Krawat do urzędu w obronie klubu eNeRDe

Redakcja
fot. Anna Wojciulewicz
Krawat dla każdego! - to hasło happeningu, który zorganizowali wczoraj pod toruńskim Urzędem Miasta sympatycy klubu eNeRDe.

Akcja jest ironicznym komentarzem do jednej z wypowiedzi Romana Kołakowskiego, dyrektora programowego Toruń 2016. Poradził on artystom, by wybierając się np. do magistratu, zawsze wkładali krawat, bo to zjedna im przychylność urzędników. W ciągu zaledwie tygodnia krawat urósł do symbolu ograniczenia artystycznej niezależności. A o nią właśnie walczą zwolennicy eNeRDe, którzy nie chcą dopuścić do eksmisji klubu z ul. Browarnej 6. Na zdjęciu uczestnicy akcji: Ernest Wińczyk i Jakub Kroc.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
eryk

To skandal i wstyd na cały kraj, by zamykać ten klub! O zgrozo Toruń ubiega się o miano Europejskiej Stolicy Kultury, podejmując właśnie takie działania?

Dodaj ogłoszenie