Przypomnijmy, jeden z nauczycieli z unisławskiej szkoły poczuł się źle, miał zrobiony test na koronawirusa i 1 września dostał informację, że wynik jest pozytywny. Sanepid wysłał na kwarantannę dyrektora, jego zastępczynię, kilka osób ze szkoły z kontaktu, a także rodziny tych wszystkich osób - w sumie 31. Zakażona nauczycielka miała bowiem kontakt z pracownikami administracji, bo pomagała w czynnościach administracyjnych, z dyrektorami właśnie i z dwoma uczniami.
Zdalne nauczanie w Unisławiu
Wicedyrektor Bulińska napisała przed opuszczeniem szkoły wniosek do mnie z prośbą o zgodę na zdalne nauczanie. Wójt przychylił się więc do wniosku chcąc uniknąć większej liczby zachorowań. Innego zdania byli Sanepidzie. Nie zgodzili się na zdalnie nauczanie, więc dyrektor skorzystał z dni dyrektorskich i dał wszystkim wolne do piątku 4 września.
Wczoraj i osób podejrzanych o zakażenie zrobiono testy.
- Właśnie dotarł pierwsze wynik - jednego z nauczycieli - wyszedł pozytywny - informuje Jakub Danielewicz. - W związku z tym teraz wszyscy nauczyciele, którzy uczestniczyli w Radzie Pedagogicznej przed rozpoczęciem roku szkolnego, będą skierowani na kwarantannę. Także ich rodziny. W sumie ponad 200 osób! Postępowanie epidemiologiczne nadal trwa. A kwarantanna dla wspomnianych osób potrwa ona co najmniej do przyszłego czwartku.
Pół setki nauczycieli z Unisławia na kwarantannie
Jak mówi wójt w Radzie Pedagogicznej w dniu 31 sierpnia br .i 28 sierpnia br. uczestniczyło pół setki nauczycieli, a więc niemal wszyscy zatrudnieni w Zespole Szkół w Unisławiu. W związku z tym, decyzja co do dalszej formy kształcenia może być tylko jedna - zamknięcie szkoły!
- Powrót dzieci w poniedziałek w szkolne mury jest niemożliwy, bo nie będzie nauczycieli - zaznacza Jakub Danielewicz. - Sanepid też przychyla się do tego. Przechodzimy zatem od poniedziałku na zdalne nauczanie.
Wójt Jakub Danielewicz właśnie taki rozwój wypadków przewidywał od początku. Stąd decyzja o wykorzystaniu w tym tygodniu godzin dyrektorskich i zatrzymaniu dzieci - i nauczycieli - w domach.
- Chciałem i chciałbym, by nauka toczyła się w szkole, ale jako samorządowiec staram się przewidywać różne sytuacje - mówi wójt gminy Unisław. - Mogłem spodziewać się, że ktoś z kontaktu z zakażoną osobą zachoruje dlatego - podobnie jak dyrekcja szkoły - od razu byłem za przejściem na zdalne nauczanie. W Sanepidzie w Chełmnie mieli inne zdanie. Dobrze, że teraz je zmienili. I pozytywne jest to, że u nas testują te wszystkie osoby w kwarantannie. Nie wszystkie Sanepidy, niestety, tak robią.
