Od nowej kadencji obrady rad miast czy sejmików nagrywane i jednocześnie transmitowane na żywo, zaś nagrania z ich posiedzeń są umieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej. Zmiany mają umożliwić obywatelom sprawdzenie m.in., kto i jak głosował.
Ale radny Szymon Róg proponuje, by pójść o krok dalej. I pokazywać równeż na żywo obrady komisji bydgoskiej rady miasta. Jako przykład podaje Białe Błota, gdzie transmisje z komisji są dostępne od stycznia. - Znacząco zwiększyło to jawność tamtejszego samorządu, mieszkańcy na bieżąco mogą przypatrywać się procesowi procedowania uchwał i śledzić losy interesujących ich propozycji - argumentuje radny.
Dodaje również, że to ułatwienie dla urzędników, którzy czekają na konkretne punkty z porządku obrad.
Szymon Róg pyta więc, czy urząd miasta w Bydgoszczy planuje zwiększyć transparentność funkcjonowania rady miasta poprzez udostępnienie możliwości transmisji obrad komisji.
https://pomorska.pl/ostatnia-sesja-bydgoskich-radnych-byly-klotnie-i-emocje/ga/13648299/zd/32081623
Bydgoski ratusz jednak sceptycznie podchodzi do tego rozwiązani. Przede wszystkim ze względu na spore koszty. Poza tym, jak argumentują urzędnicy, relacje na żywo z sesji nie cieszą się dużym zainteresowaniem. Obrady w internecie śledzi jednocześnie od 40 do 80 osób.
Jak przekonuje Piotr Tomaszewski, skarbnik miasta, obrady komisji odbywają się również poza salą sesyjną, zdarzają się też komisje wyjazdowe. - Każda dodatkowa lokalizacja wymaga przygotowania pomieszczenia i instalacji sprzętu do realizacji transmisji audio-video lub zakupu i obsługi przenośnego zestawu transmisyjnego - wyjaśnia Piotr Tomaszewski.
Koszt urządzenia realizującego transmisję (z możliwością nagrywania lokalnie) to koszt 4,8 tys złotych. Kamera -od 1 do 3 tysięcy. Zestaw 2 mikrofonów z odbiornikiem - kolejne 2 tys. Z kolei mikser audio-video może kosztować nawet 5 tysięcy. Jak dodaje skarbnik, taki zestaw nie pozwoli na śledzenie mówiących, mikrofon będzie musiał wędrować między uczestnikami komisji, by zapewnić odpowiednią jakość transmisji dźwięku.
W przypadku komisji wyjazdowych zakup potrzebnych urządzeń to kolejne kilka-kilkanaście tys. złotych. - Przeprowadzanie transmisji z obrad komisji wiąże się też z zapewnieniem osoby do obsługi takiej transmisji. W przypadku nałożenia się komisji, kilku osób - dodaje Piotr Tomaszewski.
PiS obiecuje: 500 plus na pierwsze dziecko, "13" emerytura dla najstarszych
