3-osobowa obecnie rodzina nie ma łazienki. - Ubikacja mieści się na parterze - kontynuuje bydgoszczanka. - Tynk ze ścian odpada. Podłoga wypaczona. Schody na klatce ledwo się trzymają. Sąsiedzi mówią, że w 1974 roku zapadła decyzja o wyburzeniu naszego domu ze względu na zły stan techniczny. Ja tych pism nie widziałam, ale patrząc na naszą ruinę, pewnie taki plan był.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Miasta Bydgoszczy przeprowadził kontrolę. „Nie stwierdzono występowania zagrożenia katastrofą budowlaną. Ze względu na zły stan techniczny tynków i sufitów na klatce schodowej, niezbędne jest przeprowadzenie remontu bieżącego. Naprawy wymaga również elewacja tego budynku” - czytamy w dokumencie pokontrolnym.

Czytaj także

Lokatorka przekonuje, że zarządca nie podjął żadnych kroków w tej kwestii. Postanowiła zatem protestować. Swój sprzeciw okazuje w dziwny sposób. - Skoro administracja nie przeprowadza remontów ani jakichkolwiek innych prac i przestała się nami interesować, to ja przestałam płacić czynsz - zarzeka się. - Mieszkanie komunalne, a takie zajmujemy, powinno posiadać normalny, a nie obniżony, standard. Niech nam więc zapewnią odpowiednie warunki, a zacznę płacić.

Czynsz - ten, którego przecież nie przekazuje - wynosi około 600 zł miesięcznie. Gdyby to było mieszkanie socjalne, byłoby jakieś 10 razy mniej, gdyż w przypadku lokali socjalnych, jeżeli standard jest niższy, to i opłaty niższe.

Mąż bez prawa do mieszkania

W 2018 roku Sąd Rejonowy w Bydgoszczy wydał wyrok, nakazujący eksmisję rodziny, jednocześnie przyznając kobiecie i dzieciom lokal socjalny (jej mąż nie otrzymał prawa do mieszkania socjalnego).

Tyle, że kobieta nie chce przyjąć „socjala”. Domaga się polepszenia warunków. - Administracja wpadła na pomysł, że nasze mieszkanie przekwalifikuje z komunalnego na socjalne, tym samym wykona wyrok sądu. Nie zgadzam się - podkreśla. - Chciałabym, aby miasto zaproponowało nam inny adres. Gdziekolwiek będzie nam lepiej niż tutaj.

W zeszłym tygodniu dostała pismo: „W związku z brakiem Pani zainteresowania najmem socjalnym zajmowanego lokalu (...), proszę do dnia 20.07.2020r. zgłosić się do Rejonu Obsługi Mieszkańców (...) celem zdania przedmiotowego lokalu do dyspozycji wynajmującego”. - Dali nam 4 dni na wyprowadzkę - zaznacza samotna matka. - Termin nierealny do spełnienia.

To było pismo z Administracji Domów Miejskich w Bydgoszczy, zarządzającej budynkiem wielorodzinnym, w którym mieszka kobieta.

- Z powodu bardzo dużego zadłużenia nasza spółka uzyskała w 2018 roku sądowy wyrok eksmisyjny z prawem do lokalu socjalnego dla tej rodziny - informuje Magdalena Marszałek, rzecznik ADM.

Wyjaśnia następnie: - Zainteresowana w czerwcu 2019 roku zgłosiła się do nas z interwencją, podczas której została poinformowana o tym, że realizacja wyroku może odbyć się dwojako: poprzez wskazanie innego lokalu socjalnego lub poprzez przekwalifikowanie obecnie zajmowanego, co automatycznie spowoduje zmniejszenie opłat. Ponadto zalecono pani zawarcie ugody na spłatę zadłużenia celem m.in. uniknięcia naliczania odsetek, z czego, niestety, nie skorzystała. Do dziś rodzina nie wnosi żadnych opłat. Kolejna sprawa o zapłatę długu znajdzie swój finał w sądzie, a docelowo i u komornika.

Pani rzecznik tłumaczy dalej: - Ostatecznie zdecydowano o realizacji wyroku eksmisyjnego poprzez przekwalifikowanie obecnie zajmowanego lokalu mieszkalnego na lokal socjalny. O tym poinformowano pisemnie zainteresowanych. Rodzina nie zdecydowała się na przyjęcie oferty, dlatego zmuszeni jesteśmy do wezwania ich do opróżnienia zajmowanego lokalu.

Przedstawicielka administracji zaznacza jeszcze: - Nie podpisanie umowy na lokal socjalny stanowi dla nas sygnał, że rodzina nie jest zainteresowana dalszym najmem w zasobie gminnym i znalazła inne lokum własnym staraniem. Realizacja wyroku eksmisyjnego nie polega na poprawie aktualnych warunków mieszkaniowych i nie podlega weryfikacji przez eksmitowanych. Zrealizowanie wyroku odbywa się automatycznie poprzez złożenie oferty.

Bydgoszczanka obstaje przy swoim. Nie zamierza przystać na ofertę ADM. Płacić czynszu też nadal nie zamierza.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Osocze ozdrowieńców pod lupą badaczy

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kolejna dej mnie się należy. Do roboty!