Kościół sprzedał jezioro gminie. Transakcja była zgodna z prawem?

BARBARA ZYBAJŁO-NERKOWSKA
Pod lupą prokuratora jest sprawa ewentualnego przekroczenia uprawnień przy sprzedaży jeziora Piaszczynek w Piasecznie, zwanego także potocznie Pierścionkiem.
- Prowadzimy postępowanie w kierunku stwierdzenia, czy nastąpiło przekroczenie uprawnień na szkodę dobra społecznego lub jednostki. Sprawa jest w toku - mówi Krzysztof Ziehlke, szef Prokuratury Rejonowej w Tucholi
Aleksander Knitter

- Prowadzimy postępowanie w kierunku stwierdzenia, czy nastąpiło przekroczenie uprawnień na szkodę dobra społecznego lub jednostki. Sprawa jest w toku - mówi Krzysztof Ziehlke, szef Prokuratury Rejonowej w Tucholi

(fot. Aleksander Knitter)

Jezioro było własnością kurii, a dokładnie parafii w Sępólnie. Kościół postanowił pozbyć się tego majątku, a chęć zakupu wyraziła gmina Sępólno, która ostatecznie stała się jego właścicielem i przekazała jezioro kołu Polskiego Związku Wędkarskiego w Sepólnie.

Przeczytaj także:Nielegalny handel zwierzętami w internecie kwitnie

Do prokuratury trafiło pismo, w którym wyrażone są wątpliwości dotyczące transakcji. Chodzi o to, że jezioro Piaszczynek było wcześniej zakwalifikowane jako woda płynąca i tym samym nie mogłoby być sprzedane. - Wody płynące są własnością Skarbu Państwa i nie można nimi prowadzić obrotu - mówi Krzysztof Ziehlke, prokurator rejonowy.

Wiadomości z Sępólna

Przed sprzedażą wykonano jednak ekspertyzę, z której wynika, że jest to woda stojąca i jako taka może zostać sprzedana. W piśmie skierowanym do prokuratury kwestionowane są kompetencje wykonującego ekspertyzę specjalisty, a prokuratura sprawdza, czy nie przekroczono uprawnień przy dokonywaniu obrotu wodą.

W gminie Sępólno są tym faktem zdziwieni.

- Nic nie wiem o tym, żeby sprawa była w prokuraturze - mówi burmistrz Waldemar Stupałkowski. - Gmina kupiła jezioro Piaszczynek jako wodę stojącą na podstawie uchwały rady miejskiej. Są tam rowy doprowadzające wodę i odprowadzające jej nadmiar po opadach, ale nie one decydują o tym, czy jest to woda płynąca. Tu sprawą wiążącą są ekspertyzy. Natomiast wodą płynącą, o czym wszyscy wiemy, jest Jezioro Sępoleńskie.

Czytaj e-wydanie »

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Robin

Pazerne czarne łapska!

J
Janusz

Wiec prosze o wyjasnienie,jezioro bylo wlasnoscia Kurii czy Parafii,jesli Parafii to Rada Parafialna musi to zatwierdzic nie,ze wlasnosc Parafialna nalezy do Kurii.Tutaj mylone sa Pojecia Wlasnosci.

s
swoje imię

Na pewno kościół sprzedał jezioro za symboliczną złotówkę, tak jak za symboliczną złotówkę kupuje majątek gmin i skarbu państwa, hi hi...

R
Ringo

Mam chyba płonną nadzieję, że sprzedano za przysłowiową złotówkę, widac zbedną własnosc, tak jak to czyni Skarb Państwa i samorzady przekazując Kosciołowi majatki za frico.

p
pener1

nie kościół sprrzedał,bo kościół fizycznie to budynek ale klecha od siedmiu boleści