O zwrot domów i placów wystąpiła Gmina Wyznaniowa Żydowska we Wrocławiu. Chodzi głownie o nieruchomości w centrum Włocławka, położone przy ulicach: 3 Maja, Żabiej, Cygance, Piekarskiej, Łęgskiej czy Kościuszki. 42. z nich stanowią obecnie własność miasta, pozostałe są w rękach różnych instytucji i osób prywatnych. Już w latach 1999-2001 Komisja Regulacyjna
wszczęła postępowania
w 10. włocławskich sprawach, dotyczących 35. nieruchomości. Pozostałe postępowania, związane z roszczeniami wobec 60. placów i domów, zostały wszczęte w latach 2003-2004. Mimo upływu lat, do końca ubiegłego roku żadne z postępowań nie zostało zakończone. - Taka sytuacja jest nie do przyjęcia - podkreśla Józef Mazierski, zastępca prezydenta Włocławka. - Brak rozstrzygnięć
uniemożliwia miastu
podejmowanie jakichkolwiek działań, również oczekiwanych przez mieszkańców modernizacji czy remontów. Stanęła w miejscu sprawa rewitalizacji starówki. Dlatego prezydent Włocławka wielokrotnie interweniował w Komisji Regulacyjnej, domagając się zakończenia wszczętych postępowań.
Interwencje okazały się skuteczne. W lutym odbyły się pierwsze rozprawy, dotyczące posesji przy ul. Żabiej 14, nieruchomości na rogu ulic Żabiej i Brzeskiej oraz 17. działek przy ul. Jagiellońskiej, Reymonta i Jesionowej. Gmina Żydowska została wezwana do
przedstawienia dowodów
że przy ulicy Żabiej 14 stała niegdyś synagoga. W sprawie nieruchomości u zbiegu ulic Żabiej i Brzeskiej musi być sprecyzowany zakres roszczenia. Otwarta pozostaje też kwestia działek przy ulicy Jesionowej i sąsiednich.
- Nie dotarły do nas informacje, czy te wnioski zostały przez Gminę Żydowską uzupełnione, ale jestem spokojny o finał sprawy - mówi wiceprezydent Józef Mazierski. Znaczna część wniosków nie zawiera nawet wskazania nieruchomości, których postępowania te mają dotyczyć.
**
